https://db2010.pl GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Dodali przystanek, ale problem pozostał

Rada Miejska Wałbrzycha złagodziła zapisy tak zwanej uchwały przystankowej, która od stycznia 2026 r. ograniczała prywatnym przewoźnikom dostęp do przystanków w mieście. – To, że radni udostępnili prywatnym przewoźnikom przystanek przy ul. Sikorskiego w Wałbrzychu, nie oznacza, że problem został rozwiązany. Wręcz przeciwnie – to tylko półśrodek – podkreśla Beata Żołnieruk, której autobusy kursują między Wałbrzychem a Głuszycą. Tymczasem Gmina Walim rezygnuje z autobusów linii nr 5 i 11 bo organizuje gminną komunikację.

– Wałbrzyscy radni podjęli uchwałę o utworzeniu dodatkowych przystanków dla prywatnych przewoźników. Gmina ogłosiła przetarg na budowę centrum przesiadkowego, które będzie za około półtora roku głównym punktem komunikacyjnym w mieście. 15 radnych wyraziło aprobatę, 6 radnych klubu PiS wstrzymało się oraz nie zagłosowało za przyjęciem uchwały. Dodatkowe przystanki to efekt wypracowanego wspólnego stanowiska z włodarzami gmin Powiatu Wałbrzyskiego i Zarządem Powiatu Wałbrzyskiego. Trwają również rozmowy z Gminą Świdnica oraz Świebodzicami aby przywrócić połączenia autobusowe – napisał w mediach społecznościowych radny Rady Miejskiej Wałbrzycha Michael Liguz.

– Korekta tak zwanej uchwały przystankowej pozwala na wjazd przewoźników do centrum miasta (ul. Sikorskiego), ale nadal niedostępne są Stary Zdrój, Piaskowa Góra, czy Nowe Miasto. Zmiana jest krokiem w dobrą stronę, ale nadal nie jest to powrót do dotychczasowych zasad – wyjaśnia powód wstrzymania się od głosu wałbrzyski radny PiS Piotr Sosiński. Wcześniej wałbrzyscy radni PiS przekazali do Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego zastrzeżenia wobec dyskryminujących zapisów tzw. uchwały przystankowej z 30 października 2025 roku.

– Jeżeli nie doczekamy się rozstrzygnięcia nadzorczego stwierdzającego nieważność uchwały, wesprzemy pasażerów i przewoźników w trybie skargi sądowej – zapowiadał Piotr Sosiński.

Wydział Prawny, Nadzoru i Kontroli Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu nie znalazł naruszenia prawa w tej uchwale i opublikował ją w Dzienniku Urzędowym Województwa Dolnośląskiego. Ale prywatni przewoźnicy zaskarżyli uchwałę w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym, a także skierowali skargi do Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców oraz do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Ulga w gminach

W burzliwych obradach uczestniczyli między innymi włodarze gmin Powiatu Wałbrzyskiego, którzy apelowali o zmianę niekorzystnych przepisów.

– Uczestniczyłam dzisiaj w Sesji Rady Miasta Wałbrzych, na której podkreśliłam potrzebę funkcjonowania przewoźników prywatnych w naszym mieście. Mimo tego, że korzystamy aż z 29 kursów linii nr 5 (w dni powszednie), przewoźnicy prywatni cieszą się zainteresowaniem, szczególnie w godzinach szczytu. W związku z powyższym przekazałam radnym Rady Miejskiej Wałbrzycha postulat swój, radnych Rady Miasta Jedlina-Zdrój, a przede wszystkim mieszkańców apel o pozytywne rozpatrzenie uchwały udostępniającej przewoźnikom prywatnym przystanek w centrum Wałbrzycha przy ul. Sikorskiego. Dziękuję wałbrzyskiej radzie miasta za przyjęcie naszych argumentów – powiedziała po sesji Burmistrz Jedliny-Zdroju Ilona Bujalska.

– Podczas Sesji Rady Miejskiej Wałbrzycha podjęto uchwałę dzięki, której ograniczenie komunikacyjne dotyczące m.in. naszej gminy zostało wyeliminowane. Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do zmiany decyzji, przewoźnicy będą mogli korzystać z przystanków przy ul. Sikorskiego. To dzięki zaangażowaniu wielu osób i zrozumieniu problemów komunikacyjnych mieszkańców ościennych gmin przywrócono takie rozwiązanie dla nas wszystkich. Cieszy nas, że radni miejscy oraz Prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej zrozumieli nasze potrzeby i nie dopuścili do wykluczenia komunikacyjnego dla dzieci, młodzieży oraz wszystkich korzystających z komunikacji miejskiej – dodaje Burmistrz Miroszowa Andrzej Lipiński.

– Przedstawiłem stanowisko mieszkańców Gminy Głuszyca dotyczące transportu publicznego między Głuszycą a Wałbrzychem. Wspólnie z Prezydentem Wałbrzycha Romanem Szełemejem pracujemy nad rozwinięciem komunikacji z Głuszycy, w tym nad uruchomieniem nowych połączeń w kierunku Piaskowej Góry bezpośrednio z Głuszycy – zapowiedział po obradach Burmistrz Głuszycy Roman Głód.

To tylko półśrodek

– To, że radni udostępnili prywatnym przewoźnikom przystanek przy ul. Sikorskiego, absolutnie nie oznacza, że problem został rozwiązany. Wręcz przeciwnie — to tylko półśrodek. Największy problem polega na tym (co słusznie podkreślił podczas sesji Burmistrz Głuszycy Roman Głód), że taka decyzja nie rozwiązuje sytuacji pasażerów, zwłaszcza młodzieży dojeżdżającej do Starego Zdroju, na Dworzec Wałbrzych Miasto, czy do szkół na Piaskowej Górze. Poszkodowani będą również uczniowie dojeżdżający do I LO. To absurd, że w XXI wieku mieszkańcy mają ograniczony dostęp do infrastruktury publicznej tylko dlatego, że ktoś zdecydował, iż prywatni przewoźnicy nie mogą zatrzymywać się na przystankach, z których korzysta komunikacja miejska. A jeszcze większy absurd jest taki, że autobusy komunikacji miejskiej zatrzymują się na wszystkich przystankach w powiecie. Mieszkańcy powinni mieć możliwość swobodnego korzystania ze wszystkich przystanków w mieście – niezależnie od tego, kto wykonuje przewóz. Komunikacja publiczna powinna służyć ludziom, a nie interesom wybranych. I jeszcze jeden ważny aspekt poruszony przez Prezydenta Wałbrzycha. Dementuję nieprawdziwe informacje: nasze ulgi są inne ale są, ponieważ prawo rozróżnia transport miejski i pozamiejski. My stosujemy te ulgi, które są obowiązkowe w komunikacji pozamiejskiej. Komunikacja miejska kieruje się lokalnymi uchwałami, które zmodyfikowały zakres ulg – wyjaśnia Beata Żołnieruk, której autobusy kursują na linii Głuszyca – Wałbrzych.

Gmina Walim sama dowiezie ludzi

Gmina Walim nie będzie już dopłacała do kursowania autobusów linii numer 5 i 11, które kursowały z Wałbrzycha do Dziećmorowic, Walimia, Rzeczki i Nowego Julianowa.

– Gdy podpisywaliśmy umowę z Gminą Wałbrzych z autobusów korzystało około 17 procent mieszkańców Gminy Walim. A teraz, z przeprowadzonych badań wynika, że jest to zaledwie 8 procent. Przekładając to na liczby: około 180 osób z Walimia wyjeżdża i wraca korzystając z 11 kursów autobusów, natomiast z Dziećmorowic około 80 osób również w 11 kursach. A w przypadku Julianowa są 4 kursy dziennie i 2 osoby z nich korzystające… Tymczasem do naszej gminy jeżdżą autobusy, które mogą zabrać 100 pasażerów. Rocznie Gmina Walim musiała dopłacać do komunikacji około 1,8 miliona złotych. Dlatego od początku 2026 roku muszą nastąpić zmiany. Mniejsze koszty dla gminy i portfeli mieszkańców, większą liczbę kursów, a także uregulowanie prawne – to korzyści, które z tych zmian wynikną. Wprowadzimy 3 linie. Pierwsza i najważniejsza: tu kursy będą rozpoczynały się w Walimiu lub w Rzeczce i przez Jugowice autobusy będą jechały do Olszyńca, gdzie będą skręcały w prawo do Podlesia, skąd zjadą do Centrum przesiadkowego na ulicy Bystrzyckiej w Wałbrzychu, gdzie będzie można przesiąść się w autobus komunikacji miejskiej. Ten sam autobus zjedzie do Dziećmorowic, skąd zabierze pasażerów i uda się w drogę powrotną do Walimia lub Rzeczki. Planujemy 16 takich kursów wobec jedenastu, które były do tej pory. Autobusy drugiej linii będą kursowały z Glinna (dokąd dotychczasowa komunikacja nie docierała ze względu na wielkość autobusów) przez Michałkową, Zagórze Śląskie, Niedźwiedzicę do Podlesia i dalej do pętli na ul, Bystrzyckiej w Wałbrzychu. Stamtąd zjedzie do Dziećmorowic, ale w połowie drogi nasz autobus skręci w drogę do Nowego Julianowa i dojedzie do Starego Julianowa, skąd wróci tą samą drogą do Glinna. Trzecia linia będzie przebiegała z Walimia, przez Jugowice, Zagórze Śląskie pod zaporę wodną w Lubachowie, co da skomunikowanie ze Świdnicą. Ponadto z Walimia przez Jedlinę-Zdrój do Wałbrzycha będą 3 kursy i 3 z Wałbrzycha przez Jedlinę-Zdrój w kierunku Walimia. Jeśli będzie inna potrzeba, będziemy na bieżąco ją analizowali i odpowiednio reagowali. Mieszkańcy Gminy Walim za przejazd po naszej gminie zapłacą 1 zł, a bilety miesięczne, które będą obejmowały wszystkie nasze linie, będą kosztowały: 40 zł normalny i 20 zł ulgowy dla uczniów. Natomiast każdy senior z legitymacją emeryta będzie podróżował za darmo. Szacujemy, że po przetargach, które zostaną ogłoszone, koszt funkcjonowania naszej gminnej komunikacji wyniesie około 400 – 500 tysięcy złotych, zamiast około1,8 miliona złotych, które wydajemy teraz. Przy budżecie Gminy Walim, wynoszącym około 40 milionów, jest to znacząca kwota – tłumaczy Wójt Gminy Walim Adam Hausman.

Robert Radczak

REKLAMA

REKLAMA

Archiwalne posty