Awans w niedzielę?
Koszykarze Górnika Wałbrzych stają przed szansą na wywalczenie na własnym parkiecie prawa do gry w ekstraklasie. Do zwycięstwa w rozgrywkach I ligi, które da im ten przywilej, potrzebują jeszcze dwóch zwycięstw nad Czarnymi Słupsk.
Po pięciomeczowym półfinale z WKK Wrocław, zakończonym w ubiegłym tygodniu środowym zwycięstwem w Hali Wałbrzyskich Mistrzów 89:70 (28:20, 22:17, 19:14, 20:19), Górnik z marszu udał się do Słupska na dwa pierwsze spotkania finałowe z Czarnymi. W sobotę wałbrzyszanie – jako pierwszy zespół w tym sezonie – wygrali na parkiecie hali Gryfia 79:69. Choć w pierwszej kwarcie słupsczanie prowadzili 13:3, to już do przerwy Górnik wygrywał 48:31, a na początku III ćwiartki jego przewaga wzrosła do 24 pkt. W ostatniej kwarcie zespół spod Chełmca zaczął odczuwać zmęczenie i Czarni zaczęli odrabiać straty, ale gdy różnica zmalała do 6 pkt., kluczową akcję wykonał Krzysztof Jakóbczyk, który po przechwycie piłki trafił spod kosza, a że przy tym rzucie został sfaulowany, to wykorzystał rzut dodatkowy i do końcowej syreny biało – niebiescy utrzymali bezpieczną przewagę.
Na niedzielne spotkanie ekipa ze Słupska wyszła bardzo zmobilizowana i już w I kwarcie zbudowała potężną przewagę, która rosła aż do ostatniej akcji meczu. Od stanu 14:10 Czarni zanotowali serię 5 trafień za 3 punkty i pierwszą kwartę zakończyli prowadząc 31:10. W przeciwieństwie do gospodarzy, wałbrzyszanom nic nie wychodziło, a o ich dyspozycji świadczą statystyki i rozmiary klęski – aż 61 punktów.
– Lepiej raz wygrać i ponieść tak wysoką porażkę, niż dwa razy przegrać różnicą jednego punktu – powiedział Tygodnikowi DB 2010, po meczach w Słupsku, trener Górnika Łukasz Grudniewski. – Zrealizowaliśmy nasz plan minimum i teraz to my mamy przewagę parkietu w dwóch najbliższych spotkaniach. Należy pamiętać, że w rywalizacji paly – off nie mają znaczenia rozmiary zwycięstwa czy porażki. Liczy się tylko zwycięstwo. Z wysokości zwycięstwa Czarnych w drugim meczu też nie należy wyciągać żadnych daleko idących wniosków, ponieważ na dyspozycję mojego zespołu miała wpływ liczba aż 5 spotkań rozegranych w ciągu 9 dni. Do spotkań finałowych w Wałbrzychu mamy więcej czasu i na odpoczynek, i na treningi, czego nam brakowało w ubiegłym tygodniu. Chcemy zrobić wszystko, by wygrać oba mecze we własnej hali i już w niedzielę zakończyć tę rywalizację.
Oba mecze finałowe w Wałbrzychu zostaną rozegrane w hali Aqua – Zdrój (bez udziału widzów): w sobotę o godz. 19.00, a w niedzielę o godz. 17.00. Jeśli żadnej z drużyn nie uda się wygrać obu spotkań pod Chełmcem, to do wyłonienia mistrza I ligi (a za razem zespołu, który zyska prawo ubiegania się o grę w ekstraklasie) potrzebny będzie piąty mecz, który zostanie rozegrany 22 maja w Słupsku.
Czarni Słupsk – Górnik Wałbrzych 67:79 (19:23, 12:25, 21:18, 15:13)
Czarni: Śmigielski 17, Słupiński 14, Kordalski 11, Pabian 10, Kurpisz 7, Musiał 5, Kulikowski 3, Pieloch 0, Przyborowski 0.
Górnik: Jakóbczyk 15, Zywert 12, Bojanowski 11, Cechniak 11, Ochońko 10, Wróbel 8, Malesa 4, Durski 3, Koperski 3, Ratajczak 2.
Czarni Słupsk – Górnik Wałbrzych 105:44 (31:10, 29:12, 20:11, 25:11)
Czarni: Słupiński 14, Musiał 12, Pieloch 12, Pabian 11, Kopciński 10, Kordalski 10, Śmigielski 10, Kulikowski 8, Kurpisz 8, Przyborowski 6, Długosz 4.
Górnik: Jakóbczyk 8, Zywert 6, Bojanowski 5, Cechniak 4, Ochońko 4, Durski 3, Koperski 3, Makarczuk 3, Ratajczak 3, Wróbel 3, Malesa 2.
Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw) – 1:1.
(RED, fot. Dawid Wójcikowski)