Układ lokalny

Polecamy13 marca, 2017

 

policja_radiowoz

 

 

 

 

 

 

 

Porwania, pobicia, groźby pozbawienia życia, strzelanina, zabór mienia, włamanie do komisariatu, korupcja i wymuszanie darowizn, przejmowanie majątków, ochrona handlarzy narkotyków i złodziei samochodów, utrącanie spraw, czyny lubieżne i mobbing wobec podwładnych, który niekiedy doprowadzał do samobójczej śmierci….

 

Nie, to nie jest wstęp do recenzji kolejnego kryminalnego filmu w reżyserii Patryka Vegi lub Władysława Pasikowskiego, to rzeczywistość, której przeciętny zjadacz chleba z Wałbrzycha, czy też Świdnicy nie widzi, a więc nic o niej nie wie, chociaż niektórzy się domyślają lub wiedząc, wolą milczeć. Przede wszystkim ze strachu. To świat równoległy, w którym główne role grają ludzie w mundurach, którzy ślubowali strzec prawa i bezpieczeństwa obywateli, a którym zaczęło wydawać się, że nosząc mundur – niezależnie od dystynkcji na pagonach i pełnionej funkcji – mogą to prawo potraktować gorzej niż prymitywny, ale brutalny i cyniczny sutener traktuje pracujące dla niego na ulicy prostytutki.

Wiadomo już na pewno, że prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze, z własnej inicjatywy wszczęła śledztwo w sprawie wielu nadużyć o charakterze kryminalnym, poprzez przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków służbowych przez „ówczesnych funkcjonariuszy KPP Świdnica, woj. dolnośląskiego, w latach 2013-2015”.

W 2016 roku o tego typu zdarzeniach w Świdnicy powiadomione zostało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Komenda Głowna Policji w Warszawie, w wyniku czego sprawą została zainteresowana Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze, która jednak zdecydowała się odmówić wszczęcia śledztwa. Wyjaśnię, że chodziło o dwóch wysokich funkcjonariuszy z Komedy Powiatowej Policji w Świdnicy, którzy w tym czasie pełnili już obowiązki służbowe w innych jednostkach policji na terenie Dolnego Śląska. Obecnie, po wielu zmianach kadrowych, postanowiono, że w sprawie tej zostanie jednak wszczęte śledztwo (sygn. PO I Ds 15.2017), a więc należy oczekiwać, że niektóre historie na pewno ujrzą światło dzienne..

Również w tym samym roku zrealizowany został reportaż o bulwersujących zdarzeniach, jakie rozgrywały się w Świdnicy, a dotyczyły m.in. dokonywanych porwań świadków, ujawnianiu danych personalnych policyjnych informatorów, tworzeniu przez policjantów i prokuratorów fałszywych dowodów przeciwko innym policjantom, którzy swe obowiązki pragnęli wykonywać zgodnie z rotą złożonej przysięgi i obowiązującymi ich przepisami prawa. W reportażu tym padają nazwiska wysokich oficerów z miejscowej komendy policji, a o przestępstwach jakich byli świadkami mówią do kamery byli funkcjonariusze, którzy już zemsty przełożonych nie musieli się obawiać. Niestety, na kilka dni przed emisją programu, na wskutek interwencji pewnej wysoko postawionej i uduchowionej postaci, reportaż z ramówki „Magazyn Ekspres Reporterów” został zdjęty. Miałem to szczęście, że mogłem go w całości obejrzeć.

Na początku 2017 roku w tym samym programie TVP 2 pokazana została kuriozalna interwencja wałbrzyskich policjantów, którzy w liczbie 7 radiowozów i 17 funkcjonariuszy zjechali się, aby zatrzymać sprawczynię banalnego wykroczenia drogowego. I nie rzecz w tym, że tak postąpili, tylko, że naruszyli przy tym wszelkie możliwe policyjne procedury, których naruszenia za wszelkie skarby świata dostrzec nie chciał (a może nie potrafił) wałbrzyski komendant miejski. Przy okazji jego podwładni dopuścili się czynów tego rodzaju, że aktualnie bada je Prokuratura Rejonowa w Świdnicy (o sprawie, jako pierwsi, informowaliśmy na łamach Tygodnika DB 2010 w artykule „Nie chcę, ale muszę” – http://db2010.pl/wp-content/uploads/2016/12/DB-2010-nr-50-322-z-22.12.2016-r.pdf).

A 14 marca br. w tym samym programie (TVP 2 Magazyn Ekspres Reporterów”, godz. 21:50) red. Paweł Kaźmierczak pokaże „wałbrzyski dziki zachód” w reportażu zatytułowanym „Układ lokalny”, w którym zobaczymy prawdziwy gangsterski – niestety mundurowy – świat i jego dziwne powiązania z ludźmi, których o taką działalność trudno byłoby podejrzewać. Chociaż niektórzy z wałbrzyszan od dawna o niej wiedzieli. Z dobrze poinformowanych źródeł wiem, że reportaż ten został opóźniony o tydzień przez to, że szczególne zainteresowanie nim wykazała Prokuratura Krajowa. We wtorek każdy będzie mógł go obejrzeć i wyrobić sobie własne zdanie.

Wiele jeszcze przed nami i być może czas pokaże prawdziwe motywy niektórych nagłych decyzji personalnych na szczeblach policyjnej władzy.

Janusz Bartkiewicz

Tagi: , , ,