https://db2010.pl GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Wałbrzyskie lex imperfecta

Wałbrzyskie lex  imperfecta

W styczniu tego roku Rada Miejska Wałbrzycha podjęła uchwałę, zwaną potocznie StopPlastik 1, która przewidywała karanie grzywną za posiadanie i dystrybucję plastikowych przedmiotów jednorazowego użytku. Zakaz korzystania na placach zabaw czy w szkołach z plastikowych butelek, mieszadełek do napojów, czy nawet patyczków do balonów uczynił Wałbrzych miastem frontowym w walce o ochronę środowiska, w zmaganiach z zabójczym plastikiem.

Miasto nie może wymierzać sprawiedliwości

Wojewoda Dolnośląski był jednak bezlitosny i rozstrzygnięciem nadzorczym wycofał uchwałę z obrotu prawnego. Nie było wątpliwości, że samorząd nie może tworzyć prawa, które zastrzeżone jest dla państwa, kreować nowe wykroczenia i karać za nie obywateli. Uchwała okazała się sprzeczna z Konstytucją RP, a nawet prawem unijnym. Prezydent miasta nie ustąpił i nie powściągnął prawotwórczych ambicji. Od lat jesteśmy zakładnikami zasady, że Wałbrzych musi być w samorządowej awangardzie, chociaż w rozmaitych rankingach miast na prawach powiatu zwykle nie ma się czym chwalić (poziom zadłużenia, słaby kapitał społeczny itd.). 20 sierpnia, w czasie sezonu wakacyjnego, Rada Miejska Wałbrzycha jednogłośnie podjęła nową uchwałę tzw. StopPlastik 2. Władze zrobiły krok do tyłu. Za posiadanie i udostępnianie produktów z tworzyw sztucznych nie będzie już kar, ale one będą zakazane na obszarze gminnych budynków i urządzeń użyteczności publicznej. Czas urlopów był dogodny, by regulacja nie spotkała się z większym zainteresowaniem mieszkańców i mediów. Uchwała we wrześniu została opublikowana w Dzienniku Urzędowym Województwa Dolnośląskiego i zaczęła obowiązywać. Jednocześnie wojewoda zapowiedział skierowanie aktu do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu, co świadczy o tym, że ma jednak do niej zastrzeżenia i skorzysta z prawa skargi sądowo administracyjnej.

Czy będzie zdrowiej i bezpieczniej?

I co teraz? Czy życie mieszkańców stanie się bardziej zdrowe i bezpieczne? Czy mamy jednak do czynienia z regulacją – wydmuszką, uchwałą, która jest leges imperfectae (lex imperfecta), czyli prawem niedoskonałym, a może nawet pozornym? Wałbrzyski uchwałodawca pogodził się z tym, że nie może karać za butelkę plastikową w rękach matki dziecka na placu zabaw, więc jedynie zakazuje posiadania tej butelki w sposób widoczny. Można ją posiadać w takim razie w sposób niewidoczny, czyli w torbie, kieszeni, pod kurtką albo ukrytą w papierowej torebce. A gdyby jednak swawolna matka wyjęła butelkę z torby i poiła z niej dziecko na oczach strażników miejskich to i tak nie grozi jej żadna sankcja. Czyli jest zakaz, ale bez sankcji. Widoczne posiadanie butelki czy siatki z tworzywa sztucznego jest zakazane, ale niewidoczne już nie. Dziwne te przepisy, wymyślane niewątpliwie przez osoby ze sporą wyobraźnią.

Warto znaleźć lepsze rozwiązania

A może warto jednak z innej strony? Może postawić na terenie miasta urządzenia do skupu butelek plastikowych, może udostępniać w parkach papierowe torebki dla właścicieli psów, może reaktywować zbiórki odpadów wielko gabarytowych? Bo wiara w moc przepisów, których nie można egzekwować, przypomina zapis o prawie do szczęścia w brazylijskiej konstytucji.

dr Piotr Sosiński

***

Redakcja nie odpowiada za przedstawione dane, opinie i stwierdzenia, które stanowią wyraz osobistej wiedzy i poglądów autora. Treści zawarte w felietonie nie odzwierciedlają poglądów i opinii redakcji.

REKLAMA

REKLAMA

Archiwalne posty