https://db2010.pl GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Co dalej z dostępem prywatnych przewoźników do przystanków w Wałbrzychu?

Rozprawa przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, która miała się odbyć 23 kwietnia i dotyczyć uchwały ograniczającej dostęp prywatnych przewoźników do przystanków miejskich w Wałbrzychu, została odwołana i przełożona na 13 maja. Choć formalnie jest to jedynie zmiana terminu, w praktyce oznaczała kolejne tygodnie funkcjonowania w stanie niepewności — zarówno dla przedsiębiorców, jak i mieszkańców regionu.

Sprawa dotyczy firm prowadzących działalność w zakresie przewozu osób, które na co dzień zapewniają transport mieszkańcom powiatu do Wałbrzycha. Dla wielu pasażerów są to połączenia kluczowe — bezpośrednie, bez konieczności przesiadek, często szybsze i bardziej dostępne. Jak wskazuje Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców w piśmie skierowanym do Wojewody Dolnośląskiej Anny Żabskiej, istnieją poważne wątpliwości co do zgodności obowiązującej uchwały Rady Miejskiej Wałbrzycha z Konstytucją RP, w szczególności w zakresie wolności działalności gospodarczej oraz zasady równego traktowania.

Odroczenie rozprawy oznacza utrzymanie obecnego stanu prawnego, który w praktyce blokuje przewoźnikom prywatnym możliwość uzgodnienia zasad korzystania z przystanków w Wałbrzychu. Bez tego przedsiębiorcy nie są w stanie ubiegać się o nowe zezwolenia na prowadzenie działalności, podczas gdy obecne wygasają z końcem czerwca 2026 roku. W efekcie część firm staje przed realnym ryzykiem wstrzymania działalności, co może przełożyć się na ograniczenie dostępności transportu w regionie.

Konsekwencje tej sytuacji wykraczają jednak daleko poza samych przedsiębiorców. Najbardziej odczują je mieszkańcy, dla których bezpośrednie i przede wszystkim szybsze połączenia stanowią codzienną konieczność — dojazd do pracy, szkoły czy lekarza. Ich ograniczenie oznacza nie tylko wydłużenie czasu podróży, ale również wzrost kosztów i większe uzależnienie od mniej elastycznych form transportu.

Na sytuacji tracą również samorządy. Gminy, które współfinansują funkcjonowanie miejskiej spółki komunikacyjnej, mogą zostać zmuszone do ponoszenia wyższych kosztów utrzymania transportu publicznego. W praktyce oznacza to większe obciążenie lokalnych budżetów, a więc pośrednio także mieszkańców.

Wobec przedłużającego się braku rozstrzygnięcia, pojawia się coraz więcej pytań. Czy wprowadzane przez Radę Miejską Wałbrzycha ograniczenia w dostępie prywatnych przewoźników do przystanków w mieście rzeczywiście mają na celu uporządkowanie systemu transportowego, czy raczej prowadzą do eliminowania konkurencji? Czy decyzje podejmowane są przede wszystkim z myślą o mieszkańcach, czy też w celu ochrony interesów miejskiej spółki komunikacyjnej? Dlaczego rozwiązania zapewniające wygodny i bezpośredni transport są ograniczane, zamiast stanowić uzupełnienie systemu komunikacji?

Odroczenie rozprawy nie rozwiązuje problemu — jedynie przesuwa go w czasie. Tymczasem jego skutki są odczuwalne już dziś. Przedsiębiorcy pozostają w zawieszeniu, mieszkańcy w niepewności, a samorządy ponoszą rosnące koszty. Odpowiedzi na kluczowe pytania mają paść dopiero w połowie maja, o ile znów nie przełożą rozprawy…

Beata Żołnieruk

***

Redakcja nie odpowiada za przedstawione dane, opinie i stwierdzenia, które stanowią wyraz osobistej wiedzy i poglądów autora. Treści zawarte w felietonie nie odzwierciedlają poglądów i opinii redakcji.

REKLAMA

REKLAMA

Archiwalne posty