Barszcz znów parzy

Polecamy11 lipca, 2016

W powiecie wałbrzyskim jest go pełno. Przyciąga uwagę swoim wyglądem, ale jest trujący. Mowa o barszczu Sosnowskiego, który można spotkać na drodze w czasie wakacyjnych wędrówek. Lepiej omijać go z daleka.

 

W powiecie wałbrzyskim ta niebezpieczna roślina występuje najliczniej na pograniczu gmin Wałbrzych, Walim i Jedlina Zdrój. Jadąc drogą z wałbrzyskiej dzielnicy Rusinowa w kierunku Olszyńca, parzący barszcz można spotkać nie tylko na okolicznych polach, ale także nieopodal jezdni. Roślina ta należy do selerowatych i do Polski trafił z Kaukazu. Jej wysokość wynosi od 1 do nawet 4 m. Liście ma pierzastodzielne, składające się z dość szerokich i przeważnie tępo zakończonych odcinków. Dolne liście są trójkątne, z podzieloną blaszką. Po roztarciu wydzielają zapach kumaryny. Jego kwiaty są zebrane w gęsty i bardzo duży baldach. Kielich jest pięcioząbkowy, a korona ma 5 białych płatków i jeden słupek. Najlepiej unikać kontaktu z tą rośliną, bo ma ona działanie toksyczne i alergizujące. Włoski na łodygach i liściach wydzielają parzącą substancję, która zawiera furokumaryny. Te szkodliwe właściwości ujawniają się w wysokich temperaturach i przy dużej wilgotności powietrza. U zwierząt powoduje podrażnienie przewodu pokarmowego, biegunkę, nudności i krwotoki wewnętrzne. U ludzi – zapalenie skóry (fotodermatozę), powstawanie pęcherzy, zapalenie spojówek. Uczulenie skóry podobne jest do oparzenia, w wyniku którego powstają trudno gojące się rany.

(RED)

 barszcz sosnowskiego 2

 

 

 

 

 

 

W powiecie wałbrzyskim barszcz Sosnowskiego rośnie w wielu miejscach.

Tagi: , , , , ,