– Mamy nadzieję, że znów połączy nas wspólna idea, radość bycia razem i pragnienie niesienia dobra. Niech posadzone żonkile zakwitną na wiosnę, przypominając nam o tym spotkaniu i o tym, że nadzieję tworzymy razem – każdego dnia, małymi gestami – powiedziała podczas ubiegłotygodniowej akcji sadzenia żonkili Teresa Nowak, Prezes Zarządu Polskiego Towarzystwa Opieki Paliatywnej w Wałbrzychu. Ale tym razem nieustaleni sprawcy zniszczyli Pola Nadziei na Alei Piaskowej koło wałbrzyskiego hospicjum stacjonarnego.
– Zazwyczaj dzielimy się z Wami pięknymi wiadomościami. Pełnymi dobrej energii, empatii, solidarności i szczodrości. Pokazujemy, jak wiele dobra potrafią stworzyć ludzie, kiedy łączą ich otwarte serca. Ale hospicjum to też życie. A życie pisze różne scenariusze. Niestety, dzisiejszy jest wyjątkowo smutny… Nasze poletko, na którym – podczas Pól Nadziei – dzieci sadziły żonkile i gdzie odbyła się nasza „Iskierka Hospicjum”, zostało zdewastowane. Połamane tabliczki, porozrzucane elementy, poryta ziemia… Miejsce, w którym jeszcze niedawno wspólnie sadziliśmy nadzieję, dziś jest świadectwem czyjejś bezmyślności. I pytamy: dlaczego? Co kieruje człowiekiem, który niszczy coś stworzonego z serca? Złość? Nuda? Chęć zrobienia komuś na złość? A może zwyczajny brak refleksji nad tym, że za tym miejscem stoją konkretni ludzie, dziecięce zaangażowanie i idea, która ma przypominać o empatii, trosce i drugim człowieku? Nie chcemy nikogo osądzać bez poznania faktów. Chcielibyśmy jednak wierzyć, że przyjdzie chwila refleksji. Że ktoś zrozumie, iż zniszczyć można tabliczkę, rozkopać ziemię, połamać to, co powstało dzięki wspólnemu wysiłkowi… Ale nie da się tak łatwo zniszczyć dobra, które zasialiśmy w ludzkich sercach. Informujemy, że zdarzenie zostało zgłoszone. Trwa przeglądanie miejskiego monitoringu obejmującego teren Alei Piaskowej. Jeśli byliście świadkami tego zdarzenia lub macie informacje, które mogą pomóc w ustaleniu sprawcy, prosimy o kontakt z hospicjum. Każda informacja może być ważna. A my? Posprzątamy. Naprawimy, co się da. I będziemy dalej robić swoje. Bo wierzymy, że dobro ma sens – nawet wtedy, gdy ktoś próbuje je podeptać. Żonkile miały przypominać o nadziei. I nadal będą. Bo nadzieja nie kończy się tam, gdzie ktoś niszczy kwiaty. Mimo wszystko. Wciąż. Dla drugiego człowieka – podkreślają członkowie Polskiego Towarzystwa Opieki Paliatywnej w Wałbrzychu.
(RED)