https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Vox populi vox dei…

Vox populi vox dei…

…i to w zasadzie powinno zamknąć temat wyboru Roberta Lewandowskiego najlepszym sportowcem w tegorocznym plebiscycie „Przeglądu Sportowego”. Moim zdaniem problemem wszelkich tego typu zabaw jest ich nazwa – w tym przypadku „na najlepszego sportowca”.

Gdyby to był plebiscyt na najpopularniejszego sportowca kraju, to by nie było dyskusji, bowiem – przy całym szacunku dla wszystkich nominowanych w tym roku (i dwóch poprzednich, gdy wygrywał Lewandowski) – RL9 jest obecnie najbardziej rozpoznawalnym na świecie polskim sportowcem, a możne nawet Polakiem. I – co oczywiste – najpopularniejszym.

A jak wybrać najlepszego sportowca? Jakimi kryteriami się kierować? Jeśli będzie nim zdobycie medalu igrzysk olimpijskich, który w świecie sportu uznawany jest za największe osiągnięcie, to sprawa jest jasna, ale tylko w konfrontacji Anita Włodarczyk – Robert Lewandowski. Bo problem pojawi się już w zestawieniu drugiej w tegorocznym plebiscycie Włodarczyk z czwartym Dawidem Tomalą, który w ubiegłorocznych igrzyskach w Tokyo wywalczył złoty krążek w chodzie na 50 km. Bo jak można porównać pracę włożoną w osiągnięcie olimpijskiego złota w przypadku powracającej po kontuzji młociarki, która miała zapewnione finansowanie z budżetu państwa z chodziarzem, który w okresie przedolimpijskim musiał pracować fizycznie na budowie, by mieć z czego żyć? A czy można porównać pracę włożoną przez Anitę Włodarczyk w zdobycie trzeciego złotego medalu igrzysk olimpijskich w rzucie młotem do pracy Roberta Lewandowskiego, włożonej w zdobycie rekordowej liczby goli i tytułu najlepszego piłkarza oraz napastnika świata? Z jednej strony można powiedzieć, że naszej mistrzyni łatwiej było dotrzeć do olimpijskiego finału, bo liczba kobiet uprawiających rzut młotem jest w skali świata niewielka. Idąc tym tropem łatwo zauważyć, że liczba osób uprawiających piłkę nożną na świecie idzie w setki milionów, zatem przebicie się do światowej czołówki jest zdecydowanie trudniejsze. Ale z drugiej strony nasza utytułowana lekkoatletka swoje sukcesy osiąga indywidualnie, a najlepszy piłkarz zawsze ma do pomocy drużynę. Zatem kto jest lepszy?

Robert Radczak

REKLAMA

REKLAMA