https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Listy do redakcji: Precz z komuną!

Listy do redakcji: Precz z komuną!

Dobiegające końca prace przy fragmencie budowy zachodniej obwodnicy Wałbrzycha na węźle Żeromskiego są typowym przykładem bezmyślności projektantów tego rozwiązania, kontynuowanego z zapałem i ogromnymi kosztami przez władze III RP. Sama trasa obwodnicy, której projekt powstał w czasach „triumfów” komuny, był od początku pomysłem poronionym.

Przyzwyczailiśmy się już do urzędowej zmiany znaczenia słów znanych od wieków, takich jak obwód. Choćby takie że „nikt nam nie wmówi, że czarne jest czarne, a białe jest białe”. Można tu zastosować to stwierdzenie i powiedzieć, że obwodnica to jest droga, która przebiega przez środek miasta. Mniejsza jednak o nazewnictwo. Problemem jest natomiast fakt pomijania przez projektantów – wtedy komunistycznych, a teraz i wykonawców budowy – znaczenia przewidywanych w projekcie, a wdrażanych obecnie rozwiązań dla mieszkańców części Starego Zdroju powyżej przejazdu kolejowego przy dworcu Wałbrzych Miasto. Pierwszym prezentem jaki otrzymali od Polskich Kolei Państwowych mieszkańcy ulic: Żeromskiego, Kuracyjnej ,Uzdrowiskowej, dr. Oczki, Chałubińskiego i Bardowskiego było zlikwidowanie przejścia pod torami na przejeździe kolejowym. Powoduje to, że mieszkańcy tych ulic, prawie sąsiadujących z dworcem kolejowym, nie mogą przejść do dworca, czy do przystanków komunikacji publicznej. Nawet kuracjusze z uzdrowiska w Szczawnie – Zdroju, dojeżdżający do dworca autobusem linii 8 lub taksówką, mogą nie zdążyć przed odjazdem pociągu. Ponadto uczniowie i przedszkolaki zamieszkujące dolnej części Starego Zdroju chodzące lub doprowadzane przez rodziców do Zespołu Szkolno Przedszkolnego przy ul. Chałubińskiego, muszą czekać na otwarcie szlabanów. Biorąc pod uwagę przepisy kolejowe regulujące czas zamknięcia przejazdu przed przejazdem pociągu i po jego przejechaniu, szlabany są często zamykane, gdyż oprócz pociągów pasażerskich, przejeżdżają jeszcze często pociągi towarowe i manewrują nastawy formujące pociągi.

Następną sprawą jest układ komunikacyjny nowo wybudowanego odcinka ul. Żeromskiego, regulujący sposób poruszania się samochodów. Na podstawie obserwacji przeprowadzonych robót drogowych widać (różnica poziomów jezdni), że nie ma możliwości skrętu w lewo w ul. Kuracyjną jadąc z góry ul. Żeromskiego. Od ponad miesiąca mieszkańcy ulic w okolicy węzła Żeromskiego, jadąc samochodem ze Szczawna – Zdroju, muszą na drugą stronę Wzgórza Gedymina jechać okrężną drogą, przez Biały Kamień i plac Grunwaldzki lub przez obwodnicę Szczawna i Piaskową Górę. Można jeszcze – by nie łamać przepisów drogowych – przejeżdżając obok ul. Kuracyjnej, wjechać na nią po okrążeniu Kalkomanii, czekając pod przejazdem kolejowym nieraz dwukrotnie. Wielokrotne apelacje mieszkańców tych ulic oraz rozmów posłanki Katarzyny Mrzygłodzkiej z zarządem dróg, mających na bieżąco kontakt z wykonawcą robót, nie przyniosły żadnego skutku. Rzuca się w oczy rozwiązanie tymczasowe, zastosowane dla wyjazdu z ul. Uzdrowiskowej i św. Kingi na nowo budowany odcinek ul. Żeromskiego, charakteryzujące się różnicą poziomów jezdni. W sytuacji powszechnej walki ze smogiem, zmusza się posługujących się samochodami mieszkańców do przejeżdżania kilu, a nieraz kilkunastu kilometrów w celu dotarcia do miejsca zamieszkania po załatwieniu spraw osobistych.

Mieszkańcy Starego Zdroju nie mają ponadto w pobliżu żadnego sklepu wielobranżowego typu supermarket i dla tego muszą korzystać z komunikacji miejskiej lub własnego transportu, co w okresie pandemii jest szczególnie ważne ze względu na fakt , że ta część naszego miasta to ludzie w podeszłym wieku. Jeżeli już nie można było zmienić przebiegu „obwodnicy”, to wyrazem szacunku dla obywateli byłoby wybudowanie ponownie przejścia podziemnego lub kładki dla pieszych nad torami kolejowymi. Teren należy do PKP i – zamiast budowy (wątpliwej potrzeby w chwili obecnej) przystanku kolejowego Wałbrzych Śródmieście oraz topienia pieniędzy w przywracaniu świetności (ze względów dekoracyjnych) istniejącym już dworcom – lepiej było zrobić bezpieczne przejście nad lub pod torami. Te dworce, a właściwie przystanki kolejowe, ze względu na ich wartości zabytkowe, powinny być remontowane z funduszy konserwatora zabytków, a nie kolei. Narodowe Polskie Koleje Państwowe powinny brać pod uwagę potrzeby narodu, którego cząstką są mieszkańcy Starego Zdroju i inni korzystający z kolei. Rozżalona znajoma twierdzi, że nawet „za komuny” nie musiała na deszczu czekać na podniesienie szlabanu, aby dojść do domu…

Jan Kołodziejczyk

***

Redakcja nie odpowiada za przedstawione dane, opinie i stwierdzenia, które stanowią wyraz osobistej wiedzy i poglądów autora. Treści zawarte w liście nie odzwierciedlają poglądów i opinii redakcji.

REKLAMA

Click Here