https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Okiem psychologa: ukryta natura rzeczywistości – czarne łabędzie, losowość i przypadek

Motto – „Jako racjonalny, ale pozbawiony celu w życiu włóczęga człowiek korzysta z tego co może mu przynieść losowość.. Jeśli tylko zachowujemy odpowiednią dyscyplinę, potrzebujemy przypadkowości, nieładu, przygód, niemal traumatycznych przeżyć – tego wszystkiego, dzięki czemu warto żyć, zamiast prowadzić zorganizowany, sztuczny i nieudolny żywot, z pełnym kalendarzem i budzikiem nastawionym na stała godzinę.”  N. Taleb

Niemal wszyscy Polacy znają przygody Franka Dolasa z filmu „Jak rozpętałem II wojnę światową”. Co w nich (oprócz znakomitej fabuły i gry aktorskiej m.in. Mariana Kociniaka) nas tak bardzo w tym filmie pociąga? Co sprawia, że od pierwszej sceny zostajemy wciągnięci w wir wydarzeń głównego bohatera? Przygoda. A co jest istotą przygody? Jest nią przygodność zdarzeń i sytuacji. Dolas wydaje się nie mieć większego wpływu na to, jak potoczy się jego życie, sytuacje po prostu mu się przytrafiają. Życiem Franka rządzą przypadek, zbiegi okoliczności i nieprzewidywalność. Właśnie to nas tak pociąga. Nie mamy pojęcia co się za chwilę wydarzy, bowiem może wydarzyć się niemal wszystko. Przygodami Franka nie steruje z góry ustalony plan działania, racjonalne i przemyślane decyzje. Tym co sprawia, że trwa w sowich przygodach, jest nostalgia za utraconą ojczyzną. Uczucie, które każe mu gnać uparcie po świecie.

Przewidywalność jest nudna, zwłaszcza jeśli z bezpiecznego dystansu przyglądamy się losom innych ludzi. Jak wynika z badań, nieprzewidywalne zachowania mężczyzn bywają atrakcyjne dla kobiet, bowiem kojarzone są z oddaniem, przywiązaniem i miłością. Ale na tym kończą się dobre strony nieprzewidywalności. Okazuje się bowiem, że nieobliczalność adoratora bywa atrakcyjna tylko do czasu, gdy kobiety zdecydują się na trwały z nim związek. Wówczas znacznie ważniejsze staje się to, by zachowania partnera dało się przewidzieć. Niewiele osób chciałoby pozostać w związku z osobą, której zachowania są w ciągłej kontrze do naszych codziennych oczekiwań. I nie ma w tym nic dziwnego. Ludzie nieprzewidywalni budzą w nas niepokój, często uzasadniony, bowiem tak zachowują się zwykle osoby zaburzone (np. psychotycy, psychopaci).

Nieprzewidywalność bywa interesująca, przynajmniej z pewnej perspektywy, ale przede wszystkim jest dręcząca i budząca niepokój. Dziś – być może częściej niż jeszcze pół wieku temu – ludzie doświadczają lęku egzystencjalnego, wynikającego z rosnącej złożoności świata i równocześnie malejącej nad nim kontroli. Nie ulega wątpliwości, że już od początków rewolucji przemysłowej świat znacząco się skomplikował. Zdarzenia, które próbujemy poddać analizie i przewidzieć, przestały występować zgodnie z dotychczasową logiką. Nieprzewidywalność jest niechcianym tłem, na którym rozgrywa się nasze życie. Nie myślimy o niej na co dzień, zanurzeni w rutynowe działania, ale stajemy się jej świadomi, gdy tracimy nagle pracę, rozpada się nasz związek, musimy podjąć ważne decyzje nie mając żadnych jednoznacznych wskazówek czym się kierować, albo gdy docierają do nas niepokojące wiadomości o kryzysie klimatycznym, czy rozprzestrzeniającej się pandemii.

Tymczasem nauka dawno już pogodziła się z nieprzewidywalnością. Matematyka zaakceptowała teorię chaosu, logika uznała prawo Godla o niezupełności, a teoria kwantów musiała przyznać, że natura cząstek elementarnych jest niezwykle kapryśna. W 2007 roku światło dzienne ujrzała książka jednego z najbardziej interesujących, twórczych i wpływowych współczesnych erudytów N. Taleba pod znamiennym tytułem „Black Swan” (Czarny Łabędź – polski przekład w 2014). Pochodzący z Libanu i mieszkający w Nowym Jorku filozof, teoretyk rynku i inwestor dokonał w swoim dziele wszechstronnej analizy współczesnego świata z perspektywy jego zmienności, nieprzewidywalności oraz kalkulowania ryzyka (ta książka, zwłaszcza dzisiaj – w sytuacji kryzysu pandemii – wydaje się niemal prorocza). Taleb uświadamia nam, że zdarzenia niezwykle rzadkie i w związku z tym nieprzewidywalne (czyli czarne łabędzie – do czasów odkrycia Australii ludzie myśleli, że istnieją tylko białe łabędzie), charakteryzujące się nietypowością, drastycznym wpływem na rzeczywistość i retrospektywną (nie prospektywną) przewidywalnością, stanowią nieodłączny element życia. Trendy, style, mody, idee i epidemie można zaliczyć do tej kategorii zdarzeń. Czarne łabędzie odsłaniają naszą niewiedzę, stanowią granice naszych opowieści i naszych wizji rzeczywistości oraz tego, co możemy pojąć i przewidzieć. Należą do rzeczywistości Ekstremistanu (pojęcie autora), wykraczającej poza domenę naszych zwykłych, codziennych oczekiwań, przewidywań i snutych opowieści (autor nazywa tę rzeczywistość Przeciętnostatn). Dlatego najczęściej je ignorujemy, żyjemy tak, jakby nie istniały, jakby były jakaś odległą mroczną krainą, którą znamy tylko z mrożących krew w żyłach historii (uderzenie meteorytu, wojny, kataklizmy).Wydaje nam się, że mamy świat pod kontrolą i wiemy o nim wystarczająco dużo, by poradzić sobie z niemal każdą trudną sytuacją. Takie zdarzenia – jak obecna pandemia – pokazują, że czarne łabędzie mogą pojawić się w każdej chwili, odsłaniając naszą kruchość i bezradność. Są dowodem na to, że ustanowiony ład i poczucie bezpieczeństwa, które – jak sądzimy – gwarantują nam nasze lokalne, małe światy, są zbudowane na niestabilnym gruncie (na gruncie opowieści ignorujących chaos, przypadkowość i losowość zdarzeń) i że w związku z tym w jednej chwili mogą runąć.

Od najmłodszych lat uczymy dzieci metod, zasad i reguł, dzięki którym rzeczywistość wydaje się przewidywalna i przekonujemy, że to wiedza wartościowa, służąca stawianiu celów, planowaniu i prognozowaniu. Objaśniamy ludziom na czym polega rozkład normalny, poddajemy analizie historię, odkrywając w niej żelazną logikę i uniwersalne prawa (historycyzm pronaturalistyczny), zachęcamy do łączenia faktów w zależności przyczynowo-skutkowe i odnajdywania w nich wzorów i schematów. Jesteśmy też przekonani, że świat jest sprawiedliwy, że ludzie dostają od życia to, na co zasłużyli, wreszcie, że za nasze porażki i sukcesy odpowiadamy my sami oraz nasze talenty i umiejętności. Słowem – przygotowujemy się do życia w rzeczywistości Przecięstotanu. Wszystko po to, by poczuć się w niej bezpiecznie, uwierzyć, że w naszym świecie istnieje jakiś sens i porządek. Jesteśmy niezwykle mało tolerancyjni na rolę przypadku w naszym życiu. Dlatego często padamy ofiarą myślenia w kategoriach przeznaczenia, fatalizmu, spisku i zmowy: „tak musiało być”, „wszystko jest po coś” – to niektóre przypadki takiego myślenia. I zwykle rzeczywistość nie przynosi wielkich niespodzianek, zwłaszcza w obszarach codziennych, rutynowych praktyk. Jeśli pojawiają się jakieś drobne odchylenia od naszych oczekiwań, szybko je korygujemy lub najczęściej zniekształcamy informacje niezgodne z nimi. Jednak od czasu do czasu pojawiają się w naszym życiu wydarzenia, które nie mieszczą się w tym prostym modelu rzeczywistości – czyli czarne łabędzie. Sytuacje nietypowe i nieprzewidziane są źródłem niepewności i wywołują lęk. Poradzenie sobie z nimi wymaga większego poznawczego wysiłku i często może wiązać się z kosztami emocjonalnymi, które ponosimy. Jak zatem sobie z nimi radzimy? Przede wszystkim ludzie radzą sobie rożnie kiedy nagle ich świat chwieje się posadach. Jedni wpadają w panikę, inni szybko znajdują wyjaśnienie zagrażającej sytuacji i przywracają poczucie kontroli, a raczej jej iluzji, jeszcze inni dokonują zmian w swoim systemie wiedzy, podejmują próbę ponownego zdefiniowania sensu życia i jego przewartościowania.

Żeby wyjaśnić na czym polega radzenie sobie z nieprzewidywalnością trzeba przyjrzeć się procesom odpowiedzialnym za postrzeganie i rozumienie świata. Rzeczywistość jaką widzimy na co dzień, to jak ją rozumiemy, co w niej uważamy za ważne, a co za niestosowne, wynika wprost z naszej wiedzy. Nabywanie wiedzy jest fundamentalną potrzebą i procesem psychicznym funkcjonowania w świecie. Można powiedzieć, że poza nią nie istniejemy. Ważnym aspektem wiedzy są przekonania, które są pewnym opisem obiektów i relacji miedzy nimi (np. ludzie są egoistami, dzikie zwierzęta są groźne, politycy to oszuści itp). Przekonania, które dotyczą kwestii najważniejszych dla naszego życia, stanowią uogólnione systemy założeń i oczekiwań na temat siebie, świata fizycznego, społecznego i duchowego (każdy jest kowalem swojego losu, świat jest dziełem Boga i jego sens wyznacza wiara w niego). Te spośród nich, które są społecznie lub kulturowo podzielane, zyskują miano dogmatów (czyli głębokiej wiary, że tak jest jak sądzimy i nikt nam wmówi, że jest inaczej). Dzięki nim łatwiej się nam porozumieć z innymi wyznającymi podobne dogmaty ludźmi i poczuć się częścią jakiejś wspólnoty, zapewniającej nam poczucie bezpieczeństwa i sensu. Im większa jest zgodność naszych przekonań z przekonaniami innych, tym większą więź z nimi czujemy i tym mocniej wierzymy, że świat wygląda dokładnie tak, jak o nim myślimy. Systemy przekonań i powiązania między nimi składają się na dominujące opowieści o sobie i świecie. Są one wynikiem uczestnictwa w określonej wspólnocie kulturowej i indywidualnych doświadczeń. Snują się nieustannie w naszych umysłach, a bez nich w naszym życiu zapanowałby chaos, nie bylibyśmy w stanie dostrzec w otaczającej rzeczywistości żadnego sensu, dokonać najprostszego wyboru, zrozumieć innych innych ludzi, czy zaplanować swoją przyszłość. Zgodnie z Teorią Opanowania Trwogi (TMT) T. Pyszczynskiego (i innych), opowieści tworzą swoisty bufor bezpieczeństwa, chroniący nas przed niepewnością i lękiem. Im bardziej dogmatyczny charakter ma dana opowieść, tym silniej będziemy reagować na jej zagrożenia oraz tym większą motywację mieć do jej obrony (niska odporność na niepewność). Niepewność przy tym rozumiana jest jako nieprzyjemny stan emocjonalny, doświadczany jako uczucie niepokoju, dyskomfortu lub udręczenia, słowem jako stan występujący wówczas, kiedy ludzie nie wiedzą jak działać, co robić (Szumowska s. 44). Radzimy sobie z nią poprzez angażowanie się w przyjemności takie jak jedzenie, używanie alkoholu i innych używek, seks, nabywanie dóbr, które mają tłumić nasze negatywne myśli związane z sytuacją niepewności. Możemy też próbować wzmacniać poczucie kontroli w obszarach niezwiązanych z wyjściową niepewnością (np. zdrowe jedzenie – wszyscy pieką chleby). Najczęściej jednak zamykamy się na nasze opowieści i radykalizujemy związane z nimi przekonania (np. liberałowie stają się bardziej otwarci i tolerancyjni, konserwatyści mniej tolerancyjni wobec przedstawicieli grup obcych). Czarne łabędzie będą więc tłumaczone jako np. kara, test wiary Boga lub innej siły duchowej, by w ten sposób nadać im sens i przywrócić porządek świata (to nie przypadek). Inni z kolei będą szukać wyjaśnień w nauce i będą starać się pojąć ich strukturę i dynamikę, by móc w przyszłości przewidzieć podobne zdarzenia. Niezależnie od treści przekonań i sposobu nadawania sensu zdarzeniom nieoczekiwanym, ludzie różnią się w zakresie tolerancji na niepewność i nieprzewidywalność. Ci, którzy wykazują się większą tolerancją, będą próbowali najpierw zrozumieć sytuacje nieoczekiwane, a później ewentualnie dokonać korekty lub uzupełnić swoją wiedzę i przekonania. Natomiast osoby mało tolerancyjne będą natychmiast szukały wyjaśnień wyłącznie w obrębie własnych opowieści, zamykając się na poglądy i wiedzę niezgodną z nimi. Istnieje też grupa ludzi, wysokolękowych, i do tego nie mających jasnych i jednoznacznych opowieści, reagujących prewencyjnie, która biernie unika źródeł niepewności. Nieprzewidywalność zawsze budziła w ludziach trwogę i zapewne będzie budzić w przyszłości. Dlatego zostaliśmy wyposażenie w mechanizmy i procesy, które mają nas chronić przed niepewnością i zapewniać kontrolę w złożonym świecie. Są nimi wszelkiego rodzaju iluzje i błędy w myśleniu (wiedzy, kontroli, błędy narracji, prognozowania przyszłości, optymizm) oraz kulturowe opowieści.

Wracając jednak do pierwszej myśli tego felietonu – spróbujmy na koniec znaleźć w nieprzewidywalności jakąś pozytywną nutę. Filozof nauki Karl Popper (jego poglądy i teorie wywarły ogromny wpływ na myśl współczesną i naukę) grubo ponad pół wieku temu dowodził, że historii nie da się przewidzieć, ponieważ bieg ludzkich dziejów w znacznym stopniu zależy od rozwoju ludzkiej wiedzy. Oznacza to, że kształt przyszłości nie jest przesądzony, a więc wiedza o tym, co zdarzy się w przyszłości, jest niemożliwa, podobnie jak niemożliwa jest naukowa teoria rozwoju historycznego, która by nam mówiła, co w przyszłości się wydarzy. Krytykując historycyzm, Popper wskazuje na inny kierunek myślenia o świecie. Nasza wiedza o rzeczywistości – zwłaszcza społecznej – jest mocno ograniczona, ponieważ świat, w którym żyjemy, jest zmienny i nieprzewidywalny. Wprawdzie powinniśmy nie ustawać w próbach badania rzeczywistości, to nasze jej rozumienie zawsze pozostanie tylko tymczasowe i niepełne. Nie wiemy co przyniesie nam przyszłość, tak jak nie mamy pojęcia jak czarne łabędzie wpłyną na nasze życie i świat wokół. I właśnie w tej tajemnicy dostrzegam pozytywną moc nieprzewidywalności. Może bowiem zdarzyć się wszystko, a to oznacza, że nic nie jest stałe i ma swój kres, także to, co złe. Nieprzewidywalność rozprawia się z naszą pychą, agresywną i bezczelną pewnością siebie, kompromituje mit indywidualizmu i jego wiary w wielkie ego i jego moc. Skłaniając nas do pokory wzywa do większej troski o bliskich i świat, tak bardzo kruchy i niestabilny. Nikt nie wie jak długo jeszcze będziemy się mogli nim cieszyć. Cieszmy się więc póki czas.

Marek Gawroń

Od redakcji: autor jest psychologiem – terapeutą, coachem, ekspertem w wielu krajowych i międzynarodowych projektach badawczych oraz rozwojowych. Publikował w czasopismach naukowych z zakresu psychologii emocji, empatii i relacji terapeutycznych. Prowadzi prywatny gabinet. Kontakt: margaw@op.pl.

REKLAMA

Kliknij tutaj

Aby kontynuować zaakceptuj korzystanie z plików Cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close