Koszykarze Górnika Zamek Książ Wałbrzych przegrali w Gdyni z Arką 69:85. – W naszej drużynie potrzebne są zmiany – powiedział po spotkaniu kapitan wałbrzyszan Dariusz Wyka.
W Gdynie nie mógł zagrać zmagający się z urazem Maciej Bojanowski, ale – po dobrej grze w I kwarcie – Górnik prowadził 20:14. Jednak im dłużej trwał mecz, tym lepiej radzili sobie gospodarze. Na początku drugiej ćwiartki gdynianie rzutami za trzy punkty odwrócili wynik i szybko zwiększyli prowadzenie do 7 punktów. Zmiany poczynione przez trenera Andrzeja Adamka poprawiły grę jego zespołu i w ostatniej minucie I połowy była szansa na doprowadzenie do remisu, ale Adam Łapeta wykorzystał tylko jeden z dwóch rzutów wolnych, a tuż przed końcową syreną Courtney Ramey ustalił wynik na 41:37.
Po zmianie stron skuteczniejsza Arka odbudowała przewagę i po trafieniu zza łuku Kamila Łączyńskiego w 23 min. meczu wygrywała już 49:39. Kolejny zryw biało – niebieskich i trójka Kacpra Marchewki zmniejszyły straty do 3 punktów (28 min. 55:52) zmusiły trenera Mantasa Cesnauskisa do przerwania gry, a po czasie jego podopieczni odbudowali przewagę i na ostatnią kwartę wychodzili z 10 punktami zaliczki (64:54). Do końcowej syreny Arka kontrolowała grę, zwiększając przewagę do 19 punktów, ale w końcówce Elijah Pemberton zdołał nieco zmniejszyć rozmiary porażki.
Słabsza gra zespołu zmusiła działaczy Górnika do poszukiwania zawodnika, który poprawi rozegranie i będzie skuteczny w rzutach z obwodu.
Kolejny mecz Górnik rozegra 22 listopada 2025 r. o godzinie 17.30 z MKS w Dąbrowie Górniczej.
Arka Gdynia – Górnik Zamek Książ Wałbrzych 85:69 (14:20, 27:17, 23:17, 21:15)
Arka: Courtney Ramey 20, Jarosław Zyskowski 18, Mike Okauru 10, Einaras Tubutis 10, Luke Barrett 10, Jakub Garbacz 8, Kamil Łączyński 5, Kresimir Ljubicic 4, Adam Hrycaniuk 0, Mateusz Orłowski 0, Filip Kowalczyk 0
Górnik: Elijah Pemberton 14, Ike Smith 13, Dariusz Wyka 11, Barret Benson 9, Tauras Jogela 8, Lovell Cabbil 6, Kacper Marchewka 5, Grzegorz Kulka 2, Adam Łapeta 1, Avery Anderson III 0, Maciej Puchalski 0.
(RED, fot. Maja Radczak)