https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Odczarowali Ratuszową

Piłkarze Górnika Wałbrzych w 27. kolejce III ligi dolnośląsko-lubuskiej wygrali na własnym stadionie ze Ślęzą Wrocław 1:0. Dzięki zwycięstwu biało-niebiescy utrzymali pozycję lidera.
SONY DSC
Zdecydowanymi faworytami byli wałbrzyszanie, którzy jesienią wygrali z żółto-czerwonymi we Wrocławiu 4:0. W powtórzeniu korzystnego rezultatu miał pomóc powrót do pierwszego składu Jana Rytki, a na ławkę rezerwowych Mateusza Krawca. A że dalej niedysponowani byli Damian Migalski i Michał Oświęcimka, to ławka Górnika składała się głównie z młodzieżowców. W pierwszym składzie Ślęzy wystąpił Kamil Mańkowski, a rezerwowym był Patryk Janiczak – byli zawodnicy klubu z Wałbrzycha.
Od początku lepsi byli gospodarze i już w 9 min., po podaniu Marcina Orłowskiego, na bramkę Ślęzy uderzył Mateusz Krzymiński, lecz świetnie interweniował Marcin Gąsiorowski. Minutę później, po centrze z kornera Dominika Radziemskiego, główkował Sławomir Orzech, jednak znów dobrze obronił golkiper gości. Potem gra obu zespołów wyglądała znacznie gorzej: piłkarze popełniali dużo strat, bardzo dużo faulowali i grali niedokładnie. W 28 min. Marcin Orłowski ograł 3 defensorów przyjezdnych, podał do Dominika Radziemskiego, a ten – mając przed sobą tylko bramkarza – fatalnie przestrzelił. Trzy minuty później Krzymiński zagrał z prawej strony do Radziemskiego, ten dograł na 5 m do Orłowskiego, który tylko musnął piłkę, a ta… odbiła się od słupka. W ostatnim kwadransie pierwszej połowy znów oba zespoły zaczęły grać źle i do przerwy był bezbramkowy remis.
W przerwie zmiany dokonał trener wrocławian Grzegorz Kowalski, Kajetana Łączkę zastępując Adamem Miazgowskim. W 57 min. bardzo dobrą okazję miał Mateusz Sawicki, ale mając obok siebie bramkarza i obrońcę strzelił niecelnie. Dziewięć minut później uderzył z 15 m Jakub Jakóbczyk, jednak Kamil Jarosiński pewnie złapał. W 74 min. Sawicki, po indywidualnej akcji na lewej stronie boiska, dośrodkował w pole karne, tam znalazł się Marcin Orłowski, który tylko dostawił nogę i trafił do siatki, dając Górnikowi upragnione prowadzenie. Kilka minut później dwiema świetnymi interwencjami popisał się Marcin Gąsiorowski: najpierw po strzale głową, a potem przy bezpośrednim uderzeniu Mateusza Krawca z rzutu wolnego.
– Ślęza była wymagającym przeciwnikiem, ale spotkanie mieliśmy pod kontrolą, ponieważ rywal nie stworzył żadnych klarownych sytuacji. My mieliśmy z 4-5, w końcu się udało i wygraliśmy 1:0. Jesteśmy dalej liderem, choć wrocławianie postawili trudne warunki do gry – powiedział po spotkaniu pomocnik Górnika Wałbrzych Mateusz Sawicki.
W następnej kolejce Górnik zagra w Legnicy z rezerwami Miedzi. Mecz odbędzie się w sobotę, 30 kwietnia o godz. 11:00.
Górnik Wałbrzych – Ślęza Wrocław 1:0 (0:0)
Bramki: 1:0 Orłowski (74). Żółte kartki: Rytko, Surmaj, D. Michalak oraz Rajter, Przystalski, Miazgowski, Łątka, Molski. Widzów: 250.
Górnik: Jarosiński – D. Michalak, Orzech, Tyktor, Surmaj – Rytko, Radziemski, Krzymiński (88 Sobiesierski), G. Michalak (74 Krawiec), Sawicki – Orłowski.
Ślęza: Gąsiorowski – Molski, Przystalski, Mądrzejewski, Kluzek – Mańkowski (79 Bohdanowicz), Niewiadomski (61 Kątny), Cieluch, Bergier, Miazgowski (46 Łątka) – Rajter (61 Jakóbczyk).
Radosław Radczak

REKLAMA

Kliknij tutaj