https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Teatr w Starych Bogaczowicach, czyli: dzień: noc: dzień

Rok 1945. Przez Dolny Śląsk przetoczyła się II Wojna Światowa. Teraz nastąpi niemal całkowita wymiana ludności. Tylko nieliczni dotychczasowi mieszkańcy tu pozostaną.

Przesiedlenia – Niemcy wyjadą, Polacy przyjadą. Ziemie Odzyskane. Tyle wiemy z lekcji historii. Szczegóły zostały przez minione dziesięciolecia wymiecione ze zbiorowej świadomości. Nie pamiętamy jak to się odbyło, ile czasu trwało. Nie wiemy jak dotknęło to pojedynczych osób – ile krzywd i ile radości doznali pojedynczy ludzie.

Wspomnienia Wojciecha Szczeciniaka, spisane przez jego wnuka Łukasza Kazka, dotyczą czasu II Wojny Światowej. Ukazują dramatyczne przeżycia związane z ucieczką z „wywózki” na roboty do III Rzeszy, osadzeniem w Auschwitz-Birkenau i ponowną wywózkę na roboty. Przywołują jednak przede wszystkim czas osiedlania się Polaków na Dolnym Śląsku w latach 1945-1947.

Postać wyłaniająca się ze wspomnień Szczeciniaka jest w pewien sposób reprezentatywna dla grupy Polaków zasiedlających ziemie zachodnie. Bohater zmuszony przez okoliczności do mieszkania z Niemcami pod jednym dachem przez długie dwa lata nie kryje do nich niechęci. Zawłaszczenie ich mienia traktuje jako oczywistą minimalną rekompensatę za doznane w czasie okupacji niemieckiej krzywdy. Jednocześnie wyraźnie pokazuje granice, poza które nie posuwa się w szabrowaniu oraz potrafi w owym trudnym czasie dostrzec w niektórych Niemcach ich człowieczeństwo i ludzką uczciwość. Mierzy się z traumą współistnienia z niedawnym wrogiem w warunkach pokoju.

Jak długo trwał proces wymiany ludności, jak długo Polacy i Niemcy mieszkali wspólnie, często pod jednym dachem? Jak układały się w tym czasie ich wzajemna relacje? Jak przebiegała podróż Niemców do przyszłych miejsc zamieszkania? I wreszcie – kiedy Niemcy opuścili swoje dotychczasowe siedziby? W jakim sposób nieliczni pozostali?

W poszukiwaniu materiału do drugiej części rozmawialiśmy z wieloma osobami, których przodkowie byli Niemcami  i postanowili zostać w Polsce. Sytuacja polityczna lat czterdziestych i pięćdziesiątych zmusiła tych ludzi do wtopienia się w żywioł napływowy, polski.

Przy tworzeniu spektaklu nie skupialiśmy się na  problemie słuszności czy niesłuszności wysiedleń. To zostało omówione gdzie indziej – w wielu książkach, artykułach prasowych, dyskusjach. Próbowaliśmy spojrzeć na ten czas oczami cywilnych Niemców, którzy wówczas całkowicie poddali się wyrokom historii i skupili na praktycznej stronie przesiedleń. Doznali przy tym skrajnych trudności, z wieloma wypadkami śmierci włącznie.

Praktyczna strona przesiedleń wpisuje się w bardziej uniwersalny współczesny dyskurs dotyczący migracji i związanej z nim tożsamości emigrantów i kolejnych pokoleń – co to znaczy „być u siebie”.

Spektakl wyprodukowany przez Towarzystwo Kultury Czynnej w ramach projektu „Nad Rzeką Czasu” dofinansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Towarzystwo Kultury Czynnej

Teatr Studio Czyczkowy

dzień:noc:DZIEŃ

część 1

Faszystowska Mać

scenariusz:     Jerzy Welter, na podstawie książki Łukasza Kazka Faszystowska Mać

występuje:      Piotr Rogaliński

część 2

Być u siebie

scenariusz:     Aleksandra Kugacz- Semerci, Jerzy Welter

występuje:      Aleksandra Kugacz- Semerci

reżyseria:        Jerzy Welter

Premiera: 18 grudnia 2016 r. w Centrum Inicjatyw Artystycznych we Wrocławiu

(RED)

REKLAMA

Kliknij tutaj