Realny i skuteczny plan dla Głuszycy

Polecamy12 listopada, 2014

– Nie boję się wzięcia odpowiedzialności za Głuszycę – mówi Monika Bisek-Grąz, kandydatka na burmistrza Głuszycy. I dodaje: – Głuszyca jest w kryzysie. Dlatego podstawa to ustabilizowanie sytuacji finansowej gminy. Dzięki temu będziemy mogli korzystać – tak jak inne gminy – ze środków unijnych i dotacji. Widzę więc potrzebę codziennej ciężkiej i skutecznej pracy na rzecz Głuszycy i jej mieszkańców.

 monika bisek

Czy nie przeraża Pani trudna sytuacja finansowa gminy?

Monika Bisek: – O tym, że nie jest łatwo, wiemy wszyscy. Doświadczają tego mieszkańcy, ale też i firmy na co dzień współpracujące z gminą. Bardziej niepokojący jest jednak fakt, że nie znamy tak naprawdę do końca prawdziwej sytuacji finansowej gminy, w tym np. stanu majątku. Warto więc zlecić audyt. Wyniki kontroli pozwolą na podjęcie działań ograniczających wydatki. Uważam, że najważniejszym zadaniem jest ustabilizowanie finansów. Obecnie wydatki bieżące są większe od dochodów bieżących. To niedopuszczalna sytuacja, odbijająca się na gminie i mieszkańcach.

 

W jaki sposób chce Pani ograniczyć wydatki?

– Kiedy zaczęłam pełnić obowiązki dyrektora Centrum Kultury – Miejskiej Biblioteki Publicznej w Głuszycy, też musiałam zmierzyć się z wynikami audytu zleconego przez dyrektor placówki. I tak skutecznie zarządzać finansami, aby widzieć konkretne efekty oszczędzania: m.in. scentralizowałam zamówienia dla wszystkich – wówczas dziesięciu obiektów – oraz poszukałam innych źródeł dochodu, np. poprzez realizację projektów. Prowadzimy także działalność gospodarczą, co również pozwoliło na zwiększenie dochodów. Najważniejsze: oszczędności nie odbyły się kosztem ludzi. Wręcz przeciwnie: dzięki realizacji projektów w okresie blisko dwóch lat zatrudniłam dodatkowo ponad 20 osób, a pieniądze na ich pensje były pozyskane z zewnątrz. Udało się wyremontować większość pomieszczeń i na bieżąco, pomimo niepełnej dotacji z gminy, realizować zadania na rzecz mieszkańców.

 

Skąd chce Pani pozyskać środki na inwestycje w gminie?

– Przed nami ostatnie ,,rozdanie” środków unijnych, więc i ostatnia szansa, aby po nie sięgnąć. Możemy wnioskować i do Regionalnego Programu Operacyjnego, i do funduszy krajowych, ale także korzystać z faktu, że jesteśmy członkami Aglomeracji Wałbrzyskiej. Możliwości jest dużo. Ale warunek jeden: najpierw należy ustabilizować naszą sytuację finansową, bo inaczej nie spełnimy wymogów, aby móc korzystać z dotacji.

 

Stawia sobie Pani bardzo realne i konkretne cele.

– Tak. Stabilizacja finansów i skuteczne zarządzanie. Nie ma czasu na eksperymenty. Trzeba korzystać ze sprawdzonych rozwiązań, aby gmina przede wszystkim służyła mieszkańcom. Dlatego po ustabilizowaniu sytuacji finansowej, należy zadać o Głuszycę: potrzebujemy remontów budynków i dróg, budowy placów zabaw i oświetlania ulic. Ogromnym, a niewykorzystanym do końca, potencjałem są nasze uwarunkowania krajobrazowo-kulturowe. Dlatego stawiam na rozwój turystyki i aktywizację zawodową mieszkańców wokół tej branży. To nisza, jaka u nas jeszcze nie została wypełniona. Wizerunek Głuszycy musi się zmienić: to ma być miejsce, gdzie chce się żyć i pracować. I to stawiam sobie za główny cel.

 

Wybory już za kilka dni…

– Dlatego zachęcam do udziału w wyborach. Każdy głos ma znaczenie. Bo przecież to mieszkańcy decydują, kto będzie mógł im służyć przez kolejne 4 lata.

 

Dziękuję za rozmowę

 

Materiał sfinansowany przez KWW Moniki Bisek-Grąz

Tagi: , ,