– Niestety, takie mecze się zdarzają. Zespół z Dąbrowy trafiał niemal wszystko, a my nie… Możemy tylko przeprosić naszych kibiców i podziękować im za wsparcie – powiedział środkowy Górnika Zamek Książ Wałbrzych Adam Łapeta po przegranym 73:103 meczu z MKS Dąbrowa Górnicza. A w przedświąteczną sobotę w Wałbrzychu Górnik będzie podejmował Kinga Szczecin.
Po fantastycznej końcówce meczu z Arką, już trzy dni później koszykarze Górnika znów musieli stanąć do boju o punkty w ekstraklasie. Zmęczeni i grający wciąż bez kontuzjowanych: Ikeona Smitha, Barreta Bensona i Marca Garcii Wałbrzyszanie od pierwszy minut ustępowali rywalom pod każdym względem. Byli wolniejsi i gorzej dysponowani rzutowo, a to szybko przełożyło się na wynik. Już w I kwarcie goście odrobili 17 punktów straty z pierwszego meczu i w kolejnych minutach powiększali przewagę. W połowie II kwarty MKS wygrywał już 46:25, ale po chwili pierwszy raz w tym meczu za 3 punkty trafił Avery Anderson, który w następnej akcji dołożył 2 oczka, a gdy zza łuku trafił Kacper Marchewka, trener gości poprosił o czas. Gdy po trójce Lovella Cabbila było już tylko 38:48 mogło się wydawać, że Górnik wraca na właściwe tory. Goście jednak na nic więcej nie pozwolili i już przed długą przerwą odskoczyli na 18 punktów. W drugiej połowie przewaga podopiecznych trenera Artura Gronka szybko rosła, aż w IV ćwiartce osiągnęła 32 punkty (59:91).
– Dobrze, że do meczu z Kingiem mamy trochę więcej czasu. Przede wszystkim na odpoczynek i regenerację. Nie poddajemy się, bo walczymy o udział w fazie play off i teraz każdy mecz jest dla nas jak finał – powiedział Tygodnikowi DB 2010 obrońca Górnika Kacper Marchewka.
Spotkanie z Kingiem Szczecin zostanie rozegrane w Wałbrzychu 4 kwietnia 2026 r. o godz. 17.30.
Górnik Zamek Książ Wałbrzych – MKS Dąbrowa Górnicza 73:103 (15:32, 25:26, 17:22, 16:23)
Górnik: Ryan Taylor 16, Avery Anderson III 15, Tauras Jogela 11, Kacper Marchewka 7, Lovell Cabbil Jr. 5, Maciej Puchalski 5, Grzegorz Kulka 5, Dariusz Wyka 4, Adam Łapeta 3, Maciej Bojanowski 2.
MKS: Roland Curry 21, Adrian Bogucki 17, Jamarii Thomas 16, Dale Bonner 15, Martin Peterka 8, Marcin Piechowicz 8, Luther Muhammad 6, Jakub Musiał 5, Aleksander Załucki 5, E.J. Montgomery 2.
(RED)