Piłkarze Górnika Wałbrzych przegrali na własnym stadionie ze Stalą Mielec 0:1. W tej samej serii gier Puszcza Niepołomice wygrała z Wisłą Puławy, a Okocimski Brzesko zdobył 3 punkty z Energetykiem ROW Rybnik, co oznacza, że Górnik został zdegradowany do III ligi.

Jednak jest jeszcze szansa na to, żeby biało – niebiescy utrzymali się w II lidze. Jeżeli Widzew Łódź zostanie wycofany z rozgrywek I ligi, to nie będzie mógł grać w II lidze (jak to w ostatnich latach miało miejsce np. z ŁKS-em i Polonią Warszawa) to 16. miejsce w II lidze da ligowy byt. A wałbrzyszanie mają jeszcze szanse na osiągnięcie tej lokaty, jeśli w ostatnich dwóch meczach wyprzedzą Kotwicę Kołobrzeg. Spadek nie jest jeszcze pewny…
Przed niedzielnym meczem ze Stalą Mielec trener Jerzy Cyrak dokonał kilku zmian w składzie Górnika po środowym meczu z Puszczą Niepołomice (0:5): Kamil Czapla zastąpił w bramce Leonida Musina (debiutując w I drużynie Górnika), za Mateusza Krzymińskiego zagrał Dominik Bronisławski, a Przemysław Cichocki posadził na ławce Krystiana Stolarczyka.
Początek spotkania był dosyć spokojny, a obie drużyny skupiły się na grze w środkowej strefie boiska. W 9 min. bezpośrednio z rzutu wolnego uderzył Rafał Figiel, a jego strzał z dużym trudem na rzut rożny sparował Tomasz Libera. Osiem minut później z 20 m huknął Sebastian Łętocha, jednak pewnie obronił Kamil Czapla. Chwilę po tej akcji, pierwszy raz od dawna, na Stadionie 1000-lecia w Wałbrzychu pojawili się kibice gości – tym razem pojawiło się około 50 fanów zespołu z Mielca. Już w 24 min. pierwszej zmiany w składzie Stali dokonał trener Janusz Białek: Mateusz Załucki wszedł za Tomasza Prejsa. Później, aż do 45 min. z boiska wiało nudą, lecz tuż przed przerwą, po kombinacyjnej akcji strzelił Marcin Orłowski, ale z kąta trafił tylko w słupek. A tuż po tym bramkę do szatni mógł zdobyć Łętocha, jednak nieczysto uderzył głową z kilku metrów.
Drugą połowę gospodarze mogli zacząć od zdobycia bramki. W 48 min. Tomasz Wepa dośrodkował w pole karne do Marcina Orłowskiego, ale – niestety – w niezłej sytuacji z interwencją zdążył bramkarz gości. Osiem minut później Dariusz Michalak sfaulował jednego z piłkarzy Stali w polu karnym, za co arbiter podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Sebastian Łętocha, jego strzał obronił Kamil Czapla, ale z dobitką zdążył wykonawca jedenastki i zdobył bramkę głową. W 61 min. szansę na podwyższenie wyniku miał Mateusz Cholewiak, ale jego silne uderzenie świetnie obronił Czapla. W ostatnim kwadransie piłkarze biało – niebieskich próbowali wyrównać. Najpierw w 77 min., po dośrodkowaniu Orłowskiego, główkował Kamil Śmiałowski, lecz niecelnie. Siedem minut później, po centrze z rzutu rożnego, głową strzelił Bartosz Tyktor, ale piłka potoczyła się tuż obok bramki gości.
– Mecz był ciężki. Daliśmy z siebie tyle, ile mogliśmy. Utrudniliśmy sobie zadanie, przez co mamy teraz iluzoryczne szanse na osiągnięcie naszego celu, bo to rozstrzygnie PZPN. Mimo to chcemy pokazać, że Górnik nie jest do bicia i nigdy nie będzie. Dlatego będziemy się starać osiągnąć jak najwyższą lokatę, choć to niełatwe zadanie – powiedział po meczu Rafał Figiel.
– Możemy jedynie patrzeć teraz na Widzew i będziemy się starać zdobyć 6 punktów w najbliższych 2 meczach i przeskoczyć Kotwicę Kołobrzeg, która ma teraz ciężki terminarz oraz musimy liczyć na wycofanie Widzewa z rozgrywek I ligi. Bardzo chcieliśmy wygrać, było trudno, straciliśmy bramkę z jedenastki, sami nie potrafiliśmy stworzyć 100-procentowej sytuacji, choć optycznie graliśmy lepiej, mimo to kończymy mecz bez punktów – powiedział po meczu Dominik Radziemski.
Górnik przegrał ostatecznie ze Stalą Mielec 0:1 i w tym momencie spada do III ligi, choć jeszcze sprawa utrzymania może się rozstrzygnąć przy „zielonym stoliku”, bo nie wiadomo, jak potoczy się sprawa Widzewa Łódź i 16. miejsca, które – być może – da utrzymanie w II lidze.
W następnej kolejce wałbrzyszanie zagrają w Legionowie z miejscową Legionovią. Spotkanie odbędzie się w niedzielę, 31 maja, o godz. 16:00.
Górnik Wałbrzych – Stal Mielec 0:1 (0:0)
Bramka: 0:1 Łętocha (57). Żółte kartki: Oświęcimka, Figiel, Orłowski oraz Nikanowycz. Sędziował: Marcin Bielawski (Katowice). Widzów: 400.
Górnik: Czapla – Oświęcimka, D. Michalak, Tyktor, Cichocki – Radziemski (72 Krzymiński), Wepa, Bronisławski, Figiel, Lenkiewicz (68 Śmiałowski)- Marcin Orłowski.
Stal: Libera – Sulewski, Duda, Kościelny, Nikanowycz (87 Płatek) – Prejs (24 Załucki), Ślęzak (77 Korzępa), Głaz, Nowak, Cholewiak – Łętocha.
Radosław Radczak