https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Szósty kontynent Witolda Radke

Wałbrzyski długodystansowiec Witold Radke, w swoim sportowym życiorysie odnotował kolejny, mocny akcent. Przebiegł Blackmores Sydney Marathon i w ten sposób „zdobył” swój szósty kontynent, na którym pokonał 42 km i 195 m. Był to 101. bieg pana Witolda na tym dystansie.
 
– Do Australii dotarłem po 30-godzinnym locie z Frankfurtu nad Menem. Była to dla mnie bardzo wyczerpująca podróż, której efektem był obrzęk i ból stóp, co dawało mi się dotkliwie we znaki na trasie i odbiło się na końcowym wyniku. Poza tym pobiegłem zupełnie bez aklimatyzacji, na drugi dzień po przylocie do Sydney. Start nastąpił przy moście Harbour Bridge, gdzie odbywają się na Nowy Rok wspaniałe pokazy sztucznych ogni, a metę zlokalizowano obok słynnego i oryginalnego architektonicznie gmachu opery. Biegliśmy wokół zatoki Port Jackson, największej na świecie, przy temperaturze ok. 25 st. C. – opowiada.
Sklasyfikowano ponad 3,5 tys. zawodników. Zwyciężył Japończyk Tomohiro Tanagawa w czasie 2:12,11. Radke zajął 4. miejsce w kategorii ponad 70 lat z wynikiem 5:33, 34.
– Nigdzie dotychczas nie widziałem tylu biegających po miejskich alejkach i parkach, co podczas mojego trzydniowego pobytu w Sydney. Co chwilę widziałem pojedyncze osoby i grupy uprawiające jogging. Dlatego trochę zdziwiły mnie pewne niedomagania organizacyjne. Poza tym Australia to ziemia obiecana dla ludzi z całego świata, dlatego zaskoczeniem był częsty widok bezdomnych koczujących na chodnikach w barłogach i kartonach, często przy ekskluzywnych sklepach oraz żebraków – zaznaczył.
Przypomnijmy, że pan Witold przebiegł maratony w prawie wszystkich europejskich stolicach i przy tej okazji odwiedził 46 państw na naszym kontynencie, co nie stało się udziałem żadnego innego polskiego biegacza. Oprócz Europy startował w Ameryce Północnej, Południowej, Azji, Afryce i Australii, co także jest osiagnięciem wyjątkowym jeśli chodzi o rodzimych maratończyków.
Ale, jak stwierdził, sezon jeszcze się dla niego nie skończył i ma w planie kolejne starty. Oby tylko zdrowie pozwoliło.
Witold Radke serdecznie dziękuje za pomoc w australijskim starcie firmom: PAKT, Ronal Polska, PEC i Kompleks.
Andrzej Basiński
SONY DSC
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
W tej koszulce, którą po raz pierwszy założył w Wałbrzychu przed swoim setnym maratonem, Radke pobiegł w Sydney.

REKLAMA

Aby kontynuować zaakceptuj korzystanie z plików Cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close