https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Korzeniowski chwali Magdziarczyka

Robert Korzeniowski twierdzi, że jest pod wrażeniem sportowej aktywności wałbrzyskiego społeczeństwa. – Stwierdzam z satysfakcją, że spory udział ma w tym Roman Magdziarczyk, kolega z chodziarskich tras, przekazujący ziomkom dobrą energię – powiedział.
SONY DSC
Robert Korzeniowski, jako drugi Polak obok Ireny Szewińskiej, trafił do Hall of Fame IAAF, Galerii Sław Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych i niedawno został uroczyście uhonorowany podczas Gali IAAF w Monaco, obok 11 innych lekkoatletów.
4-krotny złoty medalista olimpijski i 3-krotny mistrz świata, otworzył w Wałbrzychu nowe trasy biegowe i uczestniczył w treningu zawodników biorących udział w prowadzonej od 3 lat przez Magdziarczyka akcji „Biegaj-Zapobiegaj”, propagującej sprawność fizyczną dla zachowania zdrowia.
– Pierwotnym sensem i ideą akcji było zapobieganie problemom krążeniowym, ale szybko zatoczyła szerokie kręgi wyciągając z domu amatorów czynnej rekreacji  – powiedział dr Roman Szełemej, prezydent Wałbrzycha, kardiolog z wykształcenia.
Odnowione ścieżki w Parku Sobieskiego Korzeniowski  określił jako wymagające i idealne do ćwiczeń. – Ważne, że są to tereny w centrum Wałbrzycha – podkreślił.
Ponad 80 osób trenowało z Korzeniowskim i Magdziarczykiem także w pobliskiej hali lekkoatletycznej, zbudowanej przez Stanisława Grędzińskiego, dwukrotnego złotego medalistę mistrzostw Europy w Budapeszcie (1966, 400 i 4×400 m). Olimpijczycy uczyli m.in. chodu sportowego.
Jeden z najlepszych zawodników w historii tej konkurencji, z uznaniem traktuje poczynania Romana Magdziarczyka, z którym kiedyś rywalizował.
– Romek w sposób wręcz kapitalny realizuje osobistą misję, której poświęcił się po zakończeniu kariery zawodniczej. To dobry, sportowy duch, który pomaga swoim wychowankom w odnajdywaniu radości z uprawiania sportu oraz kształtowaniu zarówno tężyzny fizycznej, jak i nowej jakości życia – zaznaczył.
Korzeniowski stwierdził, że tego rodzaju aktywność i pasja jego dawnego rywala, nie należy do zachowań typowych wśród byłych zawodników.
– Być może, Romek za wcześnie, bo w wieku 29 lat, zakończył wyczynowe chodzenie. Złożyło się na to kilka czynników. Ale odchodząc od wyczynowej rywalizacji, nie demonstrował poczucia niedosytu i niespełnienia. Nie czuł się zablokowany i nie odsunął się od sportu. Wręcz przeciwnie: postawił na jego popularyzację i ma doskonałe wyniki. Jest wzorem dla swoich podopiecznych.
Jak wspomina dawne starty z wychowankiem wałbrzyskiego Górnika?
– Romek zawsze w sposób stuprocentowy angażował się w to, co robił. Dlatego często trenował dodatkowo, pragnąc poprawić swoją formę i wyeliminować zauważone błędy. Z pokorą podchodził do decyzji sędziów na trasie. Pozostał człowiekiem-przygodą, którego ciągle rozpiera energia. Startuje w triathlonie, jeździ na rowerze, trenuje z sukcesami kolarzy górskich.
Jak stwierdził, wrażenie na nim zrobiła nie tylko akcja Romana Magdziarczyka oraz działalność wałbrzyskich klubów i stowarzyszeń propagujących bieganie i fizyczną aktywność, ale również zaangażowanie miejscowych władz w działalność sportowo-rekreacyjną i stwarzanie mieszkańcom warunków do aktywnego wypoczynku.
– Wałbrzyszanie mogą być dumni z już ukończonych inwestycji, jak np. Aqua-Zdroju i będących w trakcie realizacji. To przykład zaangażowania ojców miasta i ludzi kierujących wzorcowymi obiektami oraz organizujących ciekawe i pożyteczne imprezy, jak np. reaktywowany półmaraton.
Popularny „Korzeń” zaakcentował, że upowszechnienie i popularyzacja sportu, wykorzystanie energii i pasji ludzi w tej dziedzinie, to jedne z tych rzeczy, które się nam, zwłaszcza na szczeblu lokalnym, naprawdę udały, a Polska pod tym względem zmienia się w sposób dynamiczny.
Wspólne zajęcia z setką amatorów biegania przeprowadził też w pobliskiej Jedlinie-Zdroju w ramach „Jedlińskiego Jesiennego Maratonu na Raty”, przebiegając z nimi 5,5 km.
– Poza tym pobyt w Wałbrzychu przeznaczyłem na spotkanie z rodziną. Jej przedstawiciele ze strony mojego dziadka, przyjechali na Dolny Śląsk w latach 1947/48 i Korzeniowscy, nomen omen, zakorzenili się w tych stronach – zakończył.
Roman Magdziarczyk bilansuje kolejny rok akcji „Biegaj-Zapobiegaj”. – Stale trenuję z grupą ponad 50 osób. Przeważają zawodnicy 25-40-letni i oni najczęściej wyjeżdżają na zawody. Ale są też nader sprawni 60-i 70-latkowie.Wielu zaczynało od truchtania, a dziś biega długie dystanse. Oczywiście licznie uczestniczyli w Toyota Półmaratonie Wałbrzych.
Cieszą go również wyniki jego podopiecznych kolarzy MTB z Jamy Wałbrzych.
Dwukrotnie uczestniczył w igrzyskach olimpijskich. W Sydney zajął 8. miejsce, a w Atenach był 6. Z kolei w mistrzostwach świata zajmował 7. lokatę w Paryżu i Helsinkach. Puchar Świata w La Coruna (2006) ukończył na 5. miejscu indywidualnie i 2. drużynowo.
Rozmawiał Andrzej Basiński
 

REKLAMA

Kliknij tutaj

Aby kontynuować zaakceptuj korzystanie z plików Cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close