https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Okiem psychologa: cóż złego jest w nostalgii?

I cóż złego jest w nostalgii ?- „Wielkie piękno” P. Sorrentino).

– Nostalgia łączy się po prostu z miejscem, w którym spędziło się kawałek życia – wszystko jedno, dobry czy zły; przeszłość zawsze jest piękna – M. Houellebecq.

Ulisses, największy włóczęga wszech czasów, po 10 latach spędzonych na wojnie powraca do swojej rodzinnej Itaki i ukochanej żony Penelopy, jednak jego powrót okazuję się nieznośnym trudem, bowiem okrutni bogowie skazują go na kolejne lata udręki, niechcianych przygód i bycie zakładnikiem pięknej Kalipso. Ostatecznie, po 20 latach tułaczki, budzi się u stóp drzewa oliwnego na brzegu ojczystej wyspy i zaznaje ukojenia. Co sprawiło, że mimo tak wielu przeciwności losu, udaje mu się dotrzeć do swojej Itaki, jaka motywacja, jak wewnętrzna siła nim kierowała? Po grecku „nostos” oznacza powrót do domu, zaś „algos” cierpienie. Grecka nostalgia jest cierpieniem spowodowanym przez niespełnione pragnienie powrotu. To nostalgia, potężne uczucie, które karze tułać się bohaterom po świecie w nadziei na powrót do utraconej ojczyzny, miłości, czy krainy dzieciństwa, okazuje się być źródłem podjętej przez króla Ulissesa decyzji o powrocie, a także wytrwałości i pewności co do swojego postanowienia. Nawet perspektywa nieśmiertelności nie odciąga go od podjętej decyzji. Greckie pojęcie nostalgii sugeruje, że jest to uczucie bolesne , będące rodzajem udręki i cierpienia. Ale, czy mogłoby stanowić tak silny impuls do działania i przynosić korzyści, gdyby było wyłącznie uczuciem dramatycznym, pozbawiającym nas jakiejkolwiek nadziei?

Miałam farmę w Afryce – to pierwsze, wydawałoby się zwyczajne zdanie z książki „Pożegnanie z Afryką” K. Blixen, od kilkunastu lat budzi we mnie głęboką nostalgię. Każdy z nas miał bowiem kiedyś kogoś lub coś, co utracił, musiał upuścić lub porzucić. Jak zauważa M. Janion: „życie jest utratą”. Miałem, miałam – to domena jasnej i szczęśliwej przeszłości, zapisanej na trwałe w naszej pamięci i budzącej wciąż niewygasłe emocje. „Pożegnanie z Afryką” jest powieścią powstałą na gruncie nostalgii, przywołuje bowiem przeszłość, do której pragniemy choć na chwilę powrócić i przeżyć ją od nowa. To właśnie drugie, współczesne oblicze tego uczucia, twórcze i niosące nadzieję.

Pojęcie nostalgii ma długą i pokrętną historię. Tak pięknie i poetycko opisane w „Odysei” Homera (800 p.n.e.) pozostało w kulturze praktycznie nieobecne przez kolejne 2500 lat. Trzeba jednak zaznaczyć, że wspomniał o nim także Seneka, który jednak widział w niej silę raczej destruktywną pisząc: „..nic nam nie podoba się bardziej niż to, cośmy utracili. Z tęsknoty za tym, co nam odebrano, jesteśmy zbyt niesprawiedliwi względem tego, co nam pozostało”. Ten przenikliwy filozof początku naszej ery dostrzegł pułapkę, która tkwi w nostalgii i o której znacznie później będą pisać także inni, to jest fiksacji na przeszłości kosztem teraźniejszości i jej cennych darów, wartości chwili, wdzięczności za to, co posiadamy, radości życia.

W 1688 r. pewien student medycyny na Uniwersytecie w Bazylei – Johannes Hoffer, postanowił podjąć wyzwanie i napisać rozprawę doktorską na temat nostalgii. J. Hoffer wykorzystał pojęcie nostalgii do scharakteryzowania stanu emocjonalnego młodych szwajcarskich najemników, pracujących za granicami ojczyzny, definiując je zgodnie ze znaczeniem słów greckich, jako cierpienie zadane emigrantom towarzyszące ich pragnieniu powrotu do domu. Tym samym pojęcie nostalgii, które u Homera ma wyraźnie charakter słodko – gorzki i odnoszący się do tkwiącej w bohaterze potężnej siły motywacyjnej, zostaje przypisane do grupy emocji negatywnych, której miały towarzyszyć takie symptomy jak: płacz, omdlenie, ból brzucha, gorączka, kołatanie serca, myśli samobójcze, Od tego czasu nostalgia zaczęła być traktowana jak choroba fizyczna lub neurologiczna i pogląd ten utrzymywał się przez cały XVIII i XIX wiek. Dopiero w XX wieku uznano, że nostalgia to zaburzenie czysto psychiczne, dotykające głownie marynarzy, żołnierzy i emigrantów, objawiające się lękiem, smutkiem, pesymizmem, utratą apetytu i bezsennością. Jednak nie zmieniło to faktu, że niezmiennie pozostawała ona uczuciem, które dewastuje ludzką psychikę i przyczynia się do znacznego obniżenia dobrostanu. Także i dzisiaj często uznaje się nostalgię za uczucie, którego należy się strzec.

– Jestem podejrzliwa wobec nostalgii, bo to jedna z najbardziej toksycznych emocji, a jednak sama jej ulegam – przyznaje w wywiadzie, jakiego udzieliła M. Nogasiowi amerykańska pisarka S. Nunez. Uważa ona, że nostalgia wysysa energię, zatrzymując nas w przeszłości, której nie da się powtórzyć i przeżyć ponownie, dlatego przeżywamy ją w wyobraźni ze świadomością, że tak już nigdy nie będzie. Estetyka nostalgii jest zmącona: to piękno, które rodzi melancholię, przyjemność, która sprawia ból. Przyczyną bólu jest świadomość utraty przeszłości. Współczesny szwajcarski filozof, lekarz i krytyk literacki (autor między innymi studiów o melancholii) Jean Starobinski dostrzega w nostalgii ludzki dramat pisząc: „nostalgik nawet kiedy powróci do ojczyzny, jest równie nieszczęśliwy jak przedtem: rzeczy, które odnajduje i ludzie, których ponownie spotyka, nie przypominają tych, które i których kiedyś zostawił”. Jakże często powroty do dawno nie widzianych miejsc lub spotkania z ludźmi z czasów dzieciństwa okazują się rozczarowujące.

Wydaje się, że ten negatywny aspekt nostalgii mógł wpłynąć na fakt, że pozostawała ona całkowicie poza polem zainteresowań psychologii oraz badań empirycznych (uznano, że to zaburzenie, które należy leczyć lub uczucie którego należy unikać). Dopiero ostanie 15 lat to powrót do naukowych dociekań na temat tego uczucia i okres, w którym dokonano wiele niezwykłych empirycznych odkryć, ukazujących faktyczny wpływ nostalgii na życie ludzi. Dowody, które uzyskano zmieniły negatywny obraz nostalgii i jednoznacznie odrzuciły poglądy uznające ją za zaburzenie psychiczne. Wyniki setek badań pokazują, że nostalgia to raczej pozytywne, ożywcze źródło zdrowia psychicznego. Z tej perspektyw wydaje się, że J. Hoffer, jak i wielu wcześniejszych analityków zjawiska nostalgii, popełnił błąd wnioskowania, myląc kierunek związku przyczynowego pomiędzy objawami takimi jak smutek, bezsenność i inne, a uczuciem nostalgii, traktując je jako ich źródło. Zebrane przez ostanie lata, imponująco liczne dowody empiryczne, wskazują na istotną, kluczową funkcję emocji, w tym nostalgii jako rezerwuaru znaczenia, pozwalającego na twórcze rekonstruowanie wspomnień tak, by wspierały potencjał jednostki i jego dobrostan, a także pomagały ludziom znaleźć sens własnego życia.

Współcześnie nostalgię definiuje się szerzej, jako sentymentalną tęsknotę za przeszłością, uruchamianą przez wspomnienia nacechowane pozytywnością. Odczuwamy nostalgię, kiedy dajemy się porwać przeżytym w przeszłości doświadczeniom, które były dla nas ważne i związane z radością i szczęściem. Dla większości ludzi dzieciństwo i wczesna młodość to okres, z wielu powodów, szczególnie ważny i najczęściej kojarzony z pozytywnymi uczuciami. Dlatego tak chętnie sięgamy po muzykę czy filmy, które z wypiekami na twarzy oglądaliśmy w tym czasie, przywołując tym samym (automatycznie) inne dawne wspomnienia. Wspomnieniom tym zazwyczaj towarzyszy właśnie nostalgia, przyjemne, pozytywne uczucie (radości, szczęścia), choć podszyte nutką tęsknoty i żalu.

Profesor psychologii na Uniwersytecie w Southampton – Constantin Sedikides – należy do pionierów i czołowych przedstawicieli badaczy zajmujących się naukowo nostalgią. To dzięki jego (i jego zespołu) empirycznym odkryciom i wnikliwej analizie fenomenu nostalgii, wiemy dziś o tym uczuciu znacznie więcej. Trwające nieprzerwanie od kilkunastu lat badania skupiają się głównie na wpływie doświadczanej i przeżywanej nostalgii na różne obszary naszego życia, na nasz dobrostanu i poczucie sensu i szczęścia.

C. Sedikides uważa, że nostalgia jest samoistną (różniącą się od smutku, żalu, czy melancholii), głęboko społeczną i ambiwalentną, bardziej pozytywną niż negatywną emocją. Ponieważ nostalgia skupia się na przeszłości wywiera wpływ na rozumienie doświadczanej aktualnie rzeczywistości, a także własnej tożsamości. Jak powiada inny badacz tego zjawiska – Hertz – w nostalgicznej zadumie „umysł jest zaludniony ” (Hertz, D.G. “Trauma and nostalgia”). Nostalgia przywraca symboliczną więź z bliskimi, zwłaszcza z tymi, którzy dawno odeszli lub kontakt z nimi jest utrudniony. Dzięki temu uczuciu inni zostają niejako przywołani i ożywieni w naszym umyśle, stając się częścią przeżywanej teraźniejszości. Nostalgiczne wspomnienia obfitują w motywy społeczne. Głównymi tematami tych wspomnień są rodzina, przyjaciele, partnerzy lub ważne wydarzenia z ich udziałem, takie jak święta, wakacje, uroczystości rodzinne. Nostalgiczna refleksja nad tymi tematami, a zwłaszcza poczucie łączności i więzi z bliskimi, jest źródłem głębokiego znaczenia. W jednym z badań ich uczestnicy, którzy doświadczyli wywołanej muzyką nostalgii, zgłaszali wyższą więź społeczną tj., poczucie bycia kochanym oraz poczucie sensu życia.

Nostalgia pomaga ludziom odnaleźć sens w ich życiu i robi to przede wszystkim poprzez zwiększanie więzi społecznej (poczucie przynależności i akceptacji), a po drugie: przez zwiększanie ciągłości osobistej, życiowej opowieści (dostrzeganie znaczącego związku między przeszłością a teraźniejszością). Ponadto nostalgia działa jak bufor chroniący jednostkę przed lękiem przed śmiercią i niechcianymi myślami o własnej śmiertelności. Wreszcie nostalgia przynosi korzyści psychologiczne osobom z przewlekłą lub chwilową utratą sensu życia, poprawiając ich subiektywną witalność, znacząco redukując stres i nudę.

Nostalgia, sentymentalna tęsknota za przeszłością, jest nie tylko emocją zorientowaną na przeszłość, ale ma też konsekwencje dla przyszłości. Wywołana eksperymentalnie sprzyja optymizmowi poprzez zwiększenie poczucia własnej wartości, a efekty są tym silniejsze, im dana osoba ma większą, ogólną skłonność do przeżywania nostalgii.

Podsumowując: nostalgia pomaga ludziom nadać własnemu życiu sens, chroni przed zagrożeniami egzystencjalnymi, przyczynia się do równowagi psychicznej, poprawia samopoczucie oraz wzmacnia optymizm i życiową witalność. Pozytywny wpływ nostalgii na nasze życie, ujawniony w badaniach psychologicznym, kontrastuje z dość powszechnym, potocznym rozumieniem tego uczucia, jako przykrego, ponurego i pogrążającego nas w cierpieniu, które zdecydowanie jest bliższe stanowi melancholii. Melancholia, mówiąc najogólniej (czytelników zainteresowanych tematem melancholii odsyłam do lektury książki M. Bieńczyka pod tym samym tytułem) jest uczuciem, czy lepiej byłoby powiedzieć długotrwałym nastrojem „mnożącym obrazy braku i straty, straty, której melancholik, jak wierszu „Łabędź” Baudelaire „nigdy nie odnajduje”, nostalgia natomiast, jako chwilowe uczucie, przywraca i ożywia dawne wspomnienia, nadając im nowe sensy i znaczenia w kontekście teraźniejszości, tym samym łącząc niejako przeszłość z chwilą obecną. Nic nie jest bezpowrotnie utracone podpowiada nostalgia, trzeba tylko umieć połączyć to co odeszło z tym co może nadejść. W ten sposób nostalgia stoi na przeciwnym biegunie niż melancholia, przywraca ponownie sens tam, gdzie melancholia go mocno naruszyła (lub też utrata sensu doprowadziła do melancholii). O ile w nostalgii umysł jest „zaludniony”, przywołujący innych, o tyle w melancholii przeciwnie: jest narcystycznie skupiony na własnym „ja”, pochylający się nad samym sobą, zamknięty w sobie i błądzący po własnych, często mrocznych zakamarkach. Jak powiada Emile Cioran, który przez całe swoje życie powracał do tematu melancholii „jest (ona) naszym ja zwróconym na zawsze twarzą do siebie samego”. W nostalgicznym nastroju wyłania się czytelna figura: obraz konkretnych wydarzeń z przeszłości, który wraz z towarzyszącymi mu emocjami staje się obiektem wewnętrznej obserwacji i refleksji. Stan melancholii wiąże się natomiast z dryfującym umysłem, w którym co rusz, bezładnie i na chwilę pojawiają się nowe treści, skupione wokół ja, a jak pokazują badania, umysł błądzący, to umysł nieszczęśliwy (między innymi Gilbert).

Nauka często weryfikuje nasze potoczne przekonania i poglądy, odsłaniając ukryte mechanizmy badanych zjawisk i poszerzając nasze rozumienie. Dotyczy to także, jak się zdaje, nostalgii przez długi czas kojarzonej ze stanami smutku, cierpienia , melancholii, czy nawet depresji. I dziś zdarza nam się tak patrzeć na to uczucie, starając się go na co dzień unikać, gdyż – jak sądzimy – zamyka nas ono w przeszłości, której nie da się przywrócić, wywołując jedynie żal i smutek oraz oddala o myśleniu o przyszłości i teraźniejszości. Jak starałem się w tym krótkim, przeglądowym tekście pokazać, nostalgia to uczucie o ogromnym potencjale sensotwórczym, zbawienne dla naszego dobrostanu, niczym ożywcze i zawsze pełne, źródło znaczenia. Warto je zatem pielęgnować i przywoływać, zwłaszcza w chwilach, gdy sens życie gdzieś nam umyka, a w nasze życie wkrada się rozpacz, nuda lub chaos. Jak to zrobić ? Wracając wspomnieniami do tych chwil z przeszłości, w których czuliśmy się szczęśliwi, do wspomnień „zaludnionych” bliskimi i przyjaciółmi. Można też sięgnąć do starych filmów, muzyki lub zdjęć, poczuć ponownie ich klimat, przywrócić towarzyszące im niegdyś emocje. Jesień ponagla zadumę, świat odrobinę wyhamowuje, a mniej pokus, które w gorące, letnie dni zwykle oferuje sprawia, że częściej, z sentymentem, wracamy do wspomnień, wydarzeń, które są już za nami i ogrzewamy się w ich cieple. Tym bardziej na pytanie postawione przez jednego z bohaterów filmu P. Sorrentino Wielkie piękno – „i cóż złego jest w nostalgii ?” odpowiem – absolutnie nic.

Marek Gawroń

Od redakcji: autor jest psychologiem – terapeutą, coachem, ekspertem w wielu krajowych i międzynarodowych projektach badawczych oraz rozwojowych. Publikował w czasopismach naukowych z zakresu psychologii emocji, empatii i relacji terapeutycznych. Prowadzi prywatny gabinet. Kontakt: margaw@op.pl.

REKLAMA

Kliknij tutaj