https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Mają patent na lidera

Piłkarze Górnika Wałbrzych w 26. Kolejce III grupy III ligi zremisowali w Jastrzębiu Zdroju z GKS-em 0:0. Ale za sprawą zwycięstwa Unii Turza Śląska, biało-niebiescy wrócili do strefy spadkowej.
SONY DSC
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Po raz kolejny wałbrzyszanie musieli wystąpić w osłabionym składzie w rywalizacji z tegorocznym ćwierćfinalistą Pucharu Polski. Jesienią, kiedy zremisowali Z GKS-em Jastrzębie na własnym boisku 0:0, w obronie wystąpili praktycznie sami nominalni… pomocnicy i choć Górnik raził nieskutecznością w ataku, udało się osiągnąć w dość korzystny wynik. Tym razem trener Robert Bubnowicz nie mógł skorzystać z pauzujących za kartki Mateusza Krzymińskiego i Mateusza Sobiesierskiego oraz z kontuzjowanego Damiana Migalskiego.
Już w 4 min. GKS mógł otworzyć wynik spotkania, kiedy z dystansu uderzył Marcin Ruda, jednak piłka poszybowała niedaleko od bramki. Potem, z minuty na minutę, coraz większą inicjatywę zaczęli mieć goście, ale strzały Kamila Sadowskiego i Denisa Deca obronił Jakub Świerczek, a po uderzeniu Dominika Bronisławskiego futbolówka minęła słupek. W 23 min. odpowiedział Dominik Kulawiak, który groźnie huknął, jednak bardzo dobrze interweniował Damian Jaroszewski. W ostatnim kwadransie gra toczyła się głównie na połowie wałbrzyszan, ale ci bardzo dobrze się bronili, przez co lider III grupy III ligi miał problem z wykończeniem akcji. Dopiero tuż przed przerwą okazję na otwarcie wyniku bezpośrednio z rzutu wolnego miał Damian Tront, lecz futbolówka znów minimalnie minęła bramkę.
W przerwie obaj szkoleniowcy nie dokonali roszad w składach. Po dość słabym początku drugiej części spotkania, dopiero w 58 min. z prawej strony przed pole zszedł Dominik Szczęch i oddał groźny strzał, ale znów świetnie obronił Damian Jaroszewski. Przyjezdni odpowiedzieli cztery minuty później, kiedy po potężnym strzale z 30 metrów Sebastiana Surmaja piłka odbiła się od poprzeczki. Potem nadal gospodarze próbowali atakować, lecz niewiele z tego wychodziło, ponieważ piłkarze z Wałbrzycha byli bardzo dobrze zorganizowani w defensywie. W 73 min. doszło do niecodziennej sytuacji, ponieważ kontuzji doznał… arbiter główny spotkania, przez co musiał go zastąpić sędzia liniowy, a główny stał się asystentem. W 86 min. czerwoną kartkę za faul taktyczny otrzymał Piotr Pacholski, dzięki czemu goście grali końcówkę w przewadze i mieli rzut wolny. Najpierw po bezpośrednim uderzeniu w słupek trafił Marcin Morawski, a następnie dobijał mając pustą bramkę Denis Dec, jednak posłał piłkę nad poprzeczką… W samej końcówce jeszcze 2 razy zakotłowało się przed bramką Górnika, na szczęście piłka nie wpadła do siatki i mecz zakończył się remisem.
W następnej kolejce wałbrzyszanie zagrają na własnym stadionie z Miedzią II Legnica. Spotkanie rozpocznie się w sobotę, 13 maja o godz. 17:00.
 
GKS Jastrzębie Zdrój – Górnik Wałbrzych 0:0
Żółte kartki: Kawula, Weis oraz Rytko, Młodziński, Michalak. Czerwona kartka: Pacholski (86, za faul taktyczny). Sędziował Mateusz Gałuszka (Jelenia Góra). Widzów: 1300.
GKS: Świerczek – Kulawiak (85 Szymura), Kawula, Pacholski, Suchecki (43 Weis) – Ali (12 Kopacz), Ruda, Tront, Szczęch (60 Caniboł), Szczepan – Jadach.
Górnik: Jaroszewski – Rytko, Michalak, Tyktor, Surmaj – Sadowski, Morawski, Popowicz (56 Bogacz), Bronisławski, Dec – Młodziński.
Radosław Radczak

REKLAMA

Kliknij tutaj