Piłkarki AZS PWSZ Wałbrzych bezbramkowo zremisowały we Władysławowie ze Sztormem Gdańsk. Był to pierwszy mecz wyjazdowy wałbrzyszanek w ekstraklasie, w którym zdobyły 1 punkt.

W inauguracyjnej kolejce akademiczki z Wałbrzycha wygrały na własnym stadionie z AZS-em PSW Biała Podlaska 2:0 (po dwóch golach Agaty Sobkowicz), a gdańszczanki zwyciężyły GOSiR Piaseczno 2:1. W ocenie ekspertów faworytkami sobotniej konfrontacji beniaminków były zawodniczki gości, które zostały w poprzednim tygodniu ogłoszone drużyną kolejki. Przed meczem do wałbrzyskiego zespołu dołączyła Nikola Żurawska, która miała nie jechać na ten mecz.
Spotkanie lepiej zaczęły wałbrzyszanki, które wypracowały 2 dobre akcje do zdobycia goli, jednak nie były w stanie pokonać bramkarki gospodyń. W 22 min. Klaudia Miłek uderzyła z ostrego kąta, ale wprost w bramkarkę, a chwilę później w sytuacji sam na sam znalazła się jedna z napastniczek Sztormu, lecz bardzo dobrze interweniowała Daria Antończyk w bramce AZS PWSZ. W 34 min. pierwszej zmiany musiał dokonać trener Marcin Gryka – Aleksandrę Lizoń zastąpiła Nikola Żurawska. A trzy minuty później z rzutu wolnego, z odległości 25 m, strzeliła Miłek, ale piłka poszybowała nad poprzeczką. Tuż przed przerwą znów w sytuacji sam na sam znakomicie zachowała się Antończyk.
W przerwie Katarzynę Iwańczuk zastąpiła Sofia Gonzales. W 50 min. świetną szansę na otworzenie wyniku miała Miłek, ale po jej strzale piłka minimalnie minęła bramkę. Siedem minut później w jeszcze lepszej sytuacji znalazła się Agata Sobkowicz, jednak po jej uderzeniu futbolówka trafiła w słupek. W 75 min. po rzucie wolnym znów strzeliła Sobkowicz- tym razem nad poprzeczką. W końcówce obie ekipy walczyły bardzo ambitnie, gra toczyła się od jednego pola karnego do drugiego, ale nie potrafiły stworzyć dogodnych sytuacji do strzelenia gola, przez co mecz skończył się wynikiem 0:0.
– To był prawdziwy mecz walki przez pełne 90 minut. Obie drużyny zaprezentowały niesamowitą ambicję i zaangażowanie, a jedyne na co mogli narzekać kibice to brak goli, które są przecież solą futbolu. Od pierwszej minuty meczu zobaczyliśmy głęboko cofnięty zespół Sztormu Gdańsk, który wyczekiwał swoich szans na gola po szybkich kontratakach. Bardzo niebezpieczna była zwłaszcza Martyna Zańko, która swoimi indywidualnymi akcjami sprawiała wiele kłopotów naszej obronie. Nasz zespół stworzył sobie kilka dobrych sytuacji, głównie po stałych fragmentach, ale za każdym razem brakło przysłowiowej kropki nad „i”, czyli umieszczenia piłki w siatce rywalek – podsumował spotkanie Marcin Gryka, trener AZS PWSZ.
W następnej serii gier AZS PWSZ Wałbrzych zagra na własnym stadionie z GOSiR Piaseczno. Spotkanie odbędzie się w sobotę, 22 sierpnia o godz. 11.00.
Sztorm Gdańsk – AZS PWSZ Wałbrzych 0:0
Żółte kartki: Mesjasz, Bosacka, Pluta.
AZS PWSZ Wałbrzych: Antończyk – Bosacka, Mesjasz, Konopka, Botor – Rędzia, Pluta (60 Borkowska), Lizoń (34 Żurawska), Iwańczuk (46 Gonzales) – Sobkowicz, Miłek.
Radosław Radczak