W samorządzie nie ma miejsca na cuda

Polecamy29 czerwca, 2018

piotr sosinski

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kolejny raz wywodzący się z Platformy Obywatelskiej rezydent Wałbrzycha Roman Szełemej bez problemu uzyskał absolutorium od Rady Miejskiej Wałbrzycha. Urzędujący od 7 lat lekarz i menedżer posiada wielu zwolenników, którzy chętnie chwalą go za nowe żłobki, budynki komunalne i wyremontowane drogi. Ale każdy inwestor wie, że nawet cegła i metr kwadratowy asfaltu mają swoją cenę, że za wszystko trzeba zapłacić.

Wałbrzych w ostatniej dekadzie zasilany był środkami unijnymi, które – pamiętajmy – pozwalały na rozwój infrastruktury w całej Polsce. Ale gospodarz Wałbrzycha sporo działań finansował z pożyczek i obligacji. Warto zawsze przypominać, że każdą pożyczoną złotówkę wraz z odsetkami oddać będą musieli już sami mieszkańcy, a nie prezydent.

Zadłużenie Wałbrzycha na koniec 2017 roku wynosiło dokładnie 560 116 007, 60 zł. Z roku na rok jest ono coraz wyższe. Są osoby, które bagatelizują problem zobowiązań i mówią, że miasto nie może być bankrutem. Ale czy można zadłużać się w nieskończoność? Czy gmina w Polsce może jednak zbankrutować?

Przykładem i przestrogą niech będą Ostrowice – mała urokliwa gmina na Pojezierzu Drawskim. Ta najbardziej zadłużona gmina w Polsce już w 2019 roku zostanie podzielona między jedną lub dwie sąsiednie gminy. Dług Ostrowic przejmie Skarb Państwa, a jego precyzyjnym ustaleniem zajmie się wojewoda zachodniopomorski przy wsparciu Prokuratorii Generalnej. Projekt specustawy w tej sprawie zakłada jej likwidację i podział między sąsiednie jednostki. Proces legislacyjny dotyczący wejścia w życie ustawy powinien być zakończony w lipcu br. Zniesienie Gminy Ostrowice, czyli jej podział, obowiązywałby od 1 stycznia 2019 roku, a w tegorocznych, jesiennych wyborach samorządowych mieszkańcy tej gminy nie głosowaliby na wójta i radę Ostrowic, a gmin lub gminy, do której zostaną przyłączeni.

Ostrowice plasują się 1 miejscu w rankingu najbardziej zadłużonych gmin per capita, Wałbrzych jest na miejscu 5. Przed nami są np. Rewal i Dziwnów, ale gminy te mogą – dzięki sprzedaży atrakcyjnych nadmorskich gruntów – sprawnie pozbyć się długu.

Regionalna Izba Obrachunkowa we Wrocławiu w uchwale z 24 kwietnia 2018 roku w sprawie opinii o przedłożonym przez Prezydenta Miasta Wałbrzycha sprawozdaniu rocznym z wykonania budżetu Miasta Wałbrzycha za 2017 rok zwróciła uwagę, że możliwość spłaty zadłużenia gminy po roku 2017 zdeterminowana jest – poza skutecznym pozyskiwaniem dochodów budżetu, będących źródłem spłaty zobowiązań dłużnych – poziomem indywidualnego wskaźnika, o którym mowa w art. 243 ustawy o finansach publicznych. Tymczasem w Wieloletniej Prognozie Zadłużenia Miasta Wałbrzycha na lata 2018 – 2033 wskaźniki spłaty zadłużenia zostały obliczone w oparciu o optymistyczne prognozowane wielkości dochodów i wydatków bieżących, podczas gdy w przyszłych latach będą one wyliczane na podstawie faktycznie wykonanych wielkości. I tu pojawia się problem!

Dochody Wałbrzycha w roku 2017 to ponad 586 milionów zł. Uchwała nr LI/641/17 Rady Miejskiej Wałbrzycha z 21 grudnia 2017 r. w sprawie przyjęcia Wieloletniej Prognozy Finansowej Miasta Wałbrzycha przewiduje dochody ogółem w roku 2018 – 722 169 245 zł; w roku 2019 – 766 319 096 zł,; w 2020 roku – 761 754 125, 77 zł. Czy prezydent Wałbrzycha jest w stanie zapewnić realizację tych założeń? Jak zapewnić tak optymistyczne dochody? Nadal rosną należności wymagalne z tytułu zaległości w zapłacie czynszu najmu lokali mieszkalnych i użytkowych, będących w administrowaniu MZB Sp. z o.o., sprzedaż nieruchomości gminnych też przebiega z dużymi oporami.

Można niestety przypuszczać, że zadłużenie będzie rosło, a dochody nie będą tak optymistyczne jak w wieloletnim planie finansowym, do tego Wałbrzych boryka się z problemem malejącej liczby mieszkańców, czyli też podatników. Warto wspomnieć, że w grudniu 2016 roku miasto rozpisało przetarg na kredyt 40 mln zł na pokrycie deficytu, ale żaden bank się nie zgłosił. Wcześniej czy później trzeba będzie wziąć na siebie ciężar spłaty setek milionów długu. I wtedy też zobaczymy, że w samorządzie nie ma miejsca na cuda.

Piotr Sosiński

 

p.s. Wszystkie dane liczbowe pochodzą z materiałów dostępnych w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miejskiego w Wałbrzychu.

***

Redakcja nie odpowiada za przedstawione dane, opinie i stwierdzenia, które stanowią wyraz osobistej wiedzy i poglądów autora. Treści zawarte w felietonie nie odzwierciedlają poglądów i opinii redakcji.

Tagi: ,