https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Polsko-bułgarska Wigilia u Mołłowów

 
Kolejny raz Wigilia u państwa Małgorzaty i Todora Mołłowów, będzie miała charakter polsko – bułgarski z uwagi na pochodzenie głowy rodziny. – Cenię sobie świąteczne potrawy charakterystyczne dla obu krajów i już się cieszę na ich degustację w ten magiczny wieczór – powiedział trener reprezentacji Polski koszykarek.
 
Tegoroczna Wigilia Mołłowów w Zalesiu Górnym będzie jubileuszowa, trzydziesta.
Popularny w środowisku „Toto”, do Polski przyjechał w 1986 r. na zaproszenie działaczy Górnika Wałbrzych, z którymi spotykał się wcześniej przy okazji kontaktów tego klubu z Dunav Ruse, którego był szkoleniowcem.
– Pierwszą polską Wigilię obchodziłem w Zalesiu, a późniejsze już w Wałbrzychu, z którym byłem związany jako trener przez następne dziesięć lat.
Szczególnie zapadła mu w pamięć Wigilia w 1994 r.
– Było to pierwsze tego rodzaju spotkanie w rodziną w pełnym składzie, z żoną Małgorzatą, synem Teoharem i nowo narodzoną córką, Magdaleną. Teraz ma przyjechać z Włoch bratanek żony, a poza tym od czterech lat domownikiem jest pies – znajda Jackuś – poinformował.
Pierwsze związane z przedświątecznym wieczorem jego kulinarne polskie zaskoczenie?
– Nie ukrywałem, że sporą nowością był dla mnie karp w galarecie. W Bułgarii na wigilijny stół podaje się karpia pieczonego, faszerowanego pieczarkami, cebulą i…orzechami włoskimi. Trochę potrwało, zanim przywykłem do jego polskiej wersji, ale później konsumowałem z przyjemnością obie, jednak szczególnie rozsmakowałem się w dobrze wysmażonym filecie.
Inne świąteczne potrawy obu krajów również nieco się od siebie różnią.
– Tak jest na przykład w przypadku gołąbków. W Bułgarii kapustę zastępują liście winogron, które wypełnia się cebulką i pieczarkami. Poza tym w święta jestem przysięgłym zwolennikiem bigosu, odgrzewanego w kolejny dzień z kotletem z karczku oraz wysmażonych pierogów z kapustą i pieczarkami – wyliczył.
Jeśli chodzi o ciasta, na Wigilii u Mołłowów na pewno pojawi się makowiec, murzynek z kremem, ale i charakterystyczne dla Bułgarii ciasto z orzechami włoskimi.
Gdzie planuje spędzenie Sylwestra?
– Znowu wrócę do moich polskich korzeni, a więc do Wałbrzycha. Bawić się będziemy w hali ośrodka Aqua Zdrój, gdzie niedawno moje podopieczne pokonały Niemki i Białorusinki. A trzeba wiedzieć, że Nowy Rok po raz pierwszy powitałem w Polsce na zabawie w starej hali Górnika przy pl. Teatralnym – zaznaczył.
Nie tylko jego sentyment do byłego górniczego miasta zadecydował o zamiarze spędzenia Sylwestra właśnie tam. Oprócz żony, bardzo sobie tego życzyła córka, studentka II roku dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, który reprezentuje z zespołem, jakżeby inaczej, koszykówki.
W koszykarskim światku mówi się, że Mołłow zaszczepił w Wałbrzychu bojowego ducha naszej reprezentacji, na co wskazuje wynik 19:1 ostatniej kwarty meczu z Białorusią.
– Coś jest na rzeczy. Będę konsekwentnie wymagał, by dziewczyny wykazywały się przede wszystkim ambicją, wolą walki i charakterem oraz stale wyznawały zasadę, że nie ma straconych piłek. To powinno zaowocować awansem do EuroBasketu 2017 – podkreślił.
Okres pomiędzy świętami nie będzie dla niego czasem relaksu.
– Będziemy ostro pracować przez cztery dni w Cetniewie, szlifując technikę i taktykę, by jak najlepiej przygotować się do kolejnych gier eliminacyjnych, zwłaszcza do meczu z Belgią, który będzie miał dla nas znaczenie kluczowe – podsumował Todor Mołłow.
Andrzej Basiński
Rodzina Mollowow
Z nimi popularny „Toto” zasiądzie do wigilijnego stołu.

REKLAMA

Kliknij tutaj