https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Czy Państwo Wieniawscy już są?

Czy Państwo Wieniawscy już są?

Muzyka uspokoja umysł, ułatwi wzlot myśli, a gdy trzeba pobudza do walki, pomaga znosić trudy i cierpienia każdego przedsięwzięcia; pociesza przygnębionych i zrozpaczonych, dodaje sił podróżującym.

Agrippa von Netteheim

I znów kolejna, od przeszło 33 lat, moja podróż do zielonej oazy zieleni i spokoju, czyli do Szczawna-Zdroju, gdzie odbywał się już 56. Międzynarodowy Festiwal Henryka Wieniawskiego, którego dyrektorem od 8 lat jest dziennikarz muzyczny, kompozytor, muzyk, pianista certyfikowany dyplomem wrocławskiej Akademii Muzycznej – Maciej Kieres (który przez wiele lat akompaniował Violettcie Villas). Jako dyrektor bardzo zmienił ten festiwal, który jest jednym z trzech najstarszych festiwali muzycznych w kraju. Zaprasza wybitnych skrzypków, laureatów nagród Międzynarodowego Konkursu Wieniawskiego w Poznaniu, wspaniałych pianistów i orkiestry, które towarzyszą artystom. Tak było i w tym roku, bo festiwal zaprezentował po raz pierwszy muzykę rodziny Wieniawskich (jak głosił podtytuł programu festiwalowego).

Nie wszyscy melomani wiedzieli, że najmłodsza córka Henryka Wieniawskiego też komponowała. Straciła ojca mając zaledwie 10 miesięcy, bo przyszła na świat 16 maja 1879 roku na przedmieściach Brukseli, gdzie ojciec związany był z Konserwatorium Muzycznym, jako utalentowany polski skrzypek i kompozytor. Już od dziecka Irena Regina grała, a w 14 roku życia publicznie wykonała swoje kompozycje, grając na fortepianie. Melomani w Szczawnie mogli posłuchać między innymi wyjątkowej i utalentowanej śpiewaczki młodego pokolenia Katarzyny Haras (mezzosopran) i towarzyszącej jej na fortepianie Katarzyny Neugebauer, w koncercie pieśni i utworów kameralnych autorstwa właśnie córki Henryka Wieniawskiego, która miała obywatelstwo brytyjskie, bo wyszła za mąż za potomka księcia Marlborough, sir Aubreya Edwarda Henry’go Dean Paula (baroneta) i mieszkała w Anglii, gdzie nawet zainicjowala w 1923 roku serię południowych koncertów w Hyde Park Hotel w Londynie. Są one znane jako międzynarodowe koncerty ”la Libre Esthetique”, bo przyciągnęły takich artystów jak Artur Rubinstein, Jacques Thibaud czy London String Quartet. Ta utalentowana kompozytorka utworzyła nawet butik z modą haute couture, który przygotował kilka kreacji dla brytyjskiej rodziny królewskiej. W czasie tournée po Hiszpanii otrzymała w prezencie, za swój wyjątkowy talent, bransoletkę od króla i królowej Hiszpanii! Miała 3 dzieci. I kiedy zmarł jej pierworodny synek, napisała niezwykle melodyjną ”Kołysankę dla umierającego dziecka” na skrzypce i fortepian, którą też usłyszeliśmy na tegorocznym festiwalu, obok wspaniałych pieśni do tekstów francuskiego poety Paula Verlaine’a, które zostały zaprezentowane po raz pierwszy w roku 1912 na angielskiej scenie. W recenzji napisano: „jej dzieła, szczególnie ze względu na rzadko spotykaną oryginalność, świadczą o indywidualnej osobowości”…

I tu wielkie brawa dla dyrektora Macieja Kieresa, że tak ułożył tegoroczny program, że mogliśmy wysłuchać dzieł i ojca, i córki. A wszyscy byliśmy oczarowani polskim skrzypkiem Mariuszem Patyrą, który – na prośbę dyrektora festiwalu – zgodził się zagrać w jednym występie na inaugurację aż dwa Koncerty Skrzypcowe, bo i fis-moll opus 14, jak i trudny koncert d-moll op. 22. I po takim występie muszę tu zacytować słowa Arystoksenesa z Tarentu: ’ znajomość muzyki wyrasta z dwu rzeczy: z wrażenia i z pamięci. Wrażeniem bowiem należy ujmować to, co się staje, w pamięci zaś należy zachować to, co się stało”… I takie odczucia towarzyszyły chyba nam wszystkim słuchając występu skrzypka , który – jako pierwszy Polak – wygrał renomowany konkurs Premio Nicolo Paganini w Genui w 2001 roku i zdobył tam też nagrodę za najlepsze wykonanie Kaprysów Paganiniego oraz  – uwaga! – kopię skrzypiec II Connone /Armata/, ktore należały do wielkiego, światowego wirtuoza.

Ale tegoroczny festiwal przyniósł mi nie tylko wspaniałe przeżycia i doznania muzyczne, ale i niekłamaną satysfakcję z tego co robię w sferze działań społecznych. Po kilkunastu latach starań od złożenia wraz z kolegami dziennikarzami wniosku dotyczącego Muzycznej Tablicy Pamiątkowej, doszło do jej odsłonięcia dzięki determinacji obecnego burmistrza Szczawna Marka Fedoruka. Ma swoje miejsce w teatrze i zawiera następujące zdania:

 Na świecie jest tyle pięknej muzyki, że życia nie starczy, żeby ją całą posłuchać.

prof. Stefan Stuligrosz

PAMIĘCI

DYREKTORÓW ARTYSTYCZNYCH MIĘDZYNARODOWEGO FESTIWALU

HENRYKA WIENIAWSKIEGO W SZCZAWNIE ZDROJU

JÓZEFA WIŁKOMIRSKIEGO

JANUSZA MENCLA

Szczawno- Zdrój, 9 września 2021 r.

Marzy mi się, by w Szczawnie zakwitł z piękną i bujną roślinnością OGRÓD RODZINY WIENIAWSKICH, gdzie można byłoby wiosną, latem i złotą jesienią posłuchać mini koncertów indywidualnych grajków, z muzyką miłą dla ucha przybywających znów licznie kuracjuszy. Plus 3 imienne drzewa dla Henryka Wieniawskiego, jego brata Józefa i córki.

I na koniec wytłumaczę dlaczego taki tytuł dałam mojemu tekstowi. Otóż przyjechałam na festiwal pociągiem, którym jechał również zaproszony nań profesor Tadeusz Pszonka – śpiewak, pedagog Akademii Muzycznej we Wrocławiu, zarazem dyrektor Festiwalu Kiepury w Krynicy Zdroju. Przed przyjazdem na stację Wałbrzych Miasto dostaliśmy numer telefonu do szczawieńskiego taksówkarza pana Jana , który po nas miał wyjechać… Czekamy, czekamy, aż wreszcie dowiadujemy się, że przyjedzie po nas jego kolega. Każda taxi indagowana była przeze mnie, czy za kierownicą to pan Jan. Jeden z nich wysiadł i zapytał: czy już są państwo Wieniawscy? Wszyscy rozejrzeli się i stwierdzili, że pewnie jeszcze nie… A po 20 minutach okazało się, że ten kolega w zastępstwie pana Jana miał zapytać: kto czeka na podwiezienie na festiwal Wieniawskich do Szczawna! Sic!

Wanda Ziembicka – Has (fot. T.Pszonka)

Od redakcji: Wanda Ziembicka-Has jest dziennikarką radiowo-telewizyjną i wykładowcą akademickim. Od lat zajmuje się sprawami społecznymi i niesie pomoc ludziom wykluczonym, ubogim, niepełnosprawnym, a także samotnym i chorym. Działa w zarządzie ZASP i jest fundatorka Prywatnej Nagrody im. Wojciecha J. Hasa dla młodych filmowców.

***

Redakcja nie odpowiada za przedstawione dane, opinie i stwierdzenia, które stanowią wyraz osobistej wiedzy i poglądów autora. Treści zawarte w felietonie nie odzwierciedlają poglądów i opinii redakcji.

REKLAMA