https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Michał czeka na pomoc

 
– Patrzysz na mojego synka i widzisz ciężko chorego chłopca. Myślisz „O Boże, jaki on biedniutki, jak cierpi”. Może część z Was myśli: czy można mu jakoś pomóc? – mówi Agnieszka Lechowicz, mama Michała.
 
– W swoim 11-letnim życiu przeszedł on już bardzo wiele – kilkanaście operacji i zabiegów, setki godzin rehabilitacji i terapii – wszytko po to, aby poprawić mu komfort życia. Jako rodzice nie wyobrażamy sobie życia bez niego, bez jego uśmiechu i emanującej od niego radości – mówi ze łzami w oczach mama Michała Lechowicza.
Michałek urodził się z licznymi wadami wrodzonymi mózgu i twarzoczaszki. Ciężka wada mózgu – Holoprosencephalia Semilobaris – trafia się raz na 16 tysięcy urodzeń. W tych statystykach jest Michał. Wada pojawiła się, gdy Michał był jeszcze w brzuchu. Podział na półkule i niego nie doszedł do końca, dlatego lewą stronę ma mniej rozwiniętą – nie wykształciło się lewe oko, słabsza jest rączka, noga, nawet serce, bo jest po lewej stronie. Z ciężką postacią tej wady dzieci umierają po miesiącu…
– Michał ma postać średnią, dzięki czemu wciąż jest z nami – choroba daje mu w kość, ale oszczędziła to, co najcenniejsze – jego życie. Codzienność z chorobą jest dla nas ciężka wtedy, gdy Michał cierpi. Pojawiają się przykurcze, spastyka wykręca synkowi rączki i nóżki. Każdy ruch sprawia ból. Rehabilitacja nie przynosi wielkich rezultatów, pomagają operacje. Codziennie obserwujemy niewyobrażalną chęć życia tego tak ciężko doświadczonego przez los dziecka. Mimo że synek nie mówi, rozumiemy się z nim bez słów. Potrafimy rozpoznać jego każdą potrzebę – wiemy, kiedy jest głodny, kiedy go boli albo gdy chce się bawić. Michał uwielbia spotkania z innym dziećmi, z uśmiechem na twarzy obserwuje. jak się bawią i rozmawiają ze sobą. On nie mówi ani nie może biegać. Aż trudno uwierzyć, że jest w nim tyle walki i chęci do życia. Swoją pogodą ducha i radością zaraża innych. Wszyscy terapeuci i rehabilitanci uwielbiają z nim współpracować, bo jemu tak bardzo chce się ćwiczyć, uczyć i poznawać nowe rzeczy. Mimo że przy synku trzeba zrobić wszystko, ponieważ nie potrafi chodzić, samodzielnie siedzieć, jeść czy mówić, to jako rodzice mamy jeszcze siły i energię, aby podołać tej opiece. Gdy usłyszałam o nowatorskiej metodzie leczenia komórkami macierzystymi, bardzo zainteresowałam się tym tematem. Pomyślałam: „może to pomóc mojemu synkowi“. Po konsultacji w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie w klinice neurologii dziecięcej dowiedzieliśmy się, że są szanse na poprawę funkcji poznawczych i ruchowych. „20%” – usłyszeliśmy od dr Magdaleny Chrościńskiej- Krawczyk. O 20 % po 5 podaniach komórek macierzystych z Polskiego Banku Komórek Macierzystych może poprawić się rozumienie, mowa, poruszanie i funkcjonowanie narządów wewnętrznych a także słuchu, wzroku, które przez niepełnosprawność nie pracują poprawnie. Gdy na wyprzedaży widzimy rzecz przecenioną o 20%, wydaje nam się, że to okazja, z której grzech nie skorzystać. A nasze 20% dla Michała to szansa na sprawność, o której tak marzymy. Jest nam przykro, że z powodów finansowych jest poza naszym zasięgiem. Musimy spróbować, to dla mojego syna ogromna szansa na polepszenie życia. Dlatego też zwracamy się do Państwa o wsparcie tego leczenia i podarowanie Michałowi szansy na choć częściowe wyleczenie. I – jak co rok – prosimy o przekazanie 1 procenta podatku. Wystarczy podczas rozliczenia PIT wpisać nr KRS 0000037904, a w celu szczegółowym: 3298 Lechowicz Michał. Dziękujemy – mówi w imieniu Michała i swoim Agnieszka Lechowicz.
(RED)
1 proc michal lechowicz

REKLAMA

Kliknij tutaj

Aby kontynuować zaakceptuj korzystanie z plików Cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close