https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Euroliga mnie zmotywowała

Aleksander Balcerowski od 5 lat występuje w zespole Herbalife Gran Canaria Las Palmas. Występy w elitarnej Eurolidze zmotywowały go do jeszcze intensywniejszej pracy nad rozwijaniem swoich boiskowych umiejętności. – Jest to szczególnie ważne w kontekście moich planów związanych z występami reprezentacji i grą w NBA – powiedział Tygodnikowi DB 2010.
 
Wychowanek Górnika Wałbrzych często wraca do przyjemnych wspomnień z tych prestiżowych rozgrywek.
– Szczególnie zapadł mi w pamięć pierwszy mecz z Darussafaką Stambuł. Trener Victor Garcia wystawił mnie w pierwszej piątce. Wygraliśmy różnicą 20 pkt., a ja zdobyłem 7 oczek. Potem odpadliśmy, ale był to kolejny pożyteczny etap w mojej koszykarskiej edukacji. Wystąpiłem w 6 meczach i średnio na parkiecie przebywałem przez 13 minut – opowiada Aleksander Balcerowski.
Za swoje atuty uważa rzut za 3 pkt i mobilność. Zwłaszcza ta ostatnia jest ceniona przez obserwatorów w kontekście jego fizycznych parametrów, gdyż Olek mierzy 217 cm i waży 106 kg (podczas pobytu na Wyspach Kanaryjskich przybrał na wadze 28 kg). Poza tym dał się poznać jako dobry podający, który potrafi rozciągnąć grę.
Olek wspomina dobrze Turków także z tego powodu, że w meczu z Fenerbahce Stambuł w ostatniej sekundzie popisał się wspaniałym wsadem i został przez przedstawicieli Euroligi wyróżniony mianem „Magic Moments”.
Liczy, że jego walory pomogą mu podczas czerwcowego draftu NBA.
– Nie chcę się o nim rozwodzić, by nie zapeszyć, ale byłoby wspaniale, gdybym pokazał się z jak najlepszej strony i zaskarbił sobie uznanie tamtejszych fachowców. Wiele dały mi międzynarodowe campy NBA Jordan Brand Classic w Zagrzebiu i Jerozolimie oraz występ w hali Barclays Center na nowojorskim Brooklynie, gdzie – grając wśród Europejczyków  – pokonaliśmy Amerykanów – podkreślił wychowanek Górnika Wałbrzych.
Jego wzorami są Kevin Durant z Golden State Warriors i Kristaps Porzingis grający w Dallas Mavericks.
Olek bardzo liczy na powołanie do reprezentacji Polski seniorów na mistrzostwa świata w Chinach.
– To moje marzenie. Na razie pilnie trenuję, by w każdej chwili być gotowym na sygnał od trenera Mike’a Taylora – zapewnił.
Andrzej Basiński

Aleksander Balcerowski w efektownej akcji podkoszowej podczas meczu z Darussafaką (archiwum rodzinne Balcerowskich).

REKLAMA