https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Pożar w zamku Książ!

 Po kilkugodzinnej akcji strażacy ugasili w  środowy wieczór pożar w zamku Książ. Ogień strawił ok. 500 metrów nowego dachu, a straty są szacowane są na minimum 1 milion złotych. Ze wstępnych ustaleń wynika, że ogień mogli zaprószyć pracownicy wykonujący remont. Dwie osoby już usłyszały zarzuty.pozar_ksiaz
 
Początkowo 6 jednostek Państwowej Straży Pożarnej z Wałbrzycha walczyło z pożarem w zamku Książ.
– Ogień pojawił się na poddaszu zamku około godziny 14.00 – powiedział nam dowodzący akcją Paweł Kaliński, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Wałbrzychu.
Szybko się jednak okazało, że strażackie siły są niewystarczające i do Wałbrzycha zaczęto ściągać kolejne jednostki z terenu, co spowodowało utrudnienia w ruchu na drodze krajowej nr 35 na odcinku przy wjeździe do Książa. W sumie z żywiołem walczyło ponad 30 jednostek.
– Nie wiem, co było przyczyną pożaru. Wiem tylko, że  pali się poddasze. Właśnie wracam z Wrocławia do zamku – powiedział nam Krzysztof Urbański, prezes spółki Zamek Książ.
Z relacji świadków wynika, że ogień zajął około 100 metrów kwadratowych dachu zabytku nad głównym wejściem i salą Maksymiliana. Strażacy starają się m.in. zapobiec rozprzestrzenieniu się płomieni, kierując substancje gaśnicze z zewnątrz i z wnętrza zamku. Trwają także  próby zlokalizowania źródła ognia. Prawdopodobnie w pożarze nikt nie ucierpiał, bo wszyscy pracownicy oraz turyści zostali bezpiecznie wyprowadzeni z zamku.
W pożarze nikt nie ucierpiał, bo wszyscy pracownicy oraz turyści zostali bezpiecznie wyprowadzeni z zamku. Duża w tym zasługa systemu powiadamiania o zagrożeniu ogniem. W 2010 roku w zamkowych komnatach i korytarzach zamontowane zostały urządzenia służące do błyskawicznego ostrzegania przed niebezpieczeństwem pożaru. To przede wszystkim sygnalizatory, podłączone do stanowiska kierowania w straży pożarnej. Poszczególne piętra zostały też wyposażone w system dźwiękowy i oświetlenie ewakuacyjne. Wszędzie pojawiły się kamery. Oprócz tego w zamku został zbudowany zbiornik przeciwpożarowy, przepompownia, instalacja hydrantowa oraz agregat prądotwórczy.
– System jest supernowoczesny, rozwiązania pochodzą dosłownie sprzed paru miesięcy, ale zainstalowanie go w zabytkowym obiekcie do łatwych nie należy – mówił na naszych łamach przedstawiciel wykonawcy, Marcin Laszkiewicz.
Montaż elektronicznego systemu przeciwpożarowego w celu zapewnienia bezpieczeństwa turystów w ponadregionalnym obiekcie dziedzictwa kulturowego zamek Książ w Wałbrzychu kosztował 1 213 513 zł, a dofinansowanie z UE wniosło 780 523 zł; instalacja przeciwpożarowa hydrantowa w budynku zamku, czyli: zbiornik ppoż, przepompownia, instalacja hydrantowa, agregat prądotwórczy kosztowały ok. 1 000 000 zł; a remont elementów konstrukcyjnych IV i V piętra zamku Książ i impregnacja drewnianych elementów więźby dachowej i wieży do stopnia nierozprzestrzeniania ognia ok. 700 000 zł.
Wcześniej, bo w 2009 roku akcję ratunkową w zamku Książ ćwiczyli wałbrzyscy strażacy.
– To był najwyższy czas na te ćwiczenia. To była pierwsza po wojnie próba gaszenia ognia w tym obiekcie. Według scenariusza pożar powstał na najwyższym czwartym piętrze zabytku. Gdyby paliło się naprawdę, mielibyśmy duże trudności podczas akcji – mówił wtedy na naszych łamach Paweł Kaliński.
W sezonie letnim na terenie zamku może przebywać nawet do 1200 osób jednocześnie, a w czasie majowego Festiwalu Kwiatów – kilkadziesiąt tysięcy.
Pożar dachu zamku Książ został ugaszony w środę wieczorem, po kilku godzinach akcji. Ze wstępnych ustaleń śledczych, którzy we czwartek pracowali w zamku wynika, że prawdopodobnie ogień  zaprószyli pracownicy jednej z firm prowadzących remont jednego z tarasów.  Prokuratorskie zarzuty usłyszeli już: właściciel firmy oraz pracownik, który – bez przeszkolenia – operował palnikiem do zgrzewania papy. Ogień strawił ok. 500 m nowego dachu, który uległ zawaleniu. By załatać dziurę, z okolicznych sklepów budowlanych spółka zarządzająca zamkiem wykupiła folię. A do usunięcia wody z zalanych pomieszczeń wypożyczonych zostało, od instytucji, firm i osób fizycznych,  wiele urządzeń (m.in. odkurzacze).
Wstępnie straty zostały oszacowane na ok. 1 mln zł, ale nie wiadomo jak nadmiar wody wpłynie na zamkowe wnętrza – na razie zacieki pojawiły się na freskach w sali Maksymiliana. Dodajmy, że na remont książańskiego dachu około pół miliona złotych przekazało Ministerstwo Kultury. Władze Wałbrzycha i spółki Zamek Książ już podjęły działania, które mają na celu uzyskanie pieniędzy z budżetu państwa na naprawę dachu. Ponadto rozpoczęły się starania o uzyskanie odszkodowania od ubezpieczyciela.
(RED)

REKLAMA

Kliknij tutaj

Aby kontynuować zaakceptuj korzystanie z plików Cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close