Liczę na głosy mieszkańców Głuszycy

Polecamy13 sierpnia, 2014

Rozmowa z Ewą Dorosz, dyrektorem Gimnazjum  Publicznego w Głuszycy.

logo_winieta_db2010pl_cmyk

 

Wakacje zbliżają się ku końcowi i nauczyciele mają jeszcze chwilę oddechu…

Ewa Dorosz: – Niestety, już niedługo. Pierwszą radę pedagogiczną mamy 28 sierpnia, ale prace nad planami na ten rok szkolny już trwają.

 

Jakie nowe pomysły i nowe działania planuje Pani w roku szkolnym 2014/2015?

– Współczesna szkoła musi być atrakcyjna dla uczniów. Powinna pozwalać im rozwijać swoje zdolności, pasje, a przede wszystkim osiągnąć sukces i znaleźć swoje miejsce w otaczającym świecie. Na ten rok szkolny zaplanowałam: warsztaty wyjazdowo – edukacyjne, wdrażanie internetowej platformy edukacyjnej Fronter dla rodziców i uczniów, zdalne nauczanie e-learning, spotkania z ciekawymi ludźmi, Targi Edukacyjne Szkół Ponadgimnazjalnych, propagowanie zdrowego stylu życia (wyjazdy na: narty biegowe, łyżwy, basen, kolarstwo), spotkania rodziców przy kawie i ciastku – przyjazna wywiadówka, Turniej Siłaczy, wyjazdy do teatru i kina, turniej szachowy, warsztaty językowe prowadzone przez lektorów obcojęzycznych, Dzień Młodzieży i wiele innych imprez.

 

Który z sukcesów z ubiegłego roku szkolnego był dla Szkoły, dla Pani najważniejszy?

– Cieszę się z każdego sukcesu uczniów. Cała szkoła była dumna z medali uzyskanych przez UKS GIM Głuszyca w Mistrzostwach Polski w Trójboju Siłowym Klasycznym oraz w Mistrzostwach Świata w RPA. Sportowym sukcesem Mistrzostw Polski Juniorów od lat 16 do 18 było to, że nasz zawodnik Kamil Dec został najlepszym trójboistą zawodów, a Wioleta Sobczak była druga, Jarek Stefanowicz i Maciek Wiącek zdobyli brązowy medal, Kacper Drochomirecki wrócił do domu z trzema medalami srebrnymi. W RPA, w mistrzostwach świata, udało nam się zdobyć mały srebrny medal przez Kacpra Drochomireckiego i brązowy medal zdobyty przez Kamila Deca. Specjalne podziękowania należą się oczywiście trenerowi naszej młodzieży – nauczycielowi głuszyckiego gimnazjum – Jackowi Kędzierskiemu. Nie mogę pominąć sukcesów naszych absolwentów i zdobycia stypendium Rady Ministrów przez Adama Danela. Na pochwałę zasługują organizowane przez naszych uczniów Targi Szkół, na których prezentują się szkoły z powiatu wałbrzyskiego, świdnickiego i kłodzkiego, a my promujemy Głuszycę. Sukcesywnie organizowany konkurs szkolny Idol, promujący talenty szkolne, wypromował dziś świetną wokalistkę, która śpiewa w Piwnicy pod Baranami, Monikę Ogrodnik. W życiu przede wszystkim trzeba mieć marzenia i o nie walczyć, co z resztą udowadniają moi uczniowie.

Jest Pani bardzo dumna ze swoich wychowanków!

– To oczywiste! Bardzo się angażują i efekty tej ciężkiej pracy są widoczne. Myślę, że cała Głuszyca powinna być z nich dumna. Widzę bardzo dobrą współpracę z rodzicami i wsparcie działań nauczycielskich. Zarówno uczniowie jak i rodzice mogą na mnie zawsze liczyć. Utrzymuję kontakty z absolwentami, śledzę przebieg ich kariery i kibicuję im.

Zniknęła Pani ostatnio z polityki, w poprzedniej kadencji była Pani radną powiatową…

– Rzeczywiście, w ostatnich 2 latach położyłam większy nacisk na pracę zawodową. Wiadomo jakie trudne zadania stały przed oświatą…

Ale przygląda się Pani temu, co dzieje się w powiecie?

– Oczywiście, staram się obserwować działania rady i zarządu. Widzę jakie problemy pojawiły się przed okrojonym powiatem. Mam wiele ciekawych przemyśleń.

Czy w takim razie nie korci Panią kolejny start do rady powiatu?

– Wiele osób, w tym młodzież, środowisko oświatowe oraz rodzice, wręcz namawia  mnie do startu, ale raczej wskazują przy tym samą Głuszycę. Deklarują pomoc i zaangażowanie i namawiają do startu w wyborach samorządowych na stanowisko burmistrza naszego miasta.

No i co Pani na to?

– Mam duże doświadczenie jeżeli chodzi o zarządzanie w oświacie, mam także doświadczenie samorządowe w powiecie, umiem identyfikować problemy i znajdować rozwiązania. Mam wiele przemyśleń i pomysłów dotyczących naszego miasta. Dlatego – biorąc pod uwagę te głosy i sugestie – bardzo poważnie rozważam swój start.

 

Czyli jest Pani skłonna zaryzykować i przedstawić alternatywę rządzenia Głuszycą dla swojej przełożonej – burmistrz Alicji Ogorzelec?

– Długo nad tym się zastanawiałam, analizowałam wszystkie „za” i „przeciw” i zaczynam dojrzewać do pozytywnej decyzji. Tu już nie chodzi o jakieś moje ambicje i plany, ale bardziej o oczekiwania głuszyckich środowisk, które postrzegają mnie jako silną osobowość, otwartą na problemy mieszkańców. Widzę w głuszyczanach wielki potencjał, który możemy wspólnie wykorzystać dla dobra miasta.

 

A jest Pani w stanie zbudować alternatywny program dla dotychczasowej władzy?

– Na to oczywiście przyjdzie pora, gdy ostatecznie zostaną ogłoszone wybory i pozostali ewentualni konkurenci zadeklarują swój start.

A co Pani powie swoim uczniom, w przypadku wygranej? Zostawi ich Pani?

– Ależ oczywiście, że nie. Na pewno zrozumieją, to jest bardzo dojrzała młodzież. Gdy wystartuję i wygram, nie pozostawię ich samym sobie, nadal będą mogli liczyć na moją pomoc. Mało tego, postaram się w jakiś sposób wykorzystać na etapie zarządzania gminą również ich zaangażowanie. Zależy mi na tym, żeby nasza gmina wspierała rozwój młodzieży.

Mówi się, że burmistrz Alicja Ogorzelec nie wystartuje w nadchodzących wyborach.

– Nie mam wiedzy na ten temat.

Jaki ma Pani pomysł na rozwiązanie problemów finansowych gminy? Podobno nawet bieżące i wymagalne zobowiązania nie są już regulowane…

– Tu oczywiście nie ma cudownej recepty. Na pewno będzie konieczna mozolna i długotrwała praca, niemal praca „u podstaw”. Głównym zadaniem, jakie bym sobie postawiła zarządzając gminą, byłaby na pewno restrukturyzacja zadłużenia. Według mnie parabanki nie są dobrym partnerem dla gminy. Mam na to pomysł, ale w chwili obecnej nie będę go ujawniać.

Czyli mówiąc wprost: skąd czerpałaby Pani środki niezbędne na rozwiązanie tych trudnych problemów?

– Kompleksowo powinniśmy starać się uruchamiać wszystkie możliwości. Np. zasilenie naszej gospodarki mieszkaniowej z Banku Gospodarstwa Krajowego, skąd można czerpać nawet do 20-40% środków na inwestycje, remonty i odtworzenie substancji mieszkaniowej. Inne gminy, np. Wałbrzych, z tych środków nawet budują nowe mieszkania komunalne. U nas do tej pory panował marazm. Według mnie wszelkie inwestycje powinny być realizowane tylko i wyłącznie z dofinansowaniem zewnętrznym.

Ostatnio przebiegła przez Głuszycę informacja, że dostawca wody wstrzyma jej dostawy do nieruchomości gminnych. Czy Pani dopuściłaby do takiej sytuacji?

– To oczywiście pokazuje dwie rzeczy: pierwsza – problem finansowy, a druga – umiejętność zarządzania długiem i zobowiązaniami. Na pewno nie dopuściłabym do takiej sytuacji.

A jak ułożyłaby sobie Pani współpracę z radą miejską, której teraz tak brakuje?

– Tu rzeczywiście położyłabym nacisk na współpracę, wymianę poglądów rozmowy, dyskusje i wspólne wypracowywanie stanowisk. Chociaż umiem podejmować trudne decyzje, to uważam, że dzisiaj oba organy władzy powinny pamiętać o tym, że jadą na jednym wózku. Dobro mieszkańców naszej gminy jest najważniejsze i dlatego powinniśmy działać wspólnie w poszanowaniu wzajemnej autonomii.

Podobne problemy miała Alicja Ogorzelec z doborem współpracowników, których zmieniała jak rękawiczki. Czy Pani byłaby bardziej stała w swoich decyzjach personalnych?

– Niestety, to rzeczywiście chyba był i jest jeden z podstawowych problemów związanych z zarządzaniem. Osobiście stawiam na zaufanie do ludzi, nie traktuję ich jako podwładnych, ale raczej jako partnerów i współpracowników. Strach przed przełożonym powoduje tylko jedno: przełożony nie otrzymuje rzetelnych informacji, a tym samym nie może skutecznie zarządzać gminą. Wiem, że Głuszyca posiada w swoich zasobach pracowitych, rzetelnych, otwartych i zdolnych ludzi. I takich ludzi starałabym się zagospodarować!

A których konkurentów najbardziej się Pani obawia?

– Mam szacunek dla wszystkich potencjalnych konkurentów, ale jednocześnie deklaruję czystą i uczciwą rywalizację i tego samego oczekuję od nich. Niech kompetencje i programy zadecydują o wygranej. Mam swoje atuty, mam pomysły i liczę na głosy mieszkańców Głuszycy.

Żeby osiągnąć sukces w wyborach samorządowych należy mieć silną drużynę – kandydatów na radnych. Ma Pani taką ekipę?

– Wstępnie już rozmawiałam z kilkunastoma wartościowymi osobami i dzisiaj wspólnie już dyskutujemy o propozycjach programowych.

(walbrzych4you.pl, RED)

Tagi: ,