Historia ratowania zabytkowego wozu strażackiego w Gminie Walim jest taka, jaką lubimy najbardziej: prawdziwa, lokalna i zbudowana przez ludzi.
W 2013 roku mieszkańcy Niedźwiedzicy, na czele z ówczesnym sołtysem Mieczysławem Sidorem, podjęli inicjatywę ocalenia pamiątkowego, niszczejącego konnego wozu strażackiego z 1920 roku, który przez lata stopniowo odchodził w zapomnienie. Chcąc, aby wóz odzyskał dawny blask i znalazł godne miejsce ekspozycji oraz opieki, mieszkańcy zdecydowali o przekazaniu go Ochotniczej Straży Pożarnej Zagórze Śląskie. I to był początek jego drugiego życia. Ogrom pracy, serca i zaangażowania w konserwację, naprawy oraz odnawianie wozu włożył ówczesny naczelnik OSP Zagórze Śląskie – Zbigniew Pełka. Dzięki zaangażowaniu strażaków oraz ludzi dobrej woli, wóz z roku na rok odzyskiwał dawny blask. Powstało zadaszenie, zadbano o ekspozycję, a sam wóz stał się symbolem lokalnej historii i strażackiej tradycji.
– W ostatnim czasie przeszedł kolejne prace pielęgnacyjne i konserwacyjne, odzyskując świeżość oraz piękny wygląd. Dzięki uprzejmości i pomocy lokalnego przedsiębiorcy z Zagórza Śląskiego – Artura Ryla – wóz ponownie wyjechał na ulice miejscowości podczas uroczystych obchodów Dnia Strażaka. Towarzyszyła temu wyjątkowa przejażdżka, która sprawiła ogromną radość najmłodszym i wywołała mnóstwo uśmiechów. Teraz wóz wzbogacił się również o nową tablicę pamiątkową, przypominającą wszystkim, że jest to dar mieszkańców Niedźwiedzicy dla OSP Zagórze Śląskie. Bo czasami najpiękniejsze historie nie stoją w muzeach. Stoją tuż obok nas – na straży pamięci, ludzi i lokalnej tożsamości. Brawo Niedźwiedzica, brawo OSP Zagórze Śląskie, brawo Zagórze Śląskie za to, że wspólnie potraficie ocalać kawałek lokalnej historii – podkreśla Wioletta Sowa-Piątek, dyrektorCentrum Kultury i Turystyki w Walimiu.
(WSP, fot. J.S.)