https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Prawo w pigułce: zajęcie cudzego miejsca parkingowego

Prawo w pigułce: zajęcie cudzego miejsca parkingowego

Często zdarza się, zwłaszcza w nowym budownictwie, że wraz z zakupem mieszkania dokonuje się zakupu prywatnego miejsca parkingowego. Czasem takie miejsce parkingowe jest przedmiotem osobnego prawa własności, a czasem prawa do wyłącznego korzystania z oznaczonej części nieruchomości wspólnej. Takie prywatne miejsce parkingowe, jak każda inna własność, podlega ochronie prawnej. Stale rosnący niedobór miejsc parkingowych, zwłaszcza w centrach miast, skutkuje – niestety – często pojawiającym się problemem zajęcia cudzego miejsca parkingowego. Jakie, prawne, możliwości działania ma właściciel bezprawnie zajętego miejsca parkingowego?

W pierwszej kolejności należy ustalić, na jakiego rodzaju terenie znajduje się nasze miejsce parkingowe. Należy, więc sprawdzić jak teren danego osiedla (lub parkingu) oraz jak zostały oznakowane znajdujące się na nim prywatne miejsca parkingowe.Prawidłowe oznakowanie obszaru, umożliwiające podjęcie działań przez policję lub straż miejską, wymaga: 1) oznakowania terenu jako „strefa zamieszkania” albo „strefa ruchu”, 2) znaku z informacją, że miejsca parkingowe są prywatne oraz, że zaparkowany pojazd zostanie odholowany na koszt właściciela. Wystarczające jest umieszczenie oznakowania o możliwości odholowania w widocznym miejscu, by było wiadomo, że dotyczy on miejsc znajdujących się na danym obszarze, np. przy wjeździe na osiedle lub osiedlowy parking. Jeżeli osiedle lub parking są w taki sposób oznakowane, to właściciel prywatnego miejsca parkingowego może zgłosić zajęcie jego miejsca na policji lub straży miejskiej. Osobie parkującej pojazd pomimo zakazu grozi odholowanie pojazdu na koszt właściciela oraz grzywna w wysokości od 20 do 5000 złotych albo nagana.

Co jednak w sytuacji, gdy brak jest oznakowania umożliwiającego służbom odholowanie pojazdu zaparkowanego na cudzym, prywatnym miejscu parkingowym?

Tu już sytuacja nie jest, niestety, ani szybka, ani prosta do rozwiązania. Właściciel zajętego miejsca nie ma możliwości wyegzekwowania swoich praw z pomocą policji czy straży miejskiej. Nie ma również prawnej możliwości zlecenia prywatnej firmie odholowania pojazdu zajmującego jego miejsce. Przepisy ustawy o ruchu drogowym wskazują, że dyspozycję przemieszczenia lub usunięcia pojazdu z drogi może wydać wyłącznie policjant, strażnik gminny (miejski) lub osoba dowodząca akcją ratowniczą. Za bezprawne działanie właściciel zajętego miejsca sam może ponieść odpowiedzialność czy to karną czy cywilną.

Jak należy postępować, by nie narobić samemu sobie kłopotów?

W pierwszej kolejności warto, mimo wszystko, zawiadomić policję lub straż miejską. Może się, bowiem okazać, że interwencja służb będzie możliwa i konieczna z uwagi na potrzebę uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa osób. Taką sytuację przewidują przepisy prawa o ruchu drogowym. Jeżeli usunięcie pojazdu nie będzie na tej podstawie możliwe, to właścicielowi zajętego miejsca parkingowego pozostaje jedynie założenie sprawy cywilnej związanej z ochroną swojej własności. Niestety, roszczenia cywilne dochodzone są sądownie, co wiąże się nie tylko z koniecznością wstępnego poniesienia kosztów, ale głównie z długotrwałością postępowania cywilnego. Postępowanie sądowe raczej nie pomoże, gdy doszło do jednorazowego, krótkotrwałego zajęcia cudzego miejsca parkingowego. Może jednak okazać się skutecznym orężem, gdy do zajęcia miejsca parkingowego dochodzi częściej lub zajmuje je wciąż ta sama, nieuprawniona, osoba.

Warto też pamiętać, że w każdym przypadku właścicielowi prywatnego miejsca parkingowego, przysługuje roszczenie o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z jego własności. Niestety, również i to roszczenie jest roszczeniem cywilnoprawnym. Lepiej, więc będzie zapobiegać zajmowaniu swojego miejsca parkingowego przez osoby nieuprawnione. Można to zrobić poprzez ustawienie trwałych zabezpieczeń, w postaci słupków lub blokad na swoim miejscu parkingowym.

***

Z okazji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia, życzę Czytelnikom Tygodnika DB2010 – w imieniu całego Zespołu Kancelarii Czwakiel i Wspólnicy – wesołych i spędzonych w gronie rodzinnym świąt oraz szczęśliwego, pełnego zdrowia, radości i nadziei Nowego Roku.

Marcin Czwakiel

Kancelaria Adwokatów Czwakiel i Wspólnicy

REKLAMA