https://db2010.pl GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Prawo w pigułce: wybrane problemy stanu epidemii

Wprowadzone przez rząd restrykcje, spowodowane stanem epidemii wirusa SARS-CoV-2, utrudniły, a w wielu przypadkach uniemożliwiły prowadzenie przez wielu przedsiębiorców normalnej działalności gospodarczej. Wynika to zarówno z obowiązku stosowania przymusowej izolacji lub kwarantanny, zamknięcia placówek oświaty, a także z wprowadzenia zakazu wykonywania niektórych usług (np. restauracje, kina, bary). Konsekwencją tych działań jest nagła lub postępująca utrata przez przedsiębiorców zdolności do realizowania usług, jak również terminowych płatności zaciągniętych zobowiązań (np. za towar). Z jednej strony terminowe wykonanie zobowiązania wynikającego z umowy jest podstawowym obowiązkiem stron. Z drugiej mamy do czynienia ze stanem, który ciężko było przewidzieć zawierając umowę, a który ma wpływ na prawidłową realizację umów przez strony. Taki stan nazywany jest „siłą wyższą”. Przepisy nie zawierają jednoznacznej definicji siły wyższej, jednak uznaje się, że jest to zdarzenie zewnętrzne (niezależne od stron umowy), które było niemożliwe do przewidzenia przy zawieraniu umowy i którego skutkom żadna ze stron nie mogła zapobiec. Pomiędzy niewykonaniem umowy a stanem siły wyższej musi więc istnieć związek przyczynowy. Do takich zdarzeń powszechnie zalicza się wszelkiego rodzaju klęski żywiołowe jak np. pożar, powódź, wyjątkowo silny wiatr. W obecnej sytuacji należy uznać, że również wprowadzony stan epidemii spełnia te kryteria, ponieważ reakcja rządu w postaci wprowadzenia obowiązkowych nakazów i zakazów, utrudniła lub uniemożliwiła prowadzenie działalności gospodarczej w wielu sektorach. W związku z tym, jako czynnik nieprzewidywalny i niezależny od stron, którego skutkom strony zapobiec nie mogą, pandemia wirusa SARS-CoV-2 powinna być traktowana, jako siła wyższa.

Zapisy o wyłączeniu odpowiedzialności odszkodowawczej stron umowy, w związku z działaniem siły wyższej, bywają wpisywane w zawierane umowy. Dotyczy to zwłaszcza umów o roboty budowlane lub deweloperskie. Zapisów takich nie ma jednak zwykle w prostych umowach zobowiązujących do świadczenia wzajemnego przez strony umowy (np. umowy najmu lokalu użytkowego czy kupna-sprzedaży towaru z wcześniejszym zaliczkowaniem). Umowne wyłączenie odpowiedzialności może być przez strony kształtowane dowolnie. Zwykle obejmuje w takiej sytuacji wyłączenie roszczeń odszkodowawczych, w tym również kar umownych za nie zrealizowanie usług jak i nieterminową ich realizację. Strona, która przez działanie siły wyższej nie może w całości lub części wypełnić swojego zobowiązania, może w takiej sytuacji uwolnić się od odpowiedzialności z uwagi na to, że nie nastąpiło to z jej winy.

Gdy w umowie brak jest klauzuli wyłączającej odpowiedzialność z uwagi na działanie siły wyższej, z pomocą przychodzi przepis art. 3571 Kodeksu cywilnego, zawierający tzw. klauzulę rebus sic stantibus. Przepis ten stanowi, że jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy. Rozwiązując umowę sąd może w miarę potrzeby orzec o rozliczeniach stron. Trzeba pamiętać, że żadne czynności związane z zastosowanie z klauzulą rebus sic stantibus nie dzieją się z urzędu. O tym, czy klauzula ta w konkretnym przypadku będzie mogła znaleźć zastosowanie, ważył będzie sąd w postępowaniu wszczętym przez stronę, która zastosowania klauzuli zażąda.Oczywiście strony mogą również zawsze, na drodze ugodowego porozumienia, uwzględnić stan siły wyższej we wzajemnych zobowiązaniach.

Rękojmia a zamknięty sklep

Pomimo zamknięcia sklepu (a nawet zawieszenia działalności) przedsiębiorca ma określone obowiązki względem konsumentów. Musi m.in. wykonywać wszystkie obowiązki nakazane przepisami prawa, czyli np. przyjmować i rozpatrywać reklamacje. Jeżeli sklep, w którym nabyliśmy wadliwą rzecz jest zamknięty i nie mamy możliwości dochodzenia rękojmi osobiście, to swoich praw związanych z niezgodnością towaru z umową lub rękojmi należy dochodzić na drodze pisemnej. W piśmie skierowanym, przesyłką poleconą, na adres przedsiębiorcy (który musi być adresem ujawnionym w rejestrach CEIDG lub KRS), należy poinformować o zauważonych wadach towaru oraz złożyć oświadczenie o obniżeniu ceny, wymiany rzeczy na wolną od wad albo o odstąpieniu od umowy. Nawet jeżeli przedsiębiorca – sprzedawca zamknął fizycznie sklep, to w dalszym ciągu powinien zorganizować odbiór kierowanej do niego korespondencji. Jako podmiot profesjonalny ponosi odpowiedzialność za swoje działania i zaniechania z tym związane. Sprzedawca ma prawo niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymienić rzecz wadliwą na wolną od wad albo wadę usunąć. Jeżeli sprzedawca nie ustosunkował się do wystosowanego żądania w terminie czternastu dni, uważa się, że uznał je za uzasadnione. W sytuacji unikania przez sprzedawcę odbioru korespondencji, a tym samym uniemożliwienie skorzystania praw konsumenta z jego praw, pozostaje wystąpienie na drogę sądową przeciwko niemu.

Opłaty za zamknięte żłobek i przedszkole.

Odpłatność za żłobek czy przedszkole uregulowana jest w umowie, jaką rodzice podpisali z konkretną placówką. Jeżeli zawarta umowa przewiduje, że w przypadku zamknięcia przedszkola/żłobka w związku z działaniem siły wyższej, wyłączony zostaje obowiązek zapłaty czesnego to sprawa nie budzi wątpliwości. Kwestia działania siły wyższej może być uregulowana również w statucie danej instytucji. W przypadku jednak, gdy umowa (ani statut) takich zapisów nie zawierają, obowiązek dokonywania płatności czesnego nadal obciąża rodzica, pomimo, że faktycznie dziecko nie przebywa w placówce. Nie dotyczy to płatności za wyżywienie, która w takim wypadku nie powinna być naliczana. Należy też pamiętać, że żłobki i przedszkola to nie przechowalnie dla dzieci, a placówki oświatowe, które pełnią również funkcje wychowawcze. Wiele przedszkoli i żłobków stara się realizować zadania wynikające z umowy i wspomagać rodziców wysyłając np. materiały do pracy z dziećmi. Faktem jest jednak, że umowa nie jest realizowana w całości, gdyż dziecko nie przebywa w placówce, w godzinach, które zostały ustalone. W związku z tym kwestia wysokości płatności za okres pozostawania dzieci w domu powinna zostać ustalona w drodze porozumienia między rodzicami a władzami danej instytucji. W przypadku przedszkoli publicznych będzie to wójt, burmistrz lub prezydent miasta. Podjęcie przez rodzica decyzji o zaprzestaniu dokonywania opłat wiązać się może z otrzymaniem przeciwko niemu powództwa o zapłatę. Droga sądowa przysługuje również stronie niezadowolonej z rozmów ugodowych w sprawie płatności czesnego. Sąd rozważy wówczas w jakiej części umowa była realizowana i dokona wyceny miesięcznej wartości zrealizowanej usługi. Rodzicowi przysługuje także prawo do wypowiedzenia umowy z daną instytucją, w terminach wskazanych w umowie. Możliwe jest również w każdym czasie rozwiązanie umowy za porozumieniem stron.

Adwokat Marcin Czwakiel

Kancelaria Adwokatów Czwakiel i Wspólnicy

REKLAMA

REKLAMA

Archiwalne posty