Przepisy Kodeksu cywilnego wprost stanowią, że pod ochroną prawa cywilnego znajdują się dobra osobiste człowieka. Pod pojęciem dóbr osobistych mieszczą się w szczególności: zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska. Katalog tych dóbr jest otwarty, chociaż samo pojęcie „dóbr osobistych” nie zostało prawnie zdefiniowane. Bez wątpienia jednak dobrami osobistymi są wartości niematerialne, obejmujące zarówno sferę cielesną jak i psychiczną człowieka. Dobra osobiste przysługują na równi wszystkim ludziom, bez względu na ich osobiste cechy jak wiek, stopień rozwoju itp. i jako związane ściśle z określoną osobą są niezbywalne.
Każdy, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym i bezprawnym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, a gdy do naruszenia dóbr już dojdzie – usunięcia skutków naruszenia. Takie usunięcie skutków może zostać wykonane np. poprzez złożenie przez osobę dobro naruszającą, oświadczenia o odpowiedniej treści i w stosownej formie. Należy pamiętać, że zarówno treść jak i forma takiego oświadczenia powinny być, w żądaniu uprawnionego, określone z jak największą dokładnością. Osoba, która poniosła szkodę majątkową wskutek dokonanych naruszeń jej dóbr osobistych, może żądać naprawienia szkody – odszkodowania. Dodatkowo, jeżeli taka osoba doznała wskutek naruszeń krzywdy, czyli negatywnych odczuć psychicznych, może żądać zapłaty zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.
Wspomniana wyżej „bezprawność” działania oznacza, że w pewnych sytuacjach naruszenie dóbr osobistych będzie mogło być uznane za dozwolone. Działanie, które wprawdzie może naruszać dobra osobiste, lecz nie będzie bezprawne, winno być uznane za działanie dozwolone. Dla przykładu zwolniony od odpowiedzialności będzie dziennikarz, który opublikował materiał naruszający dobra osobiste, jeśli wykaże, że przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych działał w obronie społecznie uzasadnionego interesu oraz wypełnił obowiązek zachowania szczególnej staranności i rzetelności. Jeżeli jednak okaże się, że opublikowane informacje nie są prawdziwe, dziennikarz zobowiązany jest do ich odwołania (uchwała Sądu Najwyższego z 18 lutego 2005 r. sygn. akt III CZP 53/04). Bezprawność wyłącza również udzielenie zgody. Z taką sytuacją mamy do czynienia także podpisując zgodę na operację, która ingeruje w integralność cielesną. Pamiętać należy, że w sprawie sądowej o naruszenie dóbr osobistych, od powoda wymagane jest samo wykazanie faktu naruszenia tych dóbr. Na pozwanym spoczywał z kolei będzie obowiązek wykazania, że owo naruszenie nie było bezprawne.
W dobie rozwoju nowoczesnych technologii, w tym zwłaszcza forów internetowych i portali społecznościowych, należy zadać sobie pytanie: jak wygląda kwestia odpowiedzialności cywilnej za udostępnianie linków do różnych treści umieszczonych w Internecie? Ocena prawna danej sytuacji przez sąd zależy od jej całościowego kontekstu. Sąd Apelacyjny w Gdańsku stwierdził, że samo przekazanie przez użytkownika Internetu innej osobie linku do artykułu prasowego nie stanowi, co do zasady, naruszenia dóbr osobistych i nie jest bezprawne, jednak inaczej jest w sytuacji, gdy osoba przekazująca działa w określonym celu i jest świadoma możliwości wystąpienia negatywnych skutków takiego działania oraz możliwości wyrządzenia krzywdy innej osobie, której dotyczy przekazywana informacja (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 27 kwietnia 2016 r. sygn. akt I ACa 1068/15). Liczy się więc, przede wszystkim zamiar z jakim działa się udostępniając określoną informację. Jeżeli udostępniający ma świadomość, że informacja, którą udostępnia o danej osobie jest nieprawdziwa, to swoim działaniem może prowadzić do naruszenia dóbr osobistych osoby, której informacja dotyczy.
Trzeba również uczulić, że chociaż czasem zaistniałe zdarzenie, którego ktoś osobiście doświadczył, może bulwersować i uzasadniać jego opisanie w sieci, czy to na forach lub portalach społecznościowych, to już używane w jego opisie i ocenie zwroty oraz sformułowania mogą stanowić naruszenie dóbr osobistych. Nawet realizacja uzasadnionego interesu społecznego, aby wyłączyć bezprawność zachowania sprawcy, musi w przypadku wypowiedzi wartościujących przybierać formę tzw. rzeczowej krytyki. Tego rodzaju krytyka, co do zasady nie może być napastliwa, dyktowana względami osobistej animozji, ani też nie może naruszać godności krytykowanego. Wykroczenie zaś poza granice wyznaczone rzeczową krytyką jest zasadniczo działaniem sprzecznym z zasadami współżycia społecznego i jako takie nie mieści się w zakresie wolności wypowiedzi (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 19 września 2014 r. sygn. akt I ACa 284/14).
Adwokat Marcin Czwakiel
Kancelaria Adwokatów Czwakiel i Wspólnicy