https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Rozmawiamy z mieszkańcami

W tegorocznych wyborach samorządowych mieszkańcy Jedliny-Zdroju wybiorą burmistrza i radnych dla swojego miasta na kolejne 5 lat. Będą wybierać kandydatów z dwóch komitetów. Jednym z nich jest Komitet Wyborczy Wyborców Jedlina to my-mieszkańcy, który ma za sobą pierwsze dni kampanii. Jak mieszkańcy reagują na nowych kandydatów do rady miasta i na urząd burmistrza? Czy jest potrzebna zmiana? Na te i inne pytania odpowiada Ilona Bujalska – kandydatka na urząd Burmistrza Jedliny-Zdroju.

Jaki jest wasz pomysł na kampanię?

Ilona Bujalska (z domu Lewkowicz): – Dokładamy wszelkich starań, aby mieszkańcy Jedliny-Zdroju dowiedzieli się o nas i osobiście poznali kandydatów do rady miasta oraz kandydatkę na burmistrza. Prężnie działamy na Facebooku oraz Instagramie. Do osób, które nie poruszają się sprawnie w mediach społecznościowych, staramy się dotrzeć przy pomocy plakatów i banerów. Z tego miejsca chciałabym podziękować wszystkim tym, którzy udostępnili nasze banery na swoich posesjach. Jesteśmy mile zaskoczeni liczbą osób, które chcą promować nasze materiały wyborcze. Stawiamy jednak na bezpośrednie rozmowy z mieszkańcami Jedliny-Zdroju.

Zapraszacie mieszkańców na spotkania. Przychodzą?

– Mamy za sobą spotkania w Kamieńsku, Suliszowie i w Jedlince. Oczywiście mieszkańcy przychodzą, ponieważ jedlinianie są świadomymi ludźmi, którym przyszłość miasta nie jest obojętna. Są ciekawi nas i naszych propozycji. Ludzie troszczą się o Jedlinę, pytają oraz chętnie rozmawiają. Jesteśmy naprawdę mądrym i zaangażowanym społeczeństwem.

A jak jedlinianie przyjmują informację, że to właśnie Pani jest kandydatką na urząd burmistrza? Nie przeszkadza im, że jest Pani młoda? Nie przeszkadza im, że jest Pani… kobietą?

– Do tej pory nie spotkałam się z sytuacją, w której ktoś ma wątpliwości, czy kobieta powinna być burmistrzem. Pewnie dlatego, że kobiety na stanowiskach włodarza gminy czy miasta to już dzisiaj codzienność. A gdyby mnie spotkała taka sytuacja, to bym z uśmiechem powiedziała, że Jedlina jest kobietą, zatem kto zrozumie ją lepiej niż druga kobieta? Co ciekawe, dotychczasowi rozmówcy mój wiek odbierają jako atut, a nie przeszkodę. Podkreślają, że Jedlina potrzebuje energicznego i kreatywnego włodarza, który będzie sprawnym organizatorem. Warto też podkreślić, że obecny burmistrz był młodszy ode mnie, gdy w 1990 roku rozpoczynał swoją pierwszą kadencję w Jedlinie-Zdroju.

Panuje przekonanie, że ludzie nie lubią zmian…

– W ostatnich dniach przeprowadziliśmy dziesiątki, a nawet setki rozmów z mieszkańcami Jedliny-Zdroju. Wynika z nich, że chcą, by samorząd był bardziej otwarty na ich głosy i potrzeby. Brakuje im bezpośredniego kontaktu z radnymi i z burmistrzem. To nie jest tak, że jedlinianie nie widzą tego, co w mieście się dzieje. Mówią o inwestycjach, ale podkreślają, że są one nakierowane głównie na turystykę, z której korzystają przede wszystkim przyjezdni. Tymczasem brakuje im działań na rzecz polepszenia jakości życia w mieście. Na przykład wielu z nich niepokoi zapowiadany przez urzędującego burmistrza plan budowy kolei gondolowej na górę Jałowiec. Podkreślają, że taka inwestycja jest nie tylko wielkim obciążeniem dla budżetu miasta, ale spowoduje degradację środowiska przyrodniczego wokół Jedliny. Uważają, że budowa kolei gondolowej pomniejszy walory przyrodnicze parku krajobrazowego, który jest wytyczony w ramach obszarów Natura 2000 i zaburzy walory krajobrazowe Gór Wałbrzyskich, czemu kategorycznie się sprzeciwiają. Wiele osób mówi także, że są po prostu ciekawi jak Jedlina-Zdrój będzie zarządzana przez innego włodarza i czekają na nową wizję rozwoju miasta.

Co zrobić, aby się z wami spotkać i porozmawiać?

– Zapraszamy na kolejne spotkania. Najbliższe zaplanowaliśmy na 17 marca (niedziela) o godz. 15.00 na ul. Sienkiewicza 11 (Kebab pod Czarodziejską Górą). Na kolejne zapraszamy: 21 marca o godz. 18.00 na placu Zdrojowym 4 (Restauracja Industrialna) oraz 24 marca o godz. 15.00 na ul. Moniuszki 6 (Pensjonat Moniuszko). Wiemy, że nie każdy może być z nami w tych dniach, dlatego odwiedzamy mieszkańców w ich domach. Do dnia wyborów zapukamy do każdych drzwi. Jeśli nie zastaniemy mieszkańców, to zostawimy im materiał wyborczy w skrzynce na listy. Bardzo zależy nam, aby każdy mógł zapoznać się zarówno z profilami naszych kandydatów, jak i z programem wyborczym. Wszystko po to, aby 7 kwietnia jedlinianie podjęli świadomą i dobrą decyzję przy urnach wyborczych.

Publikacja sfinansowana przez Komitet Wyborczy Wyborców Jedlina to my-mieszkańcy

REKLAMA

REKLAMA

Archiwalne posty