https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Sława Wałbrzycha i totalny rozjazd

Sława Wałbrzycha i totalny rozjazd

Są miasta ze zintegrowaną, sytą, żywotną społecznością. Z kapitałem i dumą. Z historią i tożsamością. Ale są też miejsca, które mocno skrzywdzono w najnowszej historii, pozbawiono wielu szans, a one teraz wymagają wsparcia. Przed Wałbrzychem nadal proces stawania się dobrym miejscem do życia. To bezdyskusyjna opinia ponad podziałami.

Ale rzeczywistości nie da się tylko zaklinać. Wałbrzych oglądany z bryczki objeżdżającej książańskie włości Hochbergów, czy w duchu zadęcia hymnu Unii Europejskiej odgrywanego w każde południe z ratusza, nadal będzie tym samym miastem z ogromnymi problemami społecznymi, panami śpiącymi na ławkach w Rynku czy na Starym Zdroju. I ten rozjazd między wizją a rzeczywistością zaczyna mnie mocno poruszać.

Bezskuteczne koloryzowanie rzeczywistości

Jasne, że w obecnej dobie działalność publiczna musi dostawać zasilanie od pijaru (public relations – dop. red.), że nawet banalne spotkania polityków, czy prezesów zarządów spółek ogrywane są dziesiątkami zdjęć w social mediach i coraz bardziej zaciera się różnica pomiędzy materiałem promocyjnym, a informacyjnym. Ale pijar i kolorowanie świata też mogą się „ulać”. I nie jest tak, że używam tej opinii w czyimś kierunku, do oceny konkretnego środowiska, to raczej smutny znak czasu, tendencja, nad którą nie możemy zapanować, a osoby pełniące funkcje publiczne nie mogą się jej oprzeć.

Każda przesada prowadzi do utraty sensu rzeczy i gubi dobre intencje. Rada Miejska Wałbrzycha, podejmując w kwietniu tego roku uchwałę w sprawie obowiązkowych szczepień przeciwko koronawirusowi też przyniosła miastu sławę, ale spowodowała zagrożenie dla prezydenta miasta i uczyniła stolicą „złego prawa”. Ale to nie jedyny przykład. Ot, takie lato w mieście, pandemia covidowa w odwrocie, więc nawet Świdnica urządza festiwal Teatru Otwartego czy akcję Lato na podwórkach, Jedlina – Zdrój piknik promujący regionalne zupy. A Wałbrzych? Połamane bramki na boisku przy flagowej ongiś szkole nr 26, niewykorzystywany amfiteatr przy Teatrze Dramatycznym, brak imprez plenerowych… na oficjalnej stronie Wałbrzycha za to albo ideologicznie – Rok Kobiet, Stop Plastik albo światowo… Explore Wałbrzych.

Nie musimy być pionierem i prymusem

A ja bym wolał bez tego zadęcia, udawania bycia pionierem we wszystkich sprawach, prymusa wśród samorządów, elity wśród Green Cities, miasta do którego przyjeżdża po szczepienie sama Maryla Rodowicz… Wolałbym tańszą wodę, porządną ofertę instytucji kultury, powrót do licznych świetlic środowiskowych i zadbane szkolne boiska. Bo potem widok rozjazdu między pijarem a życiem jest bolesny i nie napawa nadzieją.

Piotr Sosiński

***

Redakcja nie odpowiada za przedstawione dane, opinie i stwierdzenia, które stanowią wyraz osobistej wiedzy i poglądów autora. Treści zawarte w felietonie nie odzwierciedlają poglądów i opinii redakcji.

REKLAMA

Click Here