https://db2010.pl GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Emerytura to dopiero początek

Seniorów w Polsce nieustannie przybywa – dziś stanowią już ponad jedną czwartą mieszkańców kraju. Coraz ważniejsze staje się więc nie tylko to, jak długo żyjemy, ale także jak wygląda codzienność osoby, która zakończyła pracę zawodową. Starzenie się nie musi przecież oznaczać zamknięcia w przysłowiowych czterech ścianach. Pani Zofia Gajor od 15 lat udowadnia, że emerytura może być czasem aktywności, rozwoju, podróży, czy intensywnego życia towarzyskiego. I do tego namawia swoich rówieśników.

Demograficzne wyzwania

Polskie społeczeństwo szybko się starzeje. Na koniec 2025 roku w naszym kraju mieszkało blisko 10 mln osób w wieku 60 lat i więcej, czyli około 26,9 proc. całej populacji*. A wartość ta –zgodnie z rządowymi prognozami – wzrośnie do niemal 40 proc. w 2050 roku (12,4 mln)**. Na Dolnym Śląsku osoby starsze stanowią jeszcze więcej – około 27,2 proc. Warto pamiętać, że to nie tylko liczby. Za każdą z nich stoją historie, które warto poznać – w tym artykule opowiadamy o Zofii Gajor.

Zamiast kapci – kino, teatr i podróże

Pani Zofia przez wiele lat pracowała w księgowości. Tam nauczyła się dokładności, rzetelności, dyscypliny i szybkiego tempa życia. Na emeryturze zdecydowanie go nie zwalnia – działa w fundacjach, angażuje się w wolontariat i utrzymuje bliski kontakt z ludźmi. Interesuje ją kultura, muzyka, nowe technologie. Jej kalendarz nie świeci pustkami: kino, teatr, koncerty, książki, wyjazdy i spotkania towarzyskie są nieodzowną częścią codzienności. Nie czeka, aż ktoś zorganizuje jej czas. Sama szuka możliwości i – co równie ważne – zachęca do tego innych.

Zatrzymała się tylko na chwilę

Nie zawsze jednak było tak aktywnie. Z mężem przeżyła ponad 40 lat. Wspólnie wychowywali dzieci, organizowali rodzinne spotkania. Lubili spacery z psem, wieczorki taneczne. Jego śmierć przyszła nagle. A po niej dwa lata prawdziwego zawieszenia. Codzienność Zofii straciła swój rytm. Dopiero przypadkowe spotkanie na cmentarzu i rozmowa ze znajomą sprzed lat sprawiły, że pojechała do Krzyżowej, by – jak się później okazało – odzyskać spokój i wrócić do formy. Dziś jest wolontariuszką w tamtejszej fundacji, która stała się ważną częścią jej życia. Działa też w Stowarzyszeniu Przyjaźni Polsko-Francuskiej, organizuje wydarzenia i animuje lokalną społeczność.

Ważny jest pierwszy krok

Pani Zofia zdaje sobie sprawę, jak łatwo po przejściu na emeryturę ograniczyć świat do własnego mieszkania, dlatego każdego dnia zachęca seniorów do szukania ludzi, zajęć i nowych zainteresowań.

– Przyjdź do mnie! Przekonam cię, że warto wyjść do ludzi i działać. Powiem ci, czemu warto żyć i warto być aktywnym. Tych fundacji, stowarzyszeń, klubów seniora jest tak dużo – trzeba tylko złapać bakcyla. A w  grupie jest dużo łatwiej – zachęca Zofia Gajor.

Na Dolnym Śląsku możliwości jest wiele. Według danych za 2024 rok, w lokalnych instytucjach kultury działały 102 kluby seniora, zrzeszające 3466 członków. Kolejne 55 kół i klubów łączyło działalność senioralną z Uniwersytetami Trzeciego Wieku. Należało do nich 3246 osób. Perspektywy są, wystarczy tylko zdobyć się na pierwszy krok.

Otwarte drzwi

Mieszkanie Zofii od zawsze było otwarte dla ludzi. Znajomi wpadają na kawę lub herbatę. Czasem chcą porozmawiać, czasem pożartować, a czasem po prostu opowiedzieć o swoich problemach. A ona lubi być potrzebna, a pomaganie innym towarzyszy jej zresztą od dzieciństwa, bo była najstarsza z rodzeństwa. Zawsze wspierała bliskich, sąsiadów, a także przypadkowo spotkanych na ulicy ludzi. Do niej przychodzą po dobre słowo i energię. Gdy pojawiają się trudne chwile, nie pozwala, by zdominowały codzienność. Czasem wystarczy głośna muzyka, wypełniająca całe mieszkanie (poleca „Rivers of Babylon” Boney M.), a czasem wyciągnięta dłoń ku ludziom. To pomaga zawsze.

Zwyczajna. Niezwyczajna

Historia Zofii Gajor to opowieść o zwykłej kobiecie, jak zwykła sama siebie nazywać. Kobiecie, która nie zrezygnowała z marzeń i nie pozwoliła, by wiek stał się ograniczeniem do ich realizacji. Kobiecie ciekawej świata i ludzi, której sensem życia stała się pomoc drugiemu człowiekowi. Aż wreszcie, kobiecie, która wie, jak rozmawiać i wspierać innych, by znaleźli swoje miejsce oraz chęci do tego, by wyjść z domu i dać sobie szansę na to, co jeszcze może się wydarzyć. Bo emerytura to przecież dopiero początek.

__________

*Dane na podstawie projektu rozporządzenia dotyczącego Bonu Senioralnego, opublikowanego na portalu gov.pl.

**Dane na podstawie rządowego programu „Aktywni Seniorzy – ASY”.

REKLAMA

REKLAMA

Archiwalne posty