https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Górnik w finale Pucharu Polski!

Koszykarze drugoligowego Górnik Trans.eu TWS Mazbud Wałbrzych awansowali do ścisłego finału rozgrywanego w Wałbrzychu turnieju Pucharu Polski PZKosz. Podopieczni trenera Arkadiusza Chlebdy pokonali w sobotę I-ligowy zespół ACK UTH Rosa Radom 67:62 i w niedzielnym finale spotkają się z innym pierwszoligowcem – SKK Siedlce.
 
SONY DSC
 
– Rosa to najsilniejszy zespół w final four Pucharu Polski – mówił przed meczem Arkadiusz Chlebda, trener Górnika. – Ale gramy we własnej hali, przed własną publicznością, a to nam zawsze dodaje skrzydeł.
Początek meczu z pierwszoligowcami wyglądał jednak tak, jakby podopiecznym trenera Chlebdy ktoś skrzydła… odciął. Rosa otworzyła wynik trzypunktową akcją Łukasza Bonarka, a potem zdobyła jeszcze kolejnych 10 pkt.! W tym czasie wałbrzyszanie pudłowali, faulowali (także w ataku) i popełniali sporo strat. Dopiero na początku 4 minuty spotkania pierwsze punkty dla Górnika zdobył, po podaniu Rafała Niesobskiego, Piotr Niedźwiedzki, który trafił zza linii 6,75 m. Kolejną trójkę dołożył Bartłomiej Józefowicz, a po dwóch rzutach wolnych Niesobskiego w 5 min. było już tylko 8:13. Zespół Rosy, który grał bez swoich dwóch liderów: Daniela Szymkiewicza i Damiana Jeszke, miał ogromne problemy z powstrzymaniem rozpędzających się drugoligowców. W 8 min. do remisu 15:15 doprowadził rzutami wolnymi Rafał Glapiński, a na pół minuty przed syreną kończącą I kwartę, gospodarze wygrywali już 22:15! W końcówce radomianie zdołali odrobić część strat, a na początku II ćwiartki odzyskali prowadzenie (25:23). Gra wyrównała się, ale gdy tylko miejscowi doprowadzali do remisu, to za chwilę Rosa odskakiwała na dystans 1-2 koszy, dzięki czemu na długą przerwę schodziła prowadząc 35:33.
Po zmianie stron Górnik znów miał problem z odnalezieniem właściwego rytmu gry. Tymczasem konsekwentnie grający goście mozolnie budowali przewagę, która po upływie 1,5 min. wynosiła już 7 pkt. (40:33 po dwóch akcjach 2+3 K.Kapturskiego). Sygnał do odrabiania strat dał biało – niebieskim, jak na kapitana przystało, Rafał Glapiński, który nie tylko dobrze kierował grą zespołu, ale także punktował. W 25 min. spotkania doprowadził do remisu 46:46, a jego kolejna trójka dała naszej drużynie prowadzenie 51:49. Natomiast wynik spotkania na koniec III kwarty ustalił, po podaniu Glapińskiego, Artur Suchodolski. Ostatnia odsłona tego wyrównanego meczu przebiegała już pod kontrolą drugoligowców, którzy – mimo licznych błędów – byli skuteczniejsi od wyżej notowanych rywali. Na 6 min. przed końcem zawodów, po kolejnym trafieniu Glapińskiego za 3 pkt., Górnik prowadził już 61:52 i nie pozwolił sobie odebrać prowadzenia oraz awansu do wielkiego finału. A w nim zespół z Wałbrzycha zmierzy się z SKK Siedlce, który dość szczęśliwie pokonał drugoligową Polonię Leszno 62:60 (tuż przed syreną kończącą to spotkanie za 3 pkt. nie trafił Jędrzej Jankowiak z Polonii).
W niedzielę w hali Aqua Zdrój o godz. 12.00 Rosa o III miejsce zagra z Polonią, a o godz. 14.15 Górnik zmierzy się z SKK. Wstęp na oba mecze jest bezpłatny!
 
Górnik Trans.eu TWS Mazbud Wałbrzych – ACK UTH Rosa Radom 67 :62 (23:20, 10:15, 20:14, 14:13)
 
Górnik: Glapiński 18 (3×3 pkt., 5 zbiórek, 6 asyst, 8 strat), Niesobski 14 (1×3), Niedźwiedzki 13 (1×3 pkt, 12 zbiórek, 5 bloków), Suchodolski 7, Józefowicz 6 (2×3 pkt.), Rzeszowski 5, Iwański 3, Borzemski 1, Myślak 0.
 
SKK Siedlce – Jamalex Polonia 1912 Leszno 62:60 (22:21, 11:12, 14:16, 15:11)

REKLAMA

Kliknij tutaj