https://db2010.pl GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Rok 2026 w Województwie Dolnośląskim Rokiem Konstantego Skirmunta

27 lutego 2026 roku Sejmik Województwa Dolnośląskiego jednomyślnie podjął uchwałę w sprawie rezolucji ustanawiającej „Rok 2026 w Województwie Dolnośląskim Rokiem Konstantego Skirmunta”. Niecałe trzy miesiące wcześniej nie udało się – niestety – pozyskać głosów radnych Rady Miejskiej Wałbrzycha dla uczczenia pamięci Skirmunta. Zaledwie pięciu spośród dwudziestu trzech wałbrzyskich radnych zagłosowało za uchwałą bliźniaczą do aktu sejmikowego. Cieszy postawa radnych wojewódzkich, ale negatywnie zaskakuje niechęć przedstawicieli Wałbrzycha dla honorowania postaci tu żyjącej i pochowanej.

Kresowe dzieje Konstantego

Skirmuntowie byli jedną z najwybitniejszych rodzin wśród szlachty Wielkiego Księstwa Litewskiego – obficie czerpiącą z wielowiekowej tradycji rodu. Konstanty Skirmunt urodził się 30 sierpnia 1866 roku w mołodowskim dworze, po nim na świecie pojawili się jeszcze Henryk, Maria i Jadwiga. Majątek znajdował się na tzw. Ziemiach Zabranych, gdzie po powstaniu styczniowym trwała depolonizacja i zamarła rodzima polityczna oraz społeczna działalność. To dopiero pod koniec XIX wieku pojawiły się syndykaty i towarzystwa rolnicze, uaktywniające ziemian i chłopów polskich. Skirmunt w 1887 roku ukończył studia prawnicze w Petersburgu, a w roku 1889 ojciec zlecił mu prowadzenie rodzinnych interesów (zarząd ogromnym majątkiem przekazał bratu Henrykowi w 1913 roku). W tym czasie poznał się z Romanem Dmowskim. Co ciekawe, był zwolennikiem odzyskania niepodległości w oparciu o współpracę z Rosją (wszedł nawet do rosyjskiej izby wyższej jako przedstawiciel guberni grodzieńskiej) i z nadzieją witał wybuch wojny w 1914 roku. Znalazł się w obozie starań o sprawę polską w oparciu o państwa Ententy.

Sztuka uwolnienia 30 tysięcy jeńców

Wstąpił w skład Komitetu Narodowego Polskiego, który reprezentował w Rzymie. To dzięki Skirmuntowi papież Benedykt XV w swojej enuncjacji z 1 sierpnia 1917 roku uznał sprawę polską jako jeden z celów wojny. Mało znanym faktem jest, że to dzięki jego staraniom trzydzieści tysięcy jeńców – Polaków wziętych do włoskiej niewoli – utworzyło oddziały wojska, które dołączyło do armii polskiej we Francji. Miał ogromny wpływ także na późniejszego papieża Piusa XI (kardynała Achille Rattiego). Konstanty w roku 1919 był delegatem podczas konferencji pokojowej w Paryżu, reprezentował m.in. delegację Mazurów, starających się o przyłączenie do Polski. Potem został posłem rządu polskiego we Włoszech.

Piłsudski powołuje nowego szefa dyplomacji

W czerwcu 1921 roku na, wniosek Wincentego Witosa, Naczelnik Państwa Józef Piłsudski powołał go na stanowisko ministra spraw zagranicznych – pełnił je rok, ustępując wraz z kolejnym szybko zmieniającym się rządem. W swoim programie napisał, że

Polska przede wszystkim potrzebuje i pragnie pokoju, w którym by mogła dokonać ogromnego i trudnego zadania odbudowy państwa”.

Wspomina się go jako szefa dyplomacji – symbol polityki rozsądnej i pokojowej. Opowiadał się przede wszystkim za współpracą z Czechosłowacją, Rumunią i państwami bałtyckimi. Od 1922 roku, przez dwanaście lat, był ambasadorem Polski w królestwie Wielkiej Brytanii – działał na pierwszej linii polityki międzynarodowej. Patronował występom w Anglii wybitnych polskich artystów: Jana Kiepury, Wandy Landowskiej, Ignacego Paderewskiego, Artura Rubinsteina. Dzięki niemu utworzono polskie konsulaty w Montrealu i Jerozolimie.

Po powrocie do Mołodowa napisał wspomnienia, które zdeponował w Bibliotece Narodowej w Warszawie, które zaginęły podczas Powstania Warszawskiego.

Niezwykły gest darowania całego majątku

Wraz z rodzeństwem w 1936 roku przekazał cały majątek – 6 tysięcy hektarów siostrom urszulankom, zachowując jednak dożywotnie użytkowanie dworu i ogrodu. Konstanty znał się osobiście z założycielką zgromadzenia – późniejszą świętą – Urszulą Ledóchowską. Siostry założyły w Mołodowie dwa przedszkola dla chłopskich dzieci, ich kapelanem był ksiądz Jan Zieja – późniejszy kapelan Szarych Szeregów i KG Armii Krajowej. We wrześniu 1939 wojska sowieckie zajęły dwór i zamordowały rodzeństwo Marię i Henryka. Konstanty od grudnia 1939 roku z siostrą Jadwigą zamieszkał w Warszawie wraz z zaprzyjaźnioną z nimi pisarką Marią Rodziewiczówną, potem do 1945 roku mieszkał w Koniecpolu.

Koniec życia w sobięcińskim „białym domu”

29 października 1946 roku wraz z siostrą przyjechał do placówki sióstr Niepokalanek na Sobięcin – zamieszkał w tzw. białym domu. Przywiózł do Wałbrzycha piękną i bogatą polską tradycję kresową, historię II RP oraz pamięć o trudzie odzyskania Niepodległości. Przekazał ostatnie oszczędności – 50 000 zł na bibliotekę szkolną sióstr. Zmarł w niedzielę 24 lipca 1949 roku. Skirmunt, pochowany na komunalnym cmentarzu w skromnej mogile, do chwili obecnej nie doczekał się należytego wspomnienia w Wałbrzychu, Nie jest patronem żadnej ulicy ani szkoły, nie posiada pomnika ani tablicy.

Ale 160 rocznica urodzin to ważny powód do uczczenia tej postaci – nadal nieobecnej w przestrzeni miejskiej. Ten czas jest doskonalą okazją do bliższego poznania jego życia oraz popularyzacji, szczególnie wśród młodzieży szkolnej, trudnych i niezwykłych dziejów Polaków przybyłych do Wałbrzycha po 1945 roku.

To co niecałe trzy miesiące temu było nieuzasadnione dla Rady Miejskiej Wałbrzycha, miasta w którym ostatnie lata życia spędził Konstanty Skirmunt, na szczęście okazało się zasadne i słuszne dla Sejmiku Województwa Dolnośląskiego! Teraz gdy w roku 2026 nasze województwo honoruje postać Skirmunta, władze Wałbrzycha mają okazję do nadrobienia zaległości. Nie wyobrażam sobie np. Muzeum Wałbrzyszan bez jego osoby! A zatem, do dzieła!

dr Piotr Sosiński

REKLAMA

REKLAMA

Archiwalne posty