Ważny głos w sprawie pomnika

Polecamy24 stycznia, 2018

Pomnik Niepodległości powstał na wałbrzyskim Podzamczu w 1988 r. z okazji 70. rocznicy odzyskania naszej państwowości. W dniu narodowego święta, delegacje mieszkańców złożyły tu kwiaty po raz 30., była to więc kolejna okrągła okazja do spotkania się przy nim.

 

Pisaliśmy już, co o pomyśle wykorzystania tego miejsca na Pomnik Żołnierzy Wyklętych, a więc monument poświęcony nie tylko bohaterom, ale także bandytom mordującym bezbronne kobiety (nawet te w ciąży), dzieci i starców (co potwierdziły badania IPN), myślą mieszkańcy największego osiedla w Wałbrzychu („W obronie pomnika i przeciwko pomnikowi” – nr 18 Tygodnika DB 2010 z 11 maja 2017 r.).

Niedawno do tego pomysłu (jak czytamy, był on „niewczesny”) nawiązał w swoim felietonie pt. „Nie ruszać pomników” Józef Wiłkomirski, człowiek – legenda, człowiek – instytucja, który ma szczególne prawo do wypowiadania się na temat wszystkiego, co związane jest z naszym miastem i jego historią, które rozsławiał swoją wieloletnią pracą i działalnością. Zacytuję tylko końcowy fragment opinii mistrza: „I NIKT NIE MA PRAWA TEGO POMNIKA RUSZAĆ!”, co wynika jasno z wydarzenia, które upamiętnia, dla Polaków wyjątkowo ważnego. To słowa nader wymowne, których lekceważyć nie można, bez narażania się na surową opinię ludzi otwartych i właściwie, bez niezdrowych emocji, rozkładających akcenty w naszej historii. Niech po wsze czasy podzamczański monument pozostanie na swoim miejscu! I niech doczeka lat, kiedy świętowanie rocznic odzyskania niepodległości odbywać się będzie w okolicznościach zdecydowanie radośniejszych od tych ostatnich i oby podobne pomniki w całym kraju symbolizowały ojczyznę rzeczywiście wolną i sprawiedliwą.

Andrzej Basiński

Hisilicon Balong

Pomnik Niepodległości po ubiegłorocznych obchodach narodowego święta.

Tagi: ,