https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Gabinet Indygo – leczenie bólu

Do Gabinetu Indygo przy ul. Broniewskiego w Wałbrzychu trafiają ludzie z neuralgią, z bólami kręgosłupa, kolan czy ciągłymi migrenami. – Nawet nie potraficie sobie Państwo wyobrazić z jakimi przewlekłymi bólami ludzie nie mogą sobie poradzić przez długie okresy życia. Mamy pacjentów, którzy borykają się z bólami spowodowanymi układem nerwowym nawet przez kilka lat. Trafia do nas też wiele osób po złamaniach i operacjach. Kłopot z rehabilitacją poszpitalną powoduje, że niektóre osoby, na przykład po operacji biodra, nie są rehabilitowane w ogóle – mówi Łukasz Małeczek, właściciel Gabinetu Indygo na wałbrzyskim osiedlu Piaskowa Góra.

Jak są leczeni pacjenci z bólem, którzy przychodzą do Gabinetu Indygo?

Łukasz Małeczek: – Różnie. Mamy specjalistę od kinezjologii stosowanej, która jest pochodną rehabilitacji, ale uzupełniona o medycynę chińską i ćwiczenia, stożki miedziane, specjalne bańki próżniowe, w niektórych przypadkach sprawdzają się zioła i maści. To sprawa bardzo indywidualna i właśnie takie indywidualne podejście do określonych dolegliwości jest chyba kluczem do sukcesu. Mówię o sukcesie, bo generalnie nie zdarza się, żeby nam się rehabilitacją nie udała. Większość osób po 2 -3 miesiącach wraca do sprawności ruchowej nie wymagającej kul.

Jaki jest koszt pozbycia się uciążliwych dolegliwości, czy nieprawidłowości ruchowych po urazach?

– Cena zabiegu kinezjologii na rynku to od 100 do 200 zł, a u nas nadal jest cena promocyjna, czyli 70 zł. Nieraz jest ona zastępowana stożkami czy bańkami, które kosztują łącznie 35 zł lub bioenergoterapią uzupełnioną bańkami silikonowymi za 50 zł. Generalnie koszt miesięcznej kuracji z zakupem maści oscyluje w kwocie od 220 zł do 330 zł, w niektórych przypadkach może dojść nawet do 450 zł, ale to rzadkość.

220 zł miesięcznie? To obecnie jedna wizyta prywatna u lekarza specjalisty…

– Można zrobić takie porównanie (uśmiech), ale u nas za tę sumę naprawdę napracuje się nieraz kilka osób. Do tego trzeba dodać, że osoby, które często korzystają z naszych usług, dostają zniżki, a przy zabiegu kinezjologii za 70 zł Klient otrzymuje dodatkowo bezpłatnie chromoterapię (leczenie kolorami) o wartości 55 zł. Kinezjologia, która wydawać by się mogła najdroższą z wymienionych usługą, jest tak naprawdę najtańsza.

Musicie mieć Państwo dużo satysfakcji z takiej pracy, ale jak to się przekłada na zarobki? Macie przecież też darmowe badania całego organizmu?

– Tak, satysfakcji jest ogrom, a z zarobkami to… różnie bywa. Takie ceny, przy szalejących podwyżkach, możemy jeszcze utrzymać góra miesiąc. Później wzrosną o jakieś 30%, ale nie wszystkie.

Czy to prawda, że rehabilitujecie za darmo?

– Zdarza się faktycznie, że nieraz zrobimy kilka zabiegów, czy damy maść za darmo komuś, kogo nie stać na jakiekolwiek odpłatne usługi zdrowotne. Nie jesteśmy korporacją tylko firmą rodzinną. Wierzymy, że dobro, które od nas wyjdzie, wróci do nas z podwójną siłą.

(TS)

REKLAMA

REKLAMA