https://db2010.pl GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Górnik postraszył wicemistrza Polski

To było koszykarskie święto w Wałbrzychu. Mecz otwierający rozgrywki ekstraklasy w sezonie 2024/2025 zgromadził na trybunach hali Aqua-Zdrój komplet widzów, którzy stworzyli znakomitą atmosferę, a zespoły Górnika i Kinga Szczecin odwdzięczyły się emocjonującym widowiskiem. Wicemistrzowie Polski pokonali beniaminka 82:72, ale sukces zapewnili sobie dopiero w końcówce.

W pierwszej piątce Górnika wyszedł Damian Durski, dla którego było to… ostatnie spotkanie w wałbrzyskim klubie, bo od soboty będzie już graczem I-ligowego SKS-u Starogard Gdański. Na parkiecie spędził 81 sekund i miał szansę na debiutanckie punkty w ekstraklasie, ale nie trafił spod kosza. Potem były podziękowania i łzy wzruszenia oraz ogromne wsparcie od kibiców.

Inauguracyjne spotkanie wałbrzyszanie rozpoczęli nerwowo i po 2 min. King prowadził 5:0. Ale gdy opadły pierwsze emocje, wałbrzyszanie rozpoczęli twardą walkę z faworyzowanymi szczecinianami i w 4 min. – po trafieniu Dariusza Wyki – wyszli na prowadzenie 6:5. Wymiana ciosów trwała aż do 35 min. W tym czasie King odskakiwał na kilka punktów, a podopieczni trenera Andrzeja Adamka z mozołem odrabiali straty. Było im tym trudniej, że musieli sobie radzić bez kontuzjowanego Ikoeona Smitha. Szansę pokazania się przed wałbrzyską publicznością dostał za to Aleksander Wiśniewski, który do Górnika dołączył dzień przed meczem i zaliczył z nowym zespołem tylko jeden trening. Mimo tych problemów, beniaminek wychodził na prowadzenie jeszcze kilka razy: w 14 min. i 24 min. znów po punktach Wyki, a potem jeszcze po trafieniach Toddricka Gotchera za 3 pkt. (54:51 i 57:54). W 36 min. trener gości Arkadiusz Miłoszewski poprosił o czas, a po wznowieniu gry jego podopieczni szybko odwrócili wynik i na ostatnią kwartę wyszli prowadząc 68:63. Gdy w 34 min. przewaga Kinga ponownie wzrosła do 7 pkt. (74:67) nastąpił kolejny zryw gospodarzy. Grzegorz Kulka trafił zza łuku, jeden punkt z linii rzutów wolnych dołożył Alterique Gilbert i było już tylko 71:74. Niestety, ekipa wicemistrza Polski na więcej im nie pozwoliła. Zmęczeni wałbrzyszanie zmarnowali kilka posiadań piłki, a bardziej doświadczeni rywale wykorzystali swoje szanse w ataku i wygrali różnicą 10 punktów.

Kolejny mecz Górnik rozegra 12 października o godz. 17.30 z MKS w Dąbrowie Górniczej.

Górnik Zamek Książ Wałbrzych – King Szczecin 72:82 (18:20, 24:24, 21:24, 9:14)

Górnik: Toddrick Gotcher 18, Dariusz Wyka 12, Alterique Gilbert 10, Joshua Patton 9, Kacper Marchewka 8, Grzegorz Kulka 8, Maciej Bojanowski 2, Janis Berzins 5, Damian Durski 0, Aleksander Wiśniewski 0.

King: James Woodard 17, Andrzej Mazurczak 15, Tony Meier 10, Teyvorn Myers 10, Aleksander Dziewa 6, Mateusz Kostrzewski 6, Chad Brown 5, Szymon Wójcik 5, Przemysław Żołnierewicz 4, Kassim Nicholson 4.

(RAD, fot. Maja Radczak)

REKLAMA

REKLAMA

Archiwalne posty