https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Krysiak z Gackiem najlepsi w 4F

Za nami weekend prawdziwych sportowych emocji za sprawą 45. Rajdu Świdnickiego – KRAUSE i ok. 80 teamów, które zdecydowały się na rywalizację na trasach w Górach Sowich. W zawodach wystartowali zawodnicy ścigający się w Inter Cars Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski oraz MOTUL Historycznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. W stawce Inter Cars RSMP, czyli krajowego czempionatu Fordem Fiestą R2 rywalizowała załoga Automobilklubu Ziemi Kłodzkiej Paweł Krysiak i Paweł Gacek, która rewelacyjnie spisała się w ekstremalnie trudnych warunkach pogodowych, a także ustrzegła się błędów i skutecznie omijała pułapki na trasie.
krysiak rajd swidnicki
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
-Nasz plan na wysokie miejsce w klasyfikacji generalnej pokrzyżował urwany element drążka zmiany biegów. Stało nam się to w trakcie pierwszego niedzielnego oesu, gdzie nagle zostaliśmy na czwartym biegu. Następnie udało nam się wbić dwójkę, na niej przejechaliśmy Zagórze-Walim i dojechaliśmy do serwisu. Dostaliśmy też karę czasową za spóźnienie na punkt kontroli czasu, co zrobiliśmy świadomie, aby przepuścić załogi jadące za nami i nie hamować ich na trasie – opowiada Paweł Krysiak, kierowca ze Strzegomia.
W zaciętej rajdowej rywalizacji, którą ukończyły tylko 43 załogi w Inter Cars RSMP, team Forda Fiesty R2 wywalczył zwycięstwo w klasie 4F i 25. miejsce w klasyfikacji generalnej.
– Mamy delikatny niedosyt, bo naprawdę jechało nam się świetnie i bez ciśnienia. Choć pogoda nas nie rozpieszczała, to w niedzielę chcieliśmy jeszcze trochę przyspieszyć. Niestety mogliśmy to zrobić dopiero na drugiej pętli, a nawet musieliśmy, żeby trochę odrobić stratę. Jesteśmy pod wrażeniem niesamowitej sympatii kibiców, a jaką spotykaliśmy się na trasie. Serdecznie dziękujemy za wspaniały doping – mówi Paweł Gacek, pilot z Bielska-Białej.
W ciągu rajdowego weekendu do pokonania było 12 odcinków specjalnych o długości ok. 135 km, a cały rajd liczył 529 km. Załoga Paweł Krysiak/Paweł Gacek, zdecydowanie dominowała w klasie 4F. W swojej stawce wygrała aż 11 odcinków specjalnych. I do czasu awarii w wynikach przedzielała klasę 4, w którą reprezentowały mocniejsze auta.
– Nie ukrywam, że ubolewamy nad niską frekwencją w klasie 4F. Brakuje nam tej atmosfery rywalizacji z Rafałem Kręciochem, Marcinem Górnym czy Rafałem Stalmachem, którzy w tym roku zrezygnowali ze startów. Teraz myślimy co robić, ale przeniesienie się do klasy wyższej to spory koszt – tłumaczy Paweł Krysiak, który sukcesywnie, z rajdu na rajd, walczy o budżet na starty. – Naprawdę serdecznie dziękuję wszystkim, którzy wspierali nasz start – podkreśla Paweł Krysiak.
(RED)
 
 

REKLAMA

Kliknij tutaj