https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Grzegorz Banaszek: Nie mamy kompleksów

 
Podczas lekkoatletycznych Halowych Mistrzostw Polski w Toruniu, swoją formę sprawdzą także wieloboistki. – Nie mamy kompleksów i jesteśmy dobrej myśli, ale potrzeba jeszcze sporo pracy, by dogonić Europę – powiedział Tygodnikowi DB 2010 Grzegorz Banaszek, trener kadry pań i Górnika Wałbrzych w tej konkurencji.
 
Dodał, że realizacja zwiększających się aspiracji, związana jest nieodłącznie z koniecznością podnoszenia swoich umiejętności technicznych oraz z efektywniejszą pracą nad motoryką.
– Zapoznając się ze sportowymi życiorysami Amerykanek czy Brytyjek zauważymy, że do wieloboju trafiają młodziczki skaczące w dal 6 metrów, wzwyż 180 cm oraz biegające 200 m w 25 sek. U nas taki poziom prezentują dopiero 18-19-latki – zauważył.
Trener poinformował, że do kadry zakwalifikowało się 5 seniorek i 8 juniorek. Najlepsze seniorki to: Izabela Mikołajczyk (KS Warszawianka), legitymująca się wynikiem 5968 pkt w 7-boju i 4188 pkt w 5-boju, Weronika Grzelak (LKS Górnik Wałbrzych), odpowiednio 5625 i 4154 oraz Paulina Ligarska (SKLA Sopot), 5585 i 3889. Wśród juniorek przodują: Adrianna Sułek (Zawisza Bydgoszcz), 5784 i 4385 i Patrycja Adamczyk (KS Polonia Pasłęk), 5515 i 3854.
– Na halowy światowy czempionat do Birmingham (1-4 marca), na podstawie zaproszeń pojedzie najlepsza dwunastka, natomiast w letnich Mistrzostwach Europy w Berlinie wystąpią te, które osiągną wyznaczone przez PZALA minimum 6000 pkt. Szanse na wyjazd mają Mikołajczyk, Grzelak i Sułek – wyjaśnił szkoleniowiec.
Obecna europejska czołówka w tej konkurencji, to Belgijka Nafissatou Thiam – 7013 pkt, Niemka Carolina Schafer – 6836, Łotyszka Laura Ikauniece-Admidina, 6815, Brytyjka Katarina Thomson – 6691 i Holenderka Anout Vetter – 6636.
Banaszek jest najbliżej wieloboistek Górnika Wałbrzych.
– Od dawna duże nadzieje wiążę z Grzelak, ale ta dziewczyna ma ogromnego pecha. Na mistrzostwach świata juniorów w 2016 roku w Bydgoszczy upadła na finiszu 200 m i doznała urazu barku, a następnego dnia przekroczyła linię na łuku i została zdyskwalifikowana. Kontuzja stanęła także na przeszkodzie rok później podczas występu na Młodzieżowych Mistrzostw Europy, także w Bydgoszczy.
– Wyczerpałam już limit nieszczęść i teraz nadszedł czas na zaprezentowanie pełni swoich możliwości. Przede mną szanse, których nie można zmarnować – zapowiadała jeszcze niedawno. Niestety, później była kolejna kontuzja.
– Podczas treningu skoku wzwyż, noga mi „uciekła” i nastąpiło skręcenie stawu skokowego z uszkodzeniem torebki stawowej – opisała uraz Grzelak.
Na szczęście leczenie i rehabilitacja przyniosły efekty, ale na mistrzostwach Polski w hali Weronika wystąpiła tylko w skoku w dal, by nie prowokować losu. Nie broniła zatem mistrzowskiego tytułu w 5-boju z ub.r. W Toruniu skoczyła 5,97 m i zajęła miejsce tuż za podium, tracąc 37 cm do triumfatorki, Anny Michalskiej-Jagaciak. 21-letnia wałbrzyszanka nadal jednak liczy na dobry sezon i zamierza odkuć się najpierw na letnich mistrzostwach Polski, a potem w Berlinie.
– W Toruniu najlepszą pięcioboistką okazała się Sułek, która poprawiła rekord Polski juniorek. Na pewno będzie się liczyć w dalszej części sezonu. Po halowej rywalizacji, na zgrupowaniu w Zakopanem kadrowiczki pracować będą nad siłą i wytrzymałością, natomiast w kolejnym, w hiszpańskim Lloret de Mar, do treningu wprowadzone zostaną elementy techniczne i szybkościowe – zapowiedział trener.
Na zakończenie Banaszek zaznaczył:
– Patrząc na historię polskiego wieloboju kobiecego widzimy, że co dekadę mamy zawodniczkę liczącą się na świecie lub w Europie. Koniec lat 80., to Małgorzata Guzowska-Nowak, lata 90. – zawodniczka Górnika Urszula Włodarczyk, 2009 rok – Kamila Chudzik, potem Karolina Tymińska. Wierzę, że moje wychowanki stać na przejęcie po nich schedy.
Andrzej Basiński
Grzelak 13
Weronika Grzelak.

REKLAMA

Kliknij tutaj