https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Spóźniona pogoń

Piłkarki AZS PWSZ Wałbrzych przegrały na bocznym boisku Stadionu 1000–lecia z AZS Wrocław 3:6. Jest to druga ligowa porażka wałbrzyszanek w rundzie wiosennej.

SONY DSC
Mecz nie mógł się odbyć na płycie głównej Stadionu 1000–lecia, bo po ostatnich opadach śniegu nie nadawała się do gry. Pierwotnie spotkanie miało być odwołane jednak nie było wolnych terminów aż do połowy maja, więc AZS PWSZ dostał zgodę na grę na bocznym boisku.
Trener Marcin Gryka dokonał 2 zmian w pierwszym składzie w porównaniu do poprzedniego, przegranego 0:4 meczu z Medykiem Konin – Sofia Gonzalez zastąpiła pauzującą za żółte kartki Aleksandrę Lizoń, a Julia Kowalczyk zagrała za Karolinę Jędras.
Pierwszy kwadrans był bardzo wyrównany, obie ekipy miały swoje sytuacje, ale przyjezdne grały ostrzej. Najlepszą okazję miała Agata Sobkowicz po dośrodkowaniu Sofii Gonzalez, jednak ubiegła ją wrocławska bramkarka. W 27 min., po akcji wrocławianek prawą stroną z bramki wyszła Daria Antończyk, wcześniej uprzedziła ją Małgorzata Mesjasz, która po niefortunnej interwencji wpakowała piłkę do własnej bramki. W doliczonym czasie do pierwszej połowy jeszcze 2 strzały oddały wałbrzyskie akademiczki, lecz niecelne.
W przerwie szkoleniowiec gospodyń dokonał korekty w składzie: Katarzyna Konat zastąpiła Edytę Botor. Tuż po przerwie z 5 m piłkę do siatki wpakowała Julia Kowalczyk, ale sędzia spotkania nie uznała gola, gdyż dopatrzyła się faulu. W 49 min. bezpośrednio z rzutu wolnego uderzyła Dominika Dereń i podwyższyła rezultat na 2:0 dla wrocławskiego zespołu. Trzy minuty później Sylwia Matysik również pokonała Darię Antończyk, jednak zrobiła to w bardzo nietypowy sposób, ponieważ strzeliła bezpośrednio z rzutu… rożnego. W 60 min. zmniejszyć stratę próbowała Sofia Gonzalez, jednak szybsza była bramkarka z Wrocławia. Cztery minuty później Antończyk wybiła przed siebie piłkę po strzale z dystansu, z dobitką zdążyła jednak Karolina Gradecka i strzeliła kolejnego gola dla AZS–u Wrocław. W 67 min., po fatalnym błędzie wałbrzyskiej obrony, piąte trafienie dla gości zdobyła Joanna Wróblewska, a siedem minut później było już 6:0 po golu Oliwii Macukiewicz.
Wtedy „obudziły się” wałbrzyszanki, które wzięły się w końcu za odrabianie strat. W 80 min. z 25 m huknęła Klaudia Miłek, która zdobyła pierwszą bramkę dla wałbrzyskich akademiczek. Trzy minuty Mesjasz zrehabilitowała się za samobójczego gola po centrze z kornera i było już 2:6, a w samej końcówce wynik na 3:6 ustaliła Agata Sobkowicz.
– Nasz młody zespół nie potrafił utrzymać odpowiedniej koncentracji do ostatniego gwizdka, bo przy prowadzeniu 6:0 rywala trzeba dobić. Stąd te straty w końcówce. Cieszy mnie jednak to zwycięstwo, odniesione na wyjeździe z bardzo trudnym przeciwnikiem, który ma w swoich szeregach wiele znakomitych piłkarek – powiedział po spotkaniu Damian Rynio, trener AZS Wrocław.
– Na tę porażkę złożyło się wiele okoliczności. Choćby sytuacja z początku II połowy, gdy najpierw sędzia nie uznała nam gola, a po chwili przeciwnik podwyższył na 2:0. Chwała jednak naszym dziewczętom, że zdołały podnieść się przy wyniku 0:6. Z takim bagażem trudno jest grać, a one zdołały zmniejszyć straty o połowę – podsumował mecz Marcin Gryka, trener AZS PWSZ.
W następnej kolejce AZS PWSZ zagra w Sosnowcu z Czarnymi. Spotkanie odbędzie się w Wielki Czwartek, 24 marca o godz. 15:30.
 

AZS PWSZ Wałbrzych – AZS Wrocław 3:6 (0:1)

 
Bramki: 0:1 Mesjasz (27–s), 0:2 Dereń (49), 0:3 Matysik (52), 0:4 Gradecka (64), 0:5 Wróblewska (70), 0:6 Maciukiewicz (74), 1:6 Miłek (80), 2:6 Mesjasz (83), 3:6 Sobkowicz (90). Żółte kartki: Mesjasz, Aszkiełowicz. Mecz odbył się bez udziału publiczności.
AZS PWSZ: Antończyk – Aszkiełowicz, Mesjasz, Konopka, Bosacka – Gonzalez, Rędzia (57 D. Pluta), Botor (46 Konat), Kowalczyk (57 J. Pluta) – Sobkowicz, Miłek.
Radosław Radczak

REKLAMA

Kliknij tutaj