https://db2010.pl GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Stanisław Grędziński biegł z ojcem Davida Rudishy

Kenijczyk David Rudisha został w Pekinie mistrzem świata w biegu na 800 m. –  Z jego ojcem, Danielem, biegliśmy na pierwszej zmianie w finale sztafety 4×400 m podczas igrzysk w Meksyku w 1968 roku – powiedział Stanisław Grędziński.
 
Dwukrotny mistrz Europy (400 i 4×400 m) z Budapesztu (1966), nie wspomina najlepiej związanego z ojcem Davida wydarzenia sprzed 47 lat.
– Wystartowałem na pierwszej zmianie, której bardzo nie lubiłem, gdyż nie daje ona dobrego przeglądu sytuacji. Zawsze w tej fazie miałem kłopoty, a biegnąc na drugiej zmianie, jak np. w Budapeszcie, czułem się znakomicie. Ale z decyzją trenera Gerarda Macha nie było dyskusji – stwierdził.
Przypomniał, że z Danielem Rudishą zetknął się przelotnie podczas prezentacji. Igrzyska w Meksyku były pierwszą wielką imprezą przeprowadzoną na tartanie.
– Kenijczycy byli wtedy jeszcze mało znani na sportowych arenach, nie było ich w finale biegu indywidualnego na 400 m. Interesowali mnie o tyle, że wcześniej rywalizowałem z jednym z nich podczas mityngu w Wałbrzychu, gdzie byłem drugi – zaznaczył.
Po zakończeniu sztafety nie było już okazji do kontaktu.
– Trafiłem, podobnie jak kilku innych zawodników, od razu pod tlen, gdyż takie były konsekwencje dużego wysiłku na wysokości 2300 m npm. w rozrzedzonym powietrzu – wyjaśnił.
Daniel Rudisha pobiegł najszybciej ze swoich rodaków i zmierzono mu czas 44,6 sek., który był tylko o 0,8 sek. gorszy od rekordu świata Amerykanina Lee Evansa, ustanowionego na tych igrzyskach w finale biegu indywidualnego. Grędziński był na tej zmianie czwarty.
– Pozycję tę utrzymywali moi koledzy: Jan Balachowski i Jan Werner. Kończący swój dystans Andrzej Badeński, wykonał rzut na kreskę i wpadł na metę jednocześnie z Niemcem Martinem Jellinghausem – zrelacjonował wałbrzyszanin.
Zwycięscy Amerykanie ustanowili w Meksyku rekord świata z rezultatem 2.56,1, a drudzy na mecie Kenijczycy rekord Afryki – 2.59,6. Niemcy z Polakami pobili rekord Europy w czasie 3.00,5. Jednak sędziowie nie przyznali obu zespołom brązowych medali ex equo.
Wynik biało-czerwonych przetrwał jako rekord kraju prawie… 30 lat. Wymazali go z tabel Tomasz Czubak, Piotr Rysiukiewicz, Piotr Haczek i Robert Maćkowiak w półfinale MŚ w Atenach (1997), osiągając 2.59,91, a więc rezultat tylko o 0,6 sek. lepszy od naszej sztafety w Meksyku.
– Z uwagą i podziwem śledzę karierę syna Daniela Rudishy, Davida. Być może będzie długo dominował na dystansie dwóch okrążeń – zakończył Grędziński.
W wieku 25 lat z powodu kontuzji wycofał się z bieżni. Od kilkunastu lat jest prezesem lekkoatletów Górnika Wałbrzych, a poza tym, wykorzystując swoje politechniczne wykształcenie, buduje obiekty sportowe na Dolnym Śląsku.
Jego dziełem jest m.in. hala lekkoatletyczna w Wałbrzychu zwana „Pomnikiem Grędzińskiego”. Poza tym współtworzył tam reprezentacyjny kompleks sportowo-rekreacyjny Aqua-Zdrój.
Andrzej Basiński
 Gredzinski 1
Stanisław Grędziński z medalami.

REKLAMA

REKLAMA

Archiwalne posty