https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Do Wrocławia po awans do finału

Do Wrocławia po awans do finału

W półfinale play off I ligi koszykarzy Górnik, po dwóch meczach w Wałbrzychu, remisuje z WKK Wrocław 1:1. Teraz rywalizacja przenosi się do stolicy Dolnego Śląska, gdzie na pewno zostaną rozegrane dwa spotkania. Jeśli żadnej z ekip nie uda się wygrać dwa razy, to do wyłonienia finalisty potrzebne będzie piąte spotkanie pod Chełmcem.

W sezonie zasadniczym WKK – jako jedyny zespół – dwa razy pokonało wałbrzyszan i można było spodziewać się zaciętej rywalizacji. Tymczasem w sobotę gra szła biało – niebieskim jak po grudzie. Największym problemem była słaba skuteczność rzutów. Dość powiedzieć, że Górnik w całym meczu oddał tylko jeden celny rzut za 3 punkty (przy 21 próbach), poza tym przegrał rywalizację na tablicach i wszystkie kwarty, a cały mecz 63:83.

W niedzielę w ekipie gospodarzy nie mógł zagrać kontuzjowany Tomasz Ochońko, a w WKK Jakub Koelner. Wrocławianie rozpoczęli od prowadzenia 9:4, ale potem Górnik zacieśnił obronę i zdobył aż 17 punktów z rzędu! I choć na początku II kwarty podopieczni trenera Tomasza Niedbalskiego zbliżyli się na 3 punkty (11 min. 21:18), to po przerwie na żądanie trenera Łukasza Grudniewskiego biało – niebiescy szybko odbudowali przewagę. Znakomitą partię rozgrywał Marcin Wróbel, który był nie do zatrzymania w ataku (21 pkt.) i dużo pracował w obronie (9 zbiórek), dobrze grą zespołu kierował Kamil Zywert (7 pkt., 11 asyst i 9 zbiórek), a narzekającego na uraz kolana Piotra Nieźwiedzkiego zneutralizował Damian Cechniak (12 pkt., 7 zbiórek i 2 bloki). Już do przerwy wałbrzyszanie wygrywali 43:27, a w III kwarcie ich przewaga wzrosła do 28 pkt. (64:36). Gdy rywale stracili jeszcze Jana Grzelińskiego, który nabawił się kontuzji stawu skokowego, stało się jasne, że WKK nie będzie w stanie odrobić strat. Wysokie prowadzenie sprawiło, że szkoleniowiec Górnika na ostatnie 5 minut desygnował do gry młodzieżowców: Mateusza Stankiewicza, Kubę Nizińskiego i Łukasza Makarczuka, którzy wsparci doświadczonymi kolegami utrzymali wysoką przewagę do końcowej syreny.

– W sobotę chyba zabrakło nam odpowiedniej koncentracji, bo trudno inaczej wytłumaczyć naszą postawę. Nie pokazaliśmy tego, na co pracowaliśmy cały sezon, czyli charakteru i zawziętości w obronie. W niedzielę napędzała nas nasza obrona. Naciskaliśmy zawodników WKK na całym parkiecie i być może rywale nie wytrzymali tego fizycznie – podsumował dwumecz w Wałbrzychu Jan Malesa, obrońca Górnika.

Górnik Wałbrzych – WKK Wrocław 63:83 (13:15, 18:26, 20:26, 12:16)

Górnik: Malesa 12, Jakóbczyk 11, Wróbel 11, Cechniak 7, Durski 7, Zywert 7, Bojanowski 4, Ratajczak 2, Stankiewicz 2, Koperski 0, Niziński 0, Ochońko 0.

WKK: Prostak 19, Niedźwiedzki 16, Jędrzejewski 14, Rutkowski 9, Grzeliński 8, Koelner 8, Kiwilsza 6, Sitnik 3, Matusiak 0, Patoka 0, Uberna 0, Wilczek 0.

Górnik Wałbrzych – WKK Wrocław 88:66 (21:14, 22:13, 23:14, 22:25)

Górnik: Wróbel 21, Cechniak 12, Koperski 10, Durski 8, Jakóbczyk 7, Ratajczak 7, Zywert 7, Malesa 6, Bojanowski 5, Makarczuk 3, Stankiewicz 2, Niziński 0.

WKK: Prostak 14, Patoka 13, Jędrzejewski 12, Niedźwiedzki 8, Kiwilsza 7, Uberna 6, Rutkowski 4, Wilczek 2, Grzeliński 0, Matusiak 0, Sitnik 0.

Stan rywalizacji: 1:1.

Czarni Słupsk – Sokół Łańcut 82:60 i 99:80. Stan rywalizacji: 2:0 dla Czarnych.

Przegrani półfinaliści rozegrają dwumecz o 3 miejsce, a zwycięzcy spotkają się w finale, który rozpocznie się 8 maja. Na tym etapie rywalizacja także będzie toczyła się do 3 zwycięstw w układzie 2 – 2 – 1 (pierwsze dwa mecze u zespołu wyżej sklasyfikowanego po sezonie regularnym). Ekipa, która wygra finał, będzie mogła ubiegać się o prawo gry w ekstraklasie.

Terminarz play off:

II runda

mecz 3 – 1 maja (sobota)

mecz 4 – 2 maja (niedziela)

mecz 5 – 5 maja (środa)

III runda – o trzecie miejsce

mecz 1 – 8 maja (sobota)

mecz 2 – 15 maja (sobota)

III runda – finał

mecz 1 – 8 maja (sobota)

mecz 2 – 9 maja (niedziela)

mecz 3 – 15 maja (sobota)

mecz 4 – 16 maja (niedziela)

mecz 5 – 22 maja (sobota)

(RED, fot. Dawid Wójcikowski)

REKLAMA