Tygodnik DB2010

Chcę naprawiać miasto

Po wielu namowach postanowiłem jednak startować w wyborach samorządowych do Rady Miejskiej Wałbrzycha. Na stronie http://pawelorfin.pl/ oraz na facebooku na bieżąco umieszczam informacje o prowadzonych działaniach i – przede wszystkim – przedstawiam szczegółowo swój program wyborczy. Gorąco zachęcam do kontaktu i dyskusji o tym, co można zrobić dla naszego miasta. Każdy odzew jest ważny – również krytyka. Zapraszam do dyskusji, a poniżej przedstawiam pierwszą część mojego programu.

db2010

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

1. Więcej pieniędzy na budżet obywatelski – działania lokalne.
Jestem zagorzałym zwolennikiem budżetu partycypacyjnego i cieszę się, że wałbrzyszanie również mają możliwość wybierania ich zdaniem najważniejszych inwestycji. Przypomnę, że to między innymi ja i grupa Obywatelski Wałbrzych zainicjowaliśmy budżet obywatelski. W czerwcu 2013 r. pracowaliśmy nad projektem, na początku lipca zbieraliśmy podpisy, a 15 lipca złożyliśmy wniosek z projektem uchwały i podpisami 500 mieszkańców. Czy był to bodziec dla prezydenta miasta, który w trybie pilnym (od 22 do 29 lipca) opracował też budżet partycypacyjny? Chciał być pierwszy? Nie ważne kto, ważne że jest! Co należy zmienić w Wałbrzyskim Budżecie Partycypacyjnym? Przede wszystkim należy zwiększyć środki na działania lokalne. Na przykład Rusinowa i Kozice do podziału mają zaledwie 90 tys. zł, Poniatów tylko 60 tys. zł, bardzo duże Nowe Miasto tylko 270 tys. zł, a niewiele mniejszy Stary Zdrój tylko 240 tys. zł. W mojej ocenie to dużo za mało! Te kwoty należałoby przynajmniej podwoić. Zamiast 3 mln zł należy przeznaczyć np. 6-7 mln zł na projekty lokalne. Zastanawiam się, czy nie należy zlikwidować projektów ogólnomiejskich. Większość zgłoszonych pomysłów jest w zasadzie lokalnych, więc czy nie lepiej sprawiedliwie podnieść podział środków na poszczególne dzielnice?
Jako radny będę dążył do znacznego zwiększenia środków przeznaczonych na budżet partycypacyjny w działaniach lokalnych. Będę zachęcał wałbrzyszan do podjęcia inicjatywy i składania wielu projektów zmieniających ich najbliższe otoczenie.

2. Napraw Wałbrzych – serwis www i aplikacja mobilna
Bardzo chciałbym, aby w naszym mieście powstał serwis internetowy, za pomocą którego mieszkańcy mogliby zgłaszać problemy w przestrzeni publicznej, zaobserwowanych w najbliższym otoczeniu. Jeżeli będę miał honor zostać radnym to zrobię wszystko, by powstał serwis Napraw Wałbrzych. Za jego pomocą będzie można zgłosić problem, który następnie będzie prowadzony przez urzędników aż do całkowitego rozwiązania niedogodności. Problemy, które moglibyśmy zgłaszać w takich obszarach jak infrastruktura (np. dziury w drogach, niedziałające światła), czystość publiczna (np. nieuprzątnięte śmieci), bezpieczeństwo (np. brak pasów na niebezpiecznych przejściach, doświetlanie niebezpiecznych miejsc), czy źle działające usługi publiczne (np. wywóz śmieci). Powinno się to robić w prosty sposób poprzez stronę internetową lub aplikację na urządzeniach mobilnych. Każde zgłoszenie będzie rejestrowane w systemie, a odpowiedni komunikat przekazywany do instytucji publicznych odpowiedzialnych za daną kwestię. Tym sposobem może serwis może służyć jako kanał dwustronnej komunikacji na linii władza-obywatele.

3. Więcej zajęć sportowych i kulturalnych – bezpłatnie po lekcjach
Od wielu lat obserwuję coraz większe zaniedbanie dzieci, które wyraźnie nudzą się i szukają atrakcji „na ulicy”. Dotyczy to nie tylko dzieci z tak zwanych rodzin „z problemami”, ale coraz częściej również z dobrze sytuowanych rodzin, które – w pogoni za pieniędzmi – najwyraźniej zapomniały o swoich pociechach. Nie trzeba tłumaczyć, że „życie na ulicy” przysparza nastolatkom sporo problemów, szczególnie w starych dzielnicach Wałbrzycha. Brak sensownych zajęć i nuda popychają młodzież w alkoholizm, narkomanię i często działalność przestępczą. Jednym ze sposobów na wypełnienie wolnego czasu naszych dzieci jest stworzenie programu „Trener Osiedlowy”, możliwie jak najbliżej miejsca zamieszkania dzieci, np. na lokalnych boiskach. To bardzo ważne, by nie robić zajęć tylko w szkołach, lecz jak najbliżej dzieci. Obecna sieć szkół nie zapewnia łatwego dostępu dzieciom, które często mieszkają od niej kilka kilometrów i z tego powodu są wykluczone z zajęć pozalekcyjnych. „Trener Osiedlowy” to nie jedna osoba. To funkcja, którą w wymiarze tygodniowym 15-20 godzin sprawowałoby co najmniej kilku trenerów. Należałoby w formie konkursu wyłonić prawdziwych profesjonalistów z wałbrzyskich klubów sportowych. Kluby też taka forma współpracy powinna zainteresować, bo mogłyby wyłowić lokalne talenty. „Trener Osiedlowy” nie tylko zorganizowałby wolny czas dzieci, lecz zadbałby również o ich bezpieczeństwo, zintegrował poprzez wspólne zajęcia i wycieczki tematyczne, kreował właściwe wzorce zachowań i postaw, w tym umiejętności zdrowego stylu życia. Pamiętajmy, że nie zawsze dziecko musi osiągnąć mistrzostwo w danej dyscyplinie. Jednak wypełnienie w ten sposób jego wolnego czasu przede wszystkim dobrze wpłynie na jego zdrowie, ale również odciągnie go od niebezpiecznych sytuacji.
Inną formą spędzania wolnego czasu po lekcjach przez dzieci, to zajęcia kulturalne. Mam na myśli wszelkiego rodzaju zajęcia plastyczne, muzyczne, naukowe, teatralne, taneczne – organizowane w formie „Ognisk Pozaszkolnych” – również możliwie jak najbliżej miejsca zamieszkania dzieci. Równie ważna jest współpraca ze związkami harcerskimi i finansowanie zajęć lokalnych drużyn pod ich patronatem. Oczywiście wszystkie powyższe zajęcia muszą być całkowicie bezpłatne dla dzieci – w pełni finansowane przez miasto Wałbrzych.
Jeżeli zostanę radnym, taki program będzie jednym z najważniejszych dla mnie zadań. A za tydzień przedstawię Czytelnikom założenia dotyczące zwiększenia finansowania sportu, zmian w organizacji ruchu drogowego oraz wykorzystania potencjału turystycznego w Wałbrzychu.
Paweł Orfin

Tags: ,

Sorry, the comment form is closed at this time.

Tygodnik DB 2010 – Gazeta Aglomeracji Wałbrzyskiej