https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

A my znowu w awangardzie!

A my znowu w awangardzie!

11 października 2021 r. Rada Gmin i Regionów Europy oraz Związek Miast Polskich zorganizowały w Poznaniu ceremonię podpisania Europejskiej Karty Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym, z udziałem m.in. Europejskiej Komisarz ds. Równości Heleny Dalii. Władze Wałbrzycha stanęły także w tej awangardzie postępu, sygnując dokument. Niestety, kartę podpisano w imieniu miasta i mieszkańców bez jakichkolwiek konsultacji i zapowiedzi. O podpisaniu karty informują krajowe portale, ale milczą źródła ratuszowe.

Europejska Karta Równości została wprowadzona w maju 2006 roku przez Radę Gmin i Regionów Europy. Adresowana jest do władz lokalnych i regionalnych Europy. Samorządom zaproponowano podpisanie dokumentu i wprowadzenie jego postanowień na ich terytorium. Zakładano, że karta miała być dokumentem politycznym, jak i praktycznym instrumentem. Jej celem jest zachęcenie samorządów do publicznego angażowania się na rzecz równości i do wdrażania zasad wymienionych w karcie.

Marksiści w XIX wieku postępu w dziejach dopatrywali się w walce klas. „Manifest Komunistyczny” przewidywał, że krzywdzeni robotnicy pokonają kiedyś wyzyskującą ich burżuazję i zbudują nowy porządek. Uważano, że wszystkie kolejne epoki to zwarcie wyzyskiwanych i wyzyskujących – niewolników i ich panów, włościan i feudałów. Współcześni marksiści, ze swoją filozofią dziejów, skupiają uwagę na nowym polu konfliktu – tym razem płci, antagonizmu kobiet i mężczyzn, ale także i mniejszości seksualnych. Wyzwolono proletariat, teraz czas na wyzwolenie dyskryminowanej płci, rozumianej kulturowo, a nie biologicznie.

W Poznaniu bez podstawy prawnej

11 lutego 2020 roku Rada Miasta Poznania przyjęła Europejską Kartę Równości. Jednak Wojewoda Wielkopolski unieważnił uchwałę dowodząc, że karta przekłada się na życie mieszkańców Poznania, ustalając hierarchię wartości i parytety, ingeruje w obszary życia społecznego, dotyczące między innymi: kultury, oświaty, sposobu sprawowania opieki nad dziećmi. Zatem zarówno rada, jak i prezydent nie posiadają kompetencji do stanowienia prawa w zakresie, jaki wymaga tego karta, gdyż materia której dotyczy uregulowana jest na poziomie ustawowym. Organ nadzoru wyjaśnił, że w Polsce to w konstytucji należy upatrywać najwyższą moc prawną, fundamentalne zasady ustroju politycznego i ekonomicznego państwa, a także wskazujące jaki jest status prawny jednostek w nim funkcjonujących. To na jej podstawie zbudowane jest suwerenne i demokratyczne państwo polskie, a fundamentalne wartości, do których się odnosi, ujęte zostały w tzw. preambule. Konstytucja gwarantuje, że wszyscy obywatele są równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego – Polski. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 27 sierpnia 2020 r. (sygn. akt II SA/Po 520/20) podtrzymał argumentację wojewody.

Równość gwarantuje nam konstytucja

W świetle art. 32 Konstytucji RP, wszyscy są równi wobec prawa. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne (ust. 1) i nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny (ust. 2). Z kolei art. 33 ust. 1 Konstytucji RP stanowi, że kobieta i mężczyzna w Rzeczypospolitej Polskiej mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym. Oznacza to, że właśnie konstytucja jest gwarantem równości wszystkich obywateli, bez względu na płeć, przekonania, wyznanie, itd.

Zdaniem Wojewody Wielkopolskiego w przyjętej karcie odnaleźć można wiele regulacji, które w polskim ustawodawstwie są już normowane szeregiem aktów prawnych rangi ustawowej. Wojewoda skonkludował, że rada miejska nie miała kompetencji do stanowienia prawa w tak szerokim zakresie, jak w przyjętej karcie, a tym bardziej ponad to prawo. Podkreślił przy tym, że prawo stanowione przez organy jednostek samorządu terytorialnego powinno regulować kwestie wynikające z delegacji ustawowej w taki sposób, by przyjęte w oparciu o nią normy uzupełniały przepisy powszechnie obowiązujące kształtujące prawa i obowiązki adresatów.

Co ciekawe, kartę przyjęła także Nysa, która uchwałą rady miejskiej z dnia 27 czerwca 2008 r. upoważniła burmistrza do podpisania Europejskiej Karty Równości, deklarując zarazem współpracę ze społecznościami lokalnymi i regionalnymi państw sygnatariuszy i przyjmując do realizacji tzw. Równościowy Plan Działania.

Pytania do gospodarzy ratusza

Niestety, w imieniu Wałbrzycha podpis został złożony bez upoważnienia przez radę miejską. Ot tak, znienacka. A należy podkreślić, że wiele regulacji zawartych w karcie ma charakter zasad ustrojowych, wyrażających określoną treść aksjologiczną, a przez to tworzących wytyczne w procesie stanowienia, wykładni i stosowania prawa. Takie sprawy zawsze były domeną ustawodawcy!

Dlatego warto zapytać gospodarzy wałbrzyskiego ratusza – Romana Szełemeja i Sylwię Bielawską: czy uważają, że konstytucyjne gwarancje równości w Polsce są niewystarczające? A jeżeli tak, to dlaczego? A może w treści Europejskiej Karty Równości są zapisane jakieś nowe prawa, o których twórcy Konstytucji RP sprzed ponad dwóch dekad nie mieli pojęcia? Karta wielokrotnie mówi o stereotypach związanych z płcią, czy uważają, że są one dużym problemem? Czy kobiety albo mężczyźni są w Wałbrzychu dyskryminowani? Czy role kobiet i mężczyzn w życiu społecznym są czymś złym, czy wynikają jedynie ze stereotypów? Czy kobieta przedszkolanka i mężczyzna – hutnik to więźniowie i ofiary swoich stereotypowych ról? I czy w naszym mieście są jednak też i inne problemy, niż uroczyste podpisywanie nacechowanych światopoglądowo wątpliwych prawnie aktów?

Piotr Sosiński

***

Redakcja nie odpowiada za przedstawione dane, opinie i stwierdzenia, które stanowią wyraz osobistej wiedzy i poglądów autora. Treści zawarte w felietonie nie odzwierciedlają poglądów i opinii redakcji.

REKLAMA