https://db2010.pl GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Starcie z mistrzem Polski

Koszykarze Górnika Zamek Książ Wałbrzych pokonali w Szczecinie Kinga 77:64, choć na początku II kwarty przegrywali różnicą 19 punktów! Bohaterem meczu i MPV całej kolejki Polskiej Ligi Koszyków został Lovell Cabbil, który zdobył 24 punkty i zaliczył aż 9 przechwytów. A już w piątek o godz. 20.15 mecz Górnik – Legia Warszawa.

Na mecz do Szczecina trener Andrzej Adamek zabrał Marca Garcię, a w Wałbrzychu został Elijah Pemberton. Zabrakło także powracającego do zdrowia Macieja Bojanowksiego. Goście słabo rozpoczęli starcie z Kingiem: na pierwsze trafienie licznie przybyli kibice z Wałbrzycha musieli czekać aż 3,5 minuty, gdy Dariusz Wyka wykorzystał rzuty wolne. Z gry dopiero w 5 minucie trafił Cabbil, a potem było jeszcze gorzej. Gdy na początku II kwarty za 2 pkt. trafił Przemysław Żołnierewicz, King prowadził już 26:7! Od tego momentu twarda obrona wałbrzyszan wreszcie zaczęła przekładać się także na poczynania w ataku i Górnik mozolnie odrabiał straty. Co prawda biało – niebiescy nie grzeszyli celnością rzutów wolnych i zza łuku, ale na długą przerwę schodzili przegrywając już tylko 30:36.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie: przyjezdni znakomicie bronili i coraz śmielej poczynali sobie w ataku. Cabbil kradł rywalom piłki, a potem wykańczał akcje lub czynili to jego koledzy już nie tylko spod kosza, ale także zza łuku. Właśnie po trójce Cabilla w 3 min. III kwarty Górnik po raz pierwszy w tym meczu był na prowadzeniu (39:38). Zryw Kinga pozwolił nie tylko odzyskać prowadzenie, ale po dwóch rzutach wolnych Żołnierowicza odskoczyć na 48:41. Końcówka tej ćwiartki należała jednak do górników, którzy doprowadzili do remisu 50:50. I choć na początku IV kwarty Nemanja Popovic wykończył dwie akcje, po których szczecinianie wygrywali 54:50, było to ich ostatnie prowadzenie w tym meczu. Najpierw wynik wyrównał Cabill, a potem Kacper Marchewka rzutem za 3 pkt. odzyskał prowadzenie i do końcowej syreny wałbrzyszanie powiększali przewagę, by wygrać 77:64.

Rozgrywki nie zwalniają tempa i już 12 grudnia o godz. 20.15 Górnik będzie podejmował Legię.

– Po przeprowadzonych w ostatnich dniach badaniach, niestety musimy przekazać niezbyt dobre wieści: dwóch naszych zawodników czeka dłuższa przerwa. Michał Kolenda – zerwanie więzadeł stawu skokowego, powrót do gry w ciągu 6-8 tygodni, a Matthias Tass – operacja stawu skokowego, powrót do 3 miesięcy – poinformował we wtorek stołeczny klub.

King Szczecin – Górnik Zamek Książ Wałbrzych 64:77 (24:7, 12:23, 14:20, 14:27)

King: Przemysław Żołnierewicz 13, Ondrej Hustak 10, Nemanja Popovic 10, Tomasz Gielo 9, Anthony Roberts 8, Jeremy Roach 4, Jovan Novak 4, Noah Freidel 3, Mateusz Kostrzewski 3, Max Egner 0.

Górnik: Lovell Cabbil 24, Tauras Jogela 11, Marc Garcia 8, Barret Benson 8, Ikeon Smih 8, Kacper Marchewka 6, Dariusz Wyka 5, Grzegorz Kulka 4, Avery Anderson III 3, Adam Łapeta 0.

(RED, fot. Maja Radczak)

REKLAMA

REKLAMA

Archiwalne posty