8 sierpnia zmarł nagle redaktor Andrzej Basiński. Nasz redakcyjny kolega pracował do ostatnich chwil swojego życia. Dziś publikujemy ostatni felieton Jego autorstwa.
Redakcja
Ku bezprawiu
Tak już zostałem wychowany, że na przejawy wyjątkowej bezczelności i bezgranicznej buty, zwłaszcza ze strony ludzi i instytucji mających wpływ na nasze życie, reaguję w sposób gwałtowny i donośny. Każdy taki przypadek grozi gwałtownym skokiem ciśnienia, a nawet hiperwentylacją. Ale nic to, jak mawiał Michał Wołodyjowski. Gdybym sprawcę miał pod ręką, co najmniej zatrząsłbym nim jak workiem kartofli.
Ostatnim wstrząsem była dla mnie wiadomość o tym, jak został potraktowany wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie ujawnienia nazwisk tych, którzy podpisali się pod rekomendacjami aspirujących do Krajowej Rady Sądownictwa. Kancelaria Sejmu postanowiła prawomocnego i ostatecznego wyroku… nie wykonać!!! Ma być zrealizowany bezzwłocznie, bez słowa protestu!!! A tymczasem szefowa kancelarii, niewiasta o ognistej fryzurze pozwoliła sobie na anarchię i jawne nieposłuszeństwo, na żenujące uniki i wygibasy. Tak, jakby na polu walki kapral sprzeciwił się generałowi, za co otrzymuje się kulę w łeb. Konsekwencje dla rudowłosej urzędniczki przewidziano łagodniejsze, skasowanie iluś tam wypłat, ale musiałaby o nie wystąpić prokuratura. Tu należałoby włączyć tubalny i przeraźliwy śmiech, bo wiadomo, że chodzi o reakcję nie z tej ziemi w realiach z udziałem Zbigniewa Ziobry! To horrendum musi zostać naprawione! Bo zmierzamy ku państwu bezprawia!
„Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?!” – pamiętacie słynną już scenę z filmu Stefana Barei „Miś”, w której szatniarz wyśmiewa klienta zgłaszającego się po swoje okrycie? Bareja, skrupulatny rejestrator absurdów i idiotyzmów między Odrą a Wisłą, miałby – gdyby żył – niezmierzone pole do popisu w czasach fatalnej zmiany.
Gdy piszę ten felieton, sprawa niewykonanego wyroku zawisła i nie wiadomo, co się dalej stanie. Dołącza do zlekceważenia przez Beatę Szydło wyroku Trybunału Konstytucyjnego, przerobienia tegoż trybunału w żałosną atrapę i gremium uległych władzy obrzydliwych lizusów, do poniżania i represjonowania sędziów oraz uczciwych prokuratorów, do zawieszenia w próżni sprawy symbolicznego powieszenia wizerunków parlamentarzystów europejskich, do dawania przez rządzących przyzwolenia faszystom na ekscesy i burdy oraz brutalne traktowanie im się sprzeciwiających, przede wszystkim kopanych i lżonych kobiet. Pod rządami Prawa i Sprawiedliwości, prawo i sprawiedliwość spsiało, zależy od widzimisię i kaprysów władzy, hańbiąc Polskę na arenie międzynarodowej! Prezes z Żoliborza, prawnik z wykształcenia (z doktoratem) milczy, bo ważniejsza dla niego od etyki tej profesji jest chęć zdeptania myślących inaczej. Prawo ma być zbójeckie, by utrzymać PiS przy korycie!
Kochani beneficjenci 500 plus i innych darów! Nie miejcie na względzie tylko własnej kabzy, wykażcie tak cenny dla Polaków honor i zwykłą przyzwoitość, występując w obronie deptanego prawa i opluwania przez prezesa i spółkę ludzi domagających się respektowania zdobyczy europejskiej cywilizacji. W przeciwnym wypadku może się zdarzyć, że kiedy sami będziecie potrzebować pomocy i sprawiedliwego potraktowania, władza pokaże Wam faka! A wtedy będzie za późno, by odwrócić ściągnięte na swoją głowę nieszczęście.
Andrzej Basiński
***
Redakcja nie odpowiada za przedstawione dane, opinie i stwierdzenia, które stanowią wyraz osobistej wiedzy i poglądów autora. Treści zawarte w felietonie nie odzwierciedlają poglądów i opinii redakcji.
Czytaj także: