https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Chcą kontroli powietrza

Chcą kontroli powietrza

 – W imieniu mieszkańców Czarnego Boru zwróciłem się do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu, Delegatury w Wałbrzychu z prośbą o ustawienie stacji pomiarowej stężeń pyłu PM10 w naszej miejscowości. Ostatnie takie pomiary były prowadzone w 2014 i 2017 roku – mówi Jarosław Buzarewicz, radny Rady Powiatu Wałbrzyskiego.

– Pomimo, iż od ostatnich pomiarów okoliczności sprawy uległy zmianie – transport materiału skalnego został przekierowany z ciągu drogi gminnej na tzw. obwodnicę, to odczuwalny poziom zapylenia nie zmniejszył się. Badania są istotne z uwagi na nieprzerwaną uciążliwość (zapylenie) wywoływane niewłaściwą działalnością Kopalni Melafiru “Grzędy”. Kopalnia jest głównym źródłem niezorganizowanej emisji pyłu PM10 na tym terenie. Brunatny pył zalega na polach, ulicach, elewacjach, etc. Nie tylko brudzi, ale ma szkodliwy wpływ na zdrowie mieszkańców, co zostało potwierdzone w dokumencie: „Przeprowadzenie pełnej analizy/charakterystyki fazowej (mineralogicznej) – jakościowo – ilościowej dla mieszaniny pyłowej, zalegającej na elewacji zewnętrznej zabudowań domków jednorodzinnych”, opracowanym przez Spinus, spółkę celową Uniwersytetu Śląskiego. W grudniu 2020 r., Mineral Polska sp. z o.o. przepraszała mieszkańców gminy za “niekontrolowany upust pyłu”. Nadmieniam, że tego typu uciążliwości nie należy traktować wyłącznie w kategorii incydentu. Mieszkańcy wskażą bezpieczną lokalizację dla postawienia stacji, zapewniającą stałe, nieprzerwane zasilanie energią elektryczną, na ogrodzonym terenie jednej z posesji osiedla domów jednorodzinnych – wyjaśnia radny Jarosław Buzarewicz.

Spółka Mineral Polska, która jest właścicielem kopalni w Grzędach, w piśmie do wójta Gminy Czarny Bór, przeprosiła mieszkańców za grudniowe zapylenie i przekonuje, że był to incydent spowodowany awarią.

– Niniejszą sytuację proszę potraktować jako jednorazowy incydent. (…) Dołożymy wszelkich starań, aby uniknąć tego typu zdarzeń w przyszłości. (…) Podjęliśmy następujące, konieczne działania zapobiegawcze: dokonaliśmy zmiany sposobu zamykania rękawa spustowego podczas opróżniania instalacji odpylania (z automatycznego na manualny, pod ścisłym nadzorem), zrezygnowaliśmy z procesu oczyszczania ww. instalacji podczas silnego wiatru – czytamy w piśmie podpisanym przez kierownictwo kopalni w Grzędach.

(RED)

– Pył z kopalni melafiru utrudnia życie mieszkańcom Czarnego Boru – mówi Jarosław Buzarewicz.

REKLAMA